Klaas kontra Horst

Wywiad Martina Tuinte

Spółdzielnia mleka koziego NGC chce być stabilnym latarnią branżową

5 November 2024 - Klaas van der Horst

Teraz, gdy po latach względnej stabilności cen na rynku mleka koziego rozpoczął się okres dodatkowej niepewności, prezes Martin Tuinte jest zadowolony z założenia Holenderskiej Spółdzielni Hodowców Kóz (NGC) prawie dwa lata temu. Spółdzielnia ta, licząca około 105 członków i dysponująca 110 milionami kilogramów mleka, jest wraz z CZ Rouveen najważniejszym czysto holenderskim graczem sieciowym w sektorze mleka koziego.

Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Tandem koncentruje się głównie na produkcji serów kozich i waloryzacji serwatki. Ponadto organizacja pracy obu wspólników fuzji została przeniesiona do CZ Rouveen. Gwoli ścisłości należy wspomnieć także o FrieslandCampina, gdyż tam również przetwarzana jest część mleka.

Jedyna prawdziwie holenderska impreza
„Uspokaja mnie fakt, że nadal jesteśmy prawdziwie holenderskim graczem. Daje to większe poczucie, że sam pociągasz za sznurki, a nie organizujesz imprezę gdzieś daleko” – mówi Tuinte.

NGC powstała w wyniku połączenia spółdzielni dostawczych CBM i BGNN oraz kilku przedsiębiorstw zajmujących się produkcją kóz mlecznych, które indywidualnie zaopatrywały CZ Rouveen. Według Tuinte fuzja zakończyła się sukcesem, a spółdzielnia jest stabilnym czynnikiem w hodowli kóz w Holandii, w branży znajdującej się w fazie pełnej transformacji.

Drzwi otwarte?
W obecnej sytuacji NGC jest już jednym z większych graczy, jednak spółdzielnia wciąż zastanawia się, czy otworzyć drzwi większej liczbie uczestników. Istnieje duża szansa, że ​​więcej hodowców kóz będzie chciało się przyłączyć.

Tuinte nie chce na ten temat zbyt wiele mówić, ale lider rynku Holland Goat Milk (HGM), powiązany z chińską Ausnutrią, dał do zrozumienia, że ​​nie chce już odgrywać wiodącej roli w branży, którą pełni od 2016 roku, gwarancja zawsze 0,4 centa za kilogram więcej niż u konkurencji. Pod koniec 2026 r. będzie to już przeszłość, ale nie jest jasne, czego chce wówczas Ausnutria, czyli główny akcjonariusz Yili. Francuski Eurial wraz ze swoją belgijską spółką zależną Capra i niemieckim Altenburger Ziege również wycofują się.

Produkcja stabilizuje się
Inaczej jest w przypadku Bettinehoeve, trzeciego co do wielkości gracza w Holandii, ale za sznurki pociąga także zagraniczna strona, szwajcarska Emmi. Oprócz tych partii jest kilku mniejszych graczy.
Tuinte nie spodziewa się dużego wzrostu produkcji w nadchodzących latach. „Produkcja stabilizuje się. Nowicjuszy już właściwie nie ma. Każdy, kto mógł, w zasadzie wypełnił miejsce, które zostało w spółkach i pozwoleniach. Przedsiębiorcy nie chcieli dać się zaskoczyć ciągle zmieniającym się przepisom i orzeczeniom prawnym i wykorzystać to, co mogli. Jeśli chodzi o przepisy dotyczące nawozów, często jesteśmy nieco łatwiejsi niż hodowcy zwierząt w dużych sektorach, ale musimy także uporać się z limitami, które dotyczą nas w przypadku fosforanów i azotu jest to, że cena mleka pozostaje na tym samym poziomie.”

Ser znów na czele
Teraz, gdy żywienie niemowląt w coraz mniejszym stopniu wpływa na cenę mleka koziego, zyski znów muszą pochodzić z produkcji sera. Liczba ta stale rośnie, także dzięki nowym kanałom sprzedaży, takim jak sprzedaż twarogu do USA.

Holenderscy producenci sera koziego produkują głównie ser kozi Gouda (Gouda Holland), miękki ser kozi i twaróg.

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się