Vreugdenhil Dairy Foods wierzy w przyszłość mleczarstwa i własnej firmy. To solidna i wyspecjalizowana firma, wytwarzająca poszukiwane produkty wysokiej jakości, a przy tym posiadająca bardzo konkurencyjną cenę mleka. Niepokój budzi środowisko, w którym należy wykonywać operacje, w którym azot blokuje wszystko i zdaje się królować widzenie tunelowe, mówi dyrektor generalny Albert de Groot. 'Naprawdę nie jest nam aż tak źle! Zobacz cenę naszego mleka.' Omawia także rzadką stratę poniesioną w zeszłym roku i ambicje rozszerzenia portfolio produktów, oprócz tradycyjnego silnego skupienia się na mleku w proszku.
W środowisku, w którym dostępność mleka znajduje się pod presją strukturalną, zarówno w Holandii, jak i w Europie, a być może na całym świecie, walka o mleko nasila się. Prawdopodobnie najwięcej w Holandii, gdyż spodziewane jest dodatkowe zmniejszenie pogłowia zwierząt gospodarskich w związku z kurczeniem się azotu i obornika. Stanowi to podwójne wyzwanie dla przedsiębiorstw mleczarskich, gdyż muszą one uporać się ze stratą rolników i stawić czoła konkurencji. W przypadku tego drugiego wymagana jest optymalna wydajność, w przypadku pierwszego atrakcyjne warunki dostawy i niezły pakiet możliwości zarobku w postaci pieniędzy mlecznych. Firma Vreugdenhil Dairy Foods „dobrze się uzbroiła” pod tym względem. Oprócz wysokiej ceny bazowej (W tym roku ponownie najwyższa) możesz zarobić dodatkowe 6,90 € za 100 kilogramów. Daje to Vreugdenhilowi jeden z najwyższych wyników w Holandii.
Koncepcja Nestle
W przypadku czołówki jest to możliwe dzięki współpracy z grupą spożywczą Nestlé. Co prawda nie każdy może teraz wziąć udział w tym streamie, bo trzeba wszelkich starań i jest kolejka, podobnie jak u konkurencji, ale górny strumień można poszerzyć. Jednakże „koncepcję Nestlé” można rozszerzyć na innych klientów, jeśli znajdzie się na nią rynek, mówi dyrektor generalny Albert de Groot z Vreugdenhil Dairy Foods. Uważa, że przy obecnym pakiecie warunków dostaw i ustaleń dotyczących płatności za mleko Vreugdenhil będzie w nadchodzących latach atrakcyjną stroną dla nowych producentów mleka. Aktywnie poszukuje się większej liczby rolników, zarówno w Holandii, jak i w Belgii.
Nie składa żadnych oświadczeń na temat liczby nowo pozyskanych dostawców w Belgii. „Połączyliśmy z sobą wielu producentów mleka, ale niekoniecznie zależy nam na szybkim efekcie. Patrzymy w dłuższej perspektywie”. Ceny mleka publikowane od kwietnia pokazują, że Vreugdenhil ma bardzo konkurencyjną cenę mleka w Belgii. Vreugdenhil nie jest jedyną firmą, która szuka więcej mleka na kurczącym się rynku. Kilka firm mleczarskich chce większego kawałka kurczącego się ciasta. Nie da się przewidzieć, jak to się potoczy. „Branża się uspokoi”.
Wizja tunelowa
Środowisko, w którym muszą działać firmy, nie pomaga, zauważa De Groot z poczuciem „niedopowiedzenia”. „W ostatnich latach politycy nie poświęcali wystarczającej uwagi społeczności biznesowej. Jest to odczuwalne w całej branży”. Jako przewodniczący Holenderskiej Organizacji Mleczarskiej (NZO) De Groot zauważa to w biznesowej organizacji parasolowej VNO-NCW. Najbardziej widać to w przypadku materii takiej jak azot, ale nie tylko tam. „To smutne w sektorze rolnym. Wszystko stanęło w miejscu, w ostatnich latach podążano wszystkimi dobrze wydeptanymi ścieżkami, ale jeśli jako rząd będziecie w dalszym ciągu zadawać te same pytania tym samym osobom i komisjom w celu uzyskania porady, wynik jest przewidywalny. Nic się nie dzieje, ponieważ istnieje wizja tunelowa?”
„Holandia zawsze ma wiele mocnych stron, takich jak lokalizacja, reputacja, już poczynione inwestycje i infrastruktura. To macie. Nie mamy przestarzałych instalacji ani nic podobnego. Posiadamy mocną i nowoczesną aparaturę produkcyjną, bardzo wyspecjalizowaną I „najnowocześniejszy stan”. Możemy z tym pójść dalej. Co roku przerabiamy 1,3 miliarda litrów mleka. Handlujemy także 500 milionami litrów ekwiwalentów mleka mlecznego.”
Alberta de Groota
To, że w 2023 roku poniesiono stratę w wysokości 13,5 mln euro – co jest rzadkością w przypadku Vreugdenhil – nie wynika z tego, że działa ona w niewłaściwym segmencie rynku – zapewnia De Groot. „Był to splot okoliczności, w tym pożar w Putten i świadoma decyzja o dopłacie naszym producentom mleka. W tym roku pod względem wyników prawie wróciliśmy do długoterminowej średniej”.
