Hodowcy bydła mlecznego i przemysł mleczarski w USA są coraz bardziej zaniepokojeni działaniami prezydenta Donalda Trumpa. Niepokoi ich nie tylko jego polityka wobec osób przebywających w USA nielegalnie, ale także jego polityka taryfowa wobec sąsiednich krajów.
Wiele osób mieszkających na wsiach głosowało na Trumpa jako nowego prezydenta USA, ale jego polityka deportacji osób nieposiadających dokumentów budzi coraz większe obawy.
Imigranci dostarczają 80% mleka
Podczas niedawnej konferencji poświęconej mleczarstwu w Nowym Meksyku uczestnikom przypomniano, że amerykański przemysł mleczarski jest w dużym stopniu uzależniony od taniej siły roboczej, którą często stanowią nieudokumentowani imigranci, głównie Meksykanie i inni obywatele Ameryki Łacińskiej. Badanie z 2015 r. wykazało, że migranci wykonują 50% pracy w gospodarstwach mlecznych w USA i odpowiadają za 80% produkcji mleka. Według badaczy Roba Hagevoorta z University of New Mexico, w ostatnich latach liczby te tylko wzrosły. Zbyt entuzjastyczna polityka hodowli może zatem doprowadzić do sparaliżowania hodowli bydła mlecznego w USA.
Zadbaj o dokumenty
Amerykańska Federacja Hodowców Mleka (NMPF) radzi rolnikom i pracodawcom zajmującym się produkcją mleka, aby poprosili jak najwięcej pracowników o okazanie dokumentów, np. paszportów, praw jazdy lub innych dokumentów potwierdzających ich tożsamość. Wszystko to może pomóc uchronić ludzi przed eksmisją i problemami z utrzymaniem działalności gospodarczej.
Obawy dotyczące działań zaradczych
Dodatkowe cła importowe na produkty z Meksyku i Kanady, które Trump ogłosił tuż przed weekendem, również budzą obawy. Z jednej strony rolnicy popierają działania Trumpa mające na celu zwiększenie eksportu produktów mlecznych, np. do Kanady. Wielu obawia się jednak, że obecne działania taryfowe mogą mieć odwrotny skutek. Na przykład w odniesieniu do eksportu produktów mlecznych do Kanady. Stany Zjednoczone mają więcej do stracenia niż Kanada. Amerykanie eksportują do Kanady produkty mleczne o wartości prawie 1,1 miliarda dolarów, podczas gdy wartość eksportu Kanady do USA wynosi mniej niż 355 milionów dolarów. Trump jest jednak zirytowany kanadyjskim systemem kontroli produkcji mleczarskiej i krytykuje politykę ochrony kanadyjskich rolników.
Polityka ochrony
Jego przedstawiciel handlowy Howard Lutnick powiedział w zeszłym tygodniu, że polityka Kanady jest „niezwykle zła” (bardzo źle) będzie miało wpływ na amerykańskich rolników, dlatego też należy skupić się na Kanadyjczykach. Pytanie, czy to się powiedzie, a jeśli USA będą naciskać zbyt mocno, Kanada może odpowiedzieć wysokimi cłami na amerykańskie produkty mleczne. Stany Zjednoczone również stosują różne środki ochrony rynku dla własnych producentów mleka.