Nowozelandzki gigant mleczarski Fonterra podnosi swoją oczekiwaną cenę na bieżący sezon 2024/25 o 0,50 dolara nowozelandzkiego ze względu na rosnące zamówienia i rosnący popyt na wiele surowców mlecznych. Popyt pochodzi z Azji, Afryki i ponownie z Chin.
Dyrektor generalny Miles Hurrell informuje o tym w wyjaśnieniu wzrostu ceny wypłaty. Zaledwie półtora miesiąca temu Fonterra prognozowała cenę wypłaty wahającą się od 8,25 do 9,75 dolarów nowozelandzkich za kilogram suchej masy mlecznej (łącznie tłuszczu i białka) w bieżącym sezonie produkcji mleka. Teraz oczekiwana cena została zwiększona z 9,00 NZ do 10,00 NZv za kilogram suchej masy mlecznej. Średnia cena została zwiększona o 0,50 dolara z 9,00 dolara nowozelandzkiego do 9,50 dolara nowozelandzkiego, a margines niepewności został zmniejszony zarówno w górę, jak i w dół.
Według Hurrella Fonterra podnosząc oczekiwaną cenę również uważnie przyglądał się najnowszym aucjom GDT i nabrał od tego odwagi.
Dużą uwagę zwraca się także na doniesienia o gwałtownym spadku produkcji mleka w Chinach. Fonterra nie podaje liczb, ale inne źródła podają, że w trzecim kwartale tego roku produkcja mleka w Chinach była niższa o 6%. Nie są jeszcze znane żadne dane za czwarty kwartał. W międzyczasie chińska siła nabywcza spadła. Według Hurrella popyt na innych rynkach w Azji i Afryce jest również dobry.
Oprócz wyższej ceny mleka nowozelandzcy rolnicy mogą w dalszym ciągu spodziewać się dywidendy w wysokości od 40 do 60 dolarów za akcję.
Fonterra ogłasza również, że teraz naprawdę prezentuje swoją działalność konsumencką. Obejmuje to dobrze znane marki, takie jak Anchor i Mainland oraz 17 zakładów produkcyjnych w Australii, Nowej Zelandii, Sri Lance i wielu miejscach na całym świecie. Kupujący mogą zgłaszać się do Fonterry, która nie wymienia jeszcze nazw stron, z którymi podobno prowadzi rozmowy. oczekuje się, że sprzedaż przyniesie od 2,5 do 3,5 miliarda dolarów nowozelandzkich.
Wpływy ze sprzedaży muszą w dużej mierze przynieść korzyść akcjonariuszom, czyli głównie naszym rolnikom.