Rynek płynnych produktów mlecznych poniósł w tym tygodniu duże straty ze względu na tłuszcz mleczny. Zupełnie niespodziewanie dla wielu uczestników rynku najpierw spadła cena masła, potem cena śmietanki i, jak się okazało, do pewnego stopnia również cena mleka surowego.
W pierwszej części tygodnia cena tłuszczu mlecznego wydawała się spadać jeszcze bardziej niż obecnie, jednak w drugiej połowie tygodnia nastąpiła pewna poprawa.
Wschodnioeuropejska niespodzianka
Według różnych uczestników rynku, na cenę masła dodatkowo wpłynęło nagłe pojawienie się na rynku tanich produktów polskich i litewskich, a także produktów z krajów trzecich wchodzących na rynek UE. W wyniku zaskoczenia, jakie wywołało pierwsze zdarzenie, cena masła na krótko spadła poniżej 6.800 euro za tonę, ale obecnie jej poziom ponownie znacznie przekracza 7.000 euro.
Łącznie notowania DCA spadły o 2,9%. Uderzające jest to, że notowania śmietany odnotowały nieco większy spadek, gdyż spadły o 3,9%. Rynek nieco otrząsnął się już z szoku, a cena tłuszczu mlecznego wydaje się stabilizować.
Tymczasem po stronie białek sytuacja jest spokojniejsza. Koncentrat mleka odtłuszczonego notowany jest na giełdzie DCA i notowany jest nieznacznie wyżej, jednak ogólnie rynek w tym tygodniu był stabilny.
Pojawiają się również pogłoski, że partie znów zaczną produkować trochę więcej mleka w proszku, choć na pierwszy rzut oka rynek mleka w proszku nie daje ku temu wielu powodów. Eksport produktów poza UE bez odpowiedniego świadectwa zdrowia (czyli spoza Niemiec lub strefy zamkniętej) jest naprawdę trudny.
Cena surowego mleka w Holandii nieznacznie spadła. W Niemczech cena pozostała bardziej stabilna. Oferta została dobrze przyjęta i niewiele wskazuje na to, że ta sytuacja ulegnie zmianie w najbliższym czasie. Mówiąc ogólnie, cena spot mleka jest o kilka euro niższa od średniej ceny wypłaty.
Na serwatkę w płynie nadal jest duży popyt, a jest ona stosunkowo droga. Nie wynika to z dobrej kondycji sektora cielęcego, bo popyt w tym sektorze jest wręcz nieco słabszy. Wciąż istnieje popyt na produkty serwatkowe o wysokim stężeniu, co sprawia, że płynny koncentrat jest drogi. Koncentraty i izolaty białka serwatkowego osiągają na rynku ceny od 15 do 20 razy wyższe niż koncentrat serwatkowy, a sytuacja ta prawdopodobnie utrzyma się przez jakiś czas.
Oznacza to, że serwatka w coraz większym stopniu przyczynia się do waloryzacji mleka w łańcuchu produkcji sera. W dłuższej perspektywie może to okazać się uciążliwe dla przemysłu paszowego, ponieważ produkcja zwykłego proszku serwatkowego stanie się coraz mniej atrakcyjna.
Tymczasem na samym rynku sera widać poprawę po kilku słabszych tygodniach, którym towarzyszyły obawy dotyczące pryszczycy (FMD). Jak twierdzą, kupujący nie są specjalnie chętni do płacenia wyższych cen sera, ale producenci podchodzą do konkurencji stosunkowo spokojni. Produktu jest bardzo mało, a jego sprzedaż jest bardzo dobra.