Kanadyjski gigant mleczarski Saputo zmaga się z problemami, szczególnie w Wielkiej Brytanii i Australii. Z powodu poważnych odpisów wartości firmy, spółka musiała dokonać odpisów na kwotę setek milionów euro i w trzecim kwartale odnotowała stratę w wysokości prawie 350 milionów euro.
Dochód z działalności operacyjnej nie wygląda źle. Przychody za trzeci kwartał (kończący się 31 grudnia 2024 r.) wzrosły o 17%, czyli o równowartość 481 mln euro, do 3.359 mld euro. W ciągu pierwszych 9 miesięcy bieżącego roku obrotowego osiągnięto również dobry wzrost obrotów, rzędu 11,8% w porównaniu z analogicznym okresem roku ubiegłego. Wynik jest również średnio dodatni, z wyjątkiem Argentyny, gdzie firma odczuwa skutki hiperinflacji (co jednak można skorygować w celach podatkowych). Jednakże w Kanadzie i USA Saputo radzi sobie dobrze.
Teraz ból odczuwalny jest w Australii i, co ważniejsze, w Wielkiej Brytanii. Rynki tam są trudne, a zyski rozczarowujące. Trzeba zapłacić wyższą cenę za mleko, niż obliczono, a plony są rozczarowujące.
Zamknięcia fabryczne
W związku z tym firma Saputo podjęła decyzję o zamknięciu oddziału w Australii i zaostrzeniu środków wsparcia dla rolników. W bieżącym roku dokonano również odpisu wartości w wysokości 178 mln euro.
W Wielkiej Brytanii konieczne okazało się podjęcie jeszcze bardziej drastycznych środków. W 2023 roku poniesiono już znaczną stratę z powodu sprzedaży przewartościowanych akcji. W bieżącym roku Saputo przyjrzał się uważnie wszystkim tamtejszym operacjom i doszedł do wniosku, że również tutaj konieczne jest dokonanie znaczącego odpisu aktualizującego. Kwotę tę ustalono na równowartość 456 milionów euro. Fabryka sera w Yorkshire zostaje zamknięta, a na południu kraju zwalnia się „nierentownych” hodowców bydła mlecznego. Dotyczy to 13 hodowców bydła, hodujących około 20 milionów kilogramów sera na obszarze objętym działalnością fabryki sera w Davidstow.
Bez amortyzacji Saputo mogłoby zakończyć trzeci kwartał zyskiem przekraczającym 100 milionów euro.