Niemieccy producenci mleka importują w tym roku znacznie mniej mleka z krajów członkowskich Unii Europejskiej niż w roku ubiegłym. Ponadto, według danych Eurostatu, w październiku własna produkcja mleka również spadła.
Podaż mleka w Niemczech w październiku wyniosła 2,548 mln ton. Oznacza to spadek o 2,3% w porównaniu z tym samym miesiącem 2023 r. Niemiecka produkcja mleka rośnie od czerwca i od tego czasu różnica zwiększa się z każdym miesiącem. We wrześniu deficyt nadal wynosił 1,7%. Coraz większy spadek jest wynikiem przechodzenia na emeryturę hodowców bydła mlecznego w połączeniu z ogniskami choroby niebieskiego języka w niemieckich gospodarstwach mlecznych.
W pierwszych miesiącach 2024 r. wydojono o 0,5% mniej niż w analogicznym okresie roku ubiegłego. Oznacza to, że niemiecka produkcja mleka w tym roku kalendarzowym po raz pierwszy od 2021 r. zmierza w dół. To uderzająca zmiana, ponieważ w maju podaż mleka była nadal najwyższa od 2018 roku.
Znacznie mniej importowanego mleka
Ograniczona część dostaw w październiku pochodziła z mleka (spotowego) kupowanego przez przetwórców z innych państw członkowskich, zwykle z krajów sąsiadujących, takich jak Holandia czy Francja. W październiku wolumen ten wyniósł 68.105 2,5 ton, co stanowiło ponad 8,8% całkowitego niemieckiego rynku mleka. Uderzający jest fakt, że wolumen ten jest znacznie niższy niż w latach ubiegłych. W październiku wolumen był o 11,5% niższy niż w tym samym miesiącu ubiegłego roku. Według danych niemieckiego Ministerstwa Rolnictwa, patrząc na pierwsze dziesięć miesięcy, różnica wynosi aż XNUMX%. Może to wynikać z tego, że przetwórcy w sąsiednich krajach są mniej skłonni do sprzedaży mleka spotowego niemieckim przetwórcom ze względu na spadającą podaż w ich własnym kraju.