FrieslandCampina

Analiza Mleko

Fuzja FrieslandCampina i Milcobel: 5 wniosków z rzędu

18 December 2024 - Wouter Baan

Zbliżająca się fuzja FrieslandCampina i Milcobel to oczywiście ważna wiadomość w świecie mleczarstwa, a także bardzo zaskakująca. Jeśli jednak przyjrzeć się bliżej sytuacji, z pewnością nie jest to krok nielogiczny. Obie spółdzielnie mleczarskie spodziewają się, że razem będą silniejsze w zaostrzającej się walce o kurczący się wolumen mleka w północno-zachodniej Europie. Na pierwszy rzut oka najwięcej korzyści odnoszą członkowie Milcobel, jednak w tym celu muszą zrezygnować ze swojej belgijskiej tożsamości.

Czy chcesz kontynuować czytanie tego artykułu?

Zostań subskrybentem i uzyskaj natychmiastowy dostęp

Wybierz subskrypcję, która Ci odpowiada
Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Chociaż wiele jest nadal niewiadomych i będzie wymagało dalszego opracowania w ciągu przyszłego roku, FrieslandCampina i Milcobel próbowały dziś opublikować wiele informacji. Jest to również konieczne, aby członkowie obu spółdzielni byli entuzjastycznie nastawieni do wspólnej pracy. W końcu obie rady członkowskie muszą jeszcze zgodzić się na proponowaną decyzję, a brak jasności może łatwo zakłócić ten proces. Nie wydaje się jednak, aby na razie doszło do psucia zabawy, ponieważ wola połączenia jest duża po obu stronach. Podajemy szereg wniosków.

1. Wspólne wyzwanie przynosi braterstwo
Wspólny wróg często powoduje bratanie się. Być może był to również powód, dla którego FrieslandCampina i Milcobel rozpoczęły dyskusję. Obie firmy znacznie ucierpiały w ostatnich latach, głównie z powodu firmy A-ware, która „zabrała” wielu rolników zarówno z FrieslandCampina w Holandii, jak i Milcobel w Belgii, choć częściowo z powodu własnych błędów obu spółdzielni. Częściowo w rezultacie zarówno FrieslandCampina, jak i Milcobel musiały dokonać poważnej restrukturyzacji i cięć w swoim sprzęcie produkcyjnym. Wysoki odpływ pracowników w FrieslandCampina i Milcobel nieco się zmniejszył, ale wyzwania pozostają. Zarówno w Holandii, jak i w Belgii zasobom mleka grozi (znaczne) zmniejszenie się. Prezes FrieslandCampina Jan Derck Van Karnebeek podkreśla, że ​​fuzja nie jest wstępem do dalszej restrukturyzacji. Chodzi o to, aby efektywniej wykorzystywać urządzenia produkcyjne, a tym samym wspólnie stawić czoła wyzwaniom i możliwościom pojawiającym się na rynku. Jest to również konieczne, ponieważ w 2023 roku obie spółki poniosły stratę. Peter Grugeon, dyrektor generalny Milcobel, ujął to w klasyczny sposób, że suma dwóch spółek daje więcej niż obecnie osobno. Uderza fakt, że wskazano, że rozmowy w sprawie fuzji formalnie rozpoczęły się dopiero od kilku miesięcy. Chęć połączenia jest najwyraźniej bardzo duża.

2. Brak równoważnego połączenia
Fuzja odbywa się na zasadach równości, jak mówią zarówno górni, jak i dolnicy. Formalnie może to być prawda, ale kto w to wierzy? Pod względem objętości mleka FrieslandCampina jest prawie dziesięciokrotnie większa od Milcobel i ma znacznie większą wagę. Dlatego istotne jest, że połączona firma wkrótce będzie nadal działać jako FrieslandCampina. Nazwa Milcobel znika z fasad belgijskich fabryk, ale nie znika całkowicie. Będzie to powiązane z dwoma dzielnicami, które połączona spółdzielnia wkrótce będzie miała w Belgii. Nie ujawniono jeszcze, gdzie będzie się znajdować główna siedziba ani kto będzie dyrektorem generalnym połączonej spółki. To też brzmi głównie jak dyplomacja. Biorąc pod uwagę wielkość firmy, można spodziewać się, że baza operacyjna połączonej spółdzielni prawdopodobnie pozostanie w Amersfoort. To także duża oszczędność pieniędzy. Zapytany, nie chciał jeszcze tego potwierdzać, ale najprawdopodobniej nową spółką pokieruje Jan Derck van Karnebeek. W końcu dopiero niedawno objął urząd. Jednak najwyższe kierownictwo FrieslandCampina otrzyma belgijskie uzupełnienia, podobnie jak zarząd połączonej spółdzielni.