Preferowany dostawca
Osoby z zewnątrz czasami dochodzą do wniosku, że producent mleka w proszku musi mieć bardzo trudne życie na obecnym rynku, przy niskich cenach mleka w proszku, także dlatego, że ma tylko takie proszki. Tacy ludzie tego nie rozumieją, wyjaśnia De Groot. „Jesteśmy rzeczywiście bardzo wyspecjalizowani. Zawsze wierzyliśmy w skupienie. Dzięki temu jesteś lepszy. Udowodniliśmy to w ostatnich dziesięcioleciach. Nie jesteśmy producentem mleka w proszku luzem. Jeśli działasz tylko w segmencie luzem, nie masz żadnej funkcji Jesteśmy czymś więcej niż tylko firmą produkującą mleko w proszku. Robimy to głównie dla innych firm spożywczych i musimy dbać o dobrą reputację.
Badania satysfakcji klientów pokazują, że wielu naszych klientów postrzega nas jako „preferowany dostawca” produkt świeży, wysokiej jakości, niezawodny i charakteryzujący się wysokim poziomem obsługi przez cały rok. Zawsze dostarczamy na czas, nawet w środku okresu koronowego i na początku kryzysu ukraińskiego. Robimy, co mówimy. Dotyczy to również naszych producentów mleka. Naprawdę nie jest z nami tak źle! Zobacz cenę naszego mleka.”
Jesienią ubiegłego roku do Vreugdenhil trafiła skarga Komisji OHP w następstwie działań hodowcy, który uważał, że firma mleczarska nie zapewniła wystarczającej przejrzystości w kwestii cen mleka. De Groot nie chce teraz wiele powiedzieć na ten temat, poza tym, że Vreugdenhil opowiada się za uczciwymi stosunkami handlowymi ze swoimi producentami mleka, dostawcami i klientami oraz że trwają prace nad znalezieniem wspólnego rozwiązania.
Głównie na żądanie, z najwyższej półki
Chociaż firma Vreugdenhil Dairy Foods dostarcza coraz więcej produktów „z najwyższej półki”, nadal konieczna jest ich większa ilość, przyznaje De Groot. To prawie nieuniknione. „Jednak zdecydowana większość to produkty o dużej wartości dodanej. Częściowo z tego powodu nieco mniej wykorzystujemy maksymalne moce produkcyjne, ale produkujemy głównie na popyt. Na szczęście popyt wciąż rośnie. Mleko jest i pozostaje głównym składnikiem surowca, ale wykorzystuje kilka surowców. I chociaż mniej się o tym mówi, jeśli robisz proszki, zostaje Ci też śmietanka. Sprzedajemy ją producentom masła, producentom bitej śmietany i likierów. To również zapewnia dobro wartość mleka.” Chociaż firma Vreugdenhil Dairy Foods jest bardzo skoncentrowana, nadal bada, czy inne ścieżki są interesujące do opracowania w celu dalszego rozwoju.
Nabiał jest bardziej ceniony, niż się często mówi
Według niego Vreugdenhil Dairy Foods z pewnością jest w stanie poczynić dodatkowe inwestycje. Jesteśmy solidną firmą z silnym kapitałem własnym, a nabiał z pewnością nie jest branżą podupadającą, jak mogą sądzić niektóre głosy. „Nabiał wpisuje się w zrównoważoną dietę, jest niezwykle pożywny i nie jest niejasnym i/lub głęboko przetworzonym, modnym produktem, o którym nie wiadomo, skąd się bierze. Około 98% wszystkich Holendrów spożywa nabiał co tydzień, a być może 0,5% jest całkowicie przeciwne. Prawie wszyscy też lubią nabiał. Dlaczego jeszcze sądzisz, że tłuszcz mleczny jest tak drogi? Na całym świecie popyt na produkty mleczne stale rośnie, także dlatego, że zwiększa się liczba ludności na świecie, a mimo to nasz produkt trzeba tylko karmić bardziej istotne. Można zauważyć, że produkcja mleka również rośnie w krajach wschodzących, ale nie stanowi to realnego zagrożenia. Niedobór jest większym problemem niż nadpodaż. Można również produkować mleko mniej wydajnie i przy większym wysiłku, naprawdę najlepiej. a hodowla bydła mlecznego pomaga nam w utrzymaniu środowiska życia”.
Rzecznictwo
Oprócz tego, że jest dyrektorem generalnym Vreugdenhil, De Groot jest także prezesem NZO, jak już wspomniano. Na tym stanowisku uczestniczy także w konsultacjach pomiędzy organizacjami producentów mleka (G7) a rządem w celu przestrzegania m.in. przepisów dotyczących obornika i ochrony środowiska. NZO robi to w ramach spółdzielni, a nie w ramach współkierowania lub decyzyjności, zapewnia De Groot. „Wsparcie prowadzone przez siedem głównych organizacji nie zawsze jest skuteczne, nawet bez Fundacji Stikstofclaim i FDF, ale nadal muszą to robić razem. Jeśli się zgodzą, my również będziemy mogli odegrać swoją rolę, ale nie wcześniej”. De Groot zastanawia się, czy obecna metoda reprezentowania interesów, przy niekończących się polderach, jest najlepsza. Stara się nie mieć na ten temat zdania, ale widzi, że ruch ekologiczny podąża dwiema drogami: konsultacjami i sporami sądowymi. To drugie najwyraźniej odbywa się bez szkody dla relacji z rządem, czego wielu zwolenników rolnictwa bardzo się obawia.
Ponadto NZO reprezentuje interesy przemysłu mleczarskiego na poziomie „przedkonkurencyjnym”. Promujemy sprawy, które wzmacniają cały sektor mleczarski i przynoszą korzyści całemu sektorowi hodowli bydła mlecznego. W Vreugdenhil wierzymy w przyszłość mleczarstwa i rynku, na którym działamy. Nasza firma jest w dobrej kondycji, ma nowoczesne fabryki i klientów, którzy działają w wyższym segmencie. Nasi hodowcy bydła mlecznego odgrywają zasadniczą rolę w wytwarzaniu wartościowych produktów na tym poziomie. Teraz i w przyszłości.