Transfer kapitału
Około 1.500 członków Milcobel otrzyma certyfikaty mleczne o wartości 0,08 euro za kilogram. Zostaną one sfinansowane z (1) zgromadzonego kapitału zakładowego danego członka w Milcobel oraz (w przypadku deficytu) zarejestrowanych części (2) składek lojalnościowych związanych ze sprzedażą Ysco przez Milcobel oraz (3) [premia za fuzję] wypłacona z ukrytych rezerw Milcobel. Jeżeli nadal brakuje środków, członek może skorzystać z formy płatności (na takich samych warunkach jak program przejęć przedsiębiorstw (BOR), znany we FrieslandCampina). 

3. Członkowie Milcobel czerpią najwięcej korzyści
Fuzja jest bardziej drastyczna dla członków Milcobel niż dla FrieslandCampina. Przecież są częścią większej całości. Jednocześnie czerpią także najwięcej korzyści. Ze względu na swoją wielkość FrieslandCampina ma lepszy dostęp do rynków zbytu, co sprzyja waloryzacji mleka. Wypłacalność FrieslandCampina na poziomie 37% jest znacznie wyższa niż wypłacalność Milcobel, która wynosi nawet 25%. Dlatego też dla Milcobela potrzeba fuzji jest większa. Prezes Milcobel, Betty Eeckhout, nie zaprzeczyła na konferencji prasowej dzisiejszego popołudnia, że ​​rozmowy toczyły się także z innymi firmami. Cena gwarantowana, jak obecnie wie FrieslandCampina, pozostaje nienaruszona. Dotyczy to trudnego punktu, ponieważ w ostatnich latach często spadająca cena mleka Milcobel była jednym z głównych punktów krytyki ze strony członków. W domyśle oznacza to również, że FrieslandCampina wniesie nieco większy wkład z Holandii, aby sprowadzić cenę mleka w Belgii na ten sam poziom. Ciekawostką jest to, że cena mleka Milcobel nadal znajduje się w koszyku, na podstawie którego FrieslandCampina ustala Cenę Gwarantowaną.

4. Przepaść kulturowa mniejsza niż w 2008 roku
Kiedy w 2008 roku firmy FrieslandFoods i Campina połączyły się, konieczne było zniwelowanie przepaści kulturowej pomiędzy północą i południem Holandii. Okazało się to wówczas nie takie proste, jak zapewne pamięta prezes spółdzielni Sybren Attema. Tym samym na nową, neutralną bazę wybrano Amersfoort. Obecnie nie ma już takich przeszkód, w tym sensie, że proces fuzji jest traktowany dość lekko. Obie firmy dosłownie mówią swoim językiem, a spółdzielcze korzenie łączą, jak wskazują oba obozy. Oznacza to, że istnieje ryzyko niedoszacowania. W końcu fuzje są z definicji wyzwaniem i dlatego nie są pozbawione ryzyka, chociaż proponowane korzyści wydają się prawdopodobne. Na przykład fuzja może łatwo odwrócić uwagę od Twojego własnego procesu optymalizacji.

5. Połączona spółka będzie wkrótce większa od Arli
Ostatecznym celem spółdzielni fuzyjnej jest wspólne rozpoczęcie działalności rolniczej i rekrutacja nowych członków. Oczywiście w Holandii i Belgii, ale także w północnej Francji, gdzie Milcobel jest już aktywny. Dzięki fuzji FrieslandCampina poszerza swój obszar rekrutacji. Rynek niemiecki również oferuje możliwości. Na rynku, na którym wolumen dostaw znajduje się pod coraz większą presją, skala jest kluczowa, co wielokrotnie podkreślali na konferencji prasowej zarówno prezesi, jak i prezesi spółdzielni. Z 10 miliardami kilogramów mleka członkowskiego i obrotem w wysokości 14 miliardów euro, FrieslandCampina wkrótce znów będzie większa niż Arla, która dołączyła do niej w zeszłym roku. Kolejnym zadaniem jest przynajmniej przebicie zysków Arli.
 

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się