Wygląda na to, że w zeszłym roku FrieslandCampina wykonała swego rodzaju skok z piwnicy na strych. Zysk netto był o 470 mln euro wyższy niż w 2023 r., a po uwzględnieniu dodatkowych płatności był wyższy o ok. 109 mln euro. Cena mleka, jaką otrzymali członkowie, była również doskonała.
Jak firma to zrobiła? Odpowiedź może być prosta: mniejsza liczba osób i wyższe ceny sprzedaży. Jednak wciąż potrzeba czegoś więcej. Osiągnięto znaczne oszczędności kosztów wewnętrznych wynoszące 315 mln euro. Oznacza to, że około dwie trzecie celu wyznaczonego na lata 2024 i 2025 zostało już osiągnięte. Wdrożono również pojedynczą metodę pracy. To też pomaga.
Mniej goli w 2025 r.
Co więcej, wszystkie siedem grup biznesowych ciężko pracuje, aby osiągnąć optymalne wyniki, nie próbując prześcignąć się nawzajem – mówi dyrektor generalny Jan Derck van Karnebeek. „Uwolniliśmy mocne strony, które już istnieją w firmie, a jeśli wszyscy dobrze ze sobą współpracują, automatycznie będziecie zdobywać bramki”.
Występowały także różne sprzyjające warunki rynkowe. To jest też powód, dla którego Van Karnebeek spodziewa się nieco mniejszej liczby bramek w tym roku. Oczekuje się mniejszej liczby jednorazowych nieoczekiwanych zysków. Cena mleka, jaką otrzymują członkowie, pozostanie stosunkowo wysoka, ale czy rynek zbytu znów będzie współpracował? Na świecie panuje wielki niepokój, częściowo z powodu gróźb wprowadzenia wszelkiego rodzaju ograniczeń importowych i ceł. Wyższe cła importowe na holenderskie produkty mleczne w USA nie wpłyną znacząco na FrieslandCampina, ponieważ tylko około 1% sprzedaży w USA stanowią sery. Van Karnebeek uważa jednak, że niepokoje wywołane groźbami wojen handlowych i tym podobnych nie sprzyjają interesom.
Twarde dyskonty zapakowane
Pozytywnym faktem jest to, że niemal wszystkie grupy biznesowe odnotowały w ubiegłym roku pozytywne wyniki. W Europie, a także na trudnym rynku niemieckim, ponownie odnotowano wzrost sprzedaży, nawet w przypadku „twardych dyskontów”, takich jak Aldi i Lidl. Sprzedaż prawdopodobnie w niewielkim stopniu wzrosła dzięki temu, że FrieslandCampina nie przerzuciła wszystkich podwyżek cen na cały łańcuch sprzedaży (spółka nazywa to korektą inflacyjną). W ten sposób udało się odkupić część udziałów w rynku. Jednakże ogólnie rzecz biorąc miało to pozytywny wpływ.
Składniki wyprzedane
W Chinach FrieslandCampina korzysta ze swojej silnej pozycji na rynku żywienia niemowląt. Według Van Karnebeeka, cytującego innych, byłaby to największa zagraniczna marka żywności dla dzieci w tym kraju, obok Friso. Jest to również marka premium, a w zeszłym roku skorzystała na tym, że na świat przyszło więcej ponownych dzieci. Grupa biznesowa Ingredients radziła sobie tak dobrze, że pod koniec ubiegłego roku wszystkie jej wysokiej jakości produkty zostały wyprzedane.
Nie wszystko jest wspaniałe
Jednak nie wszystko poszło wspaniale. W Nigerii firma wciąż zmaga się z galopującą inflacją, choć sprzedaż znów rośnie. Spadek odnotowały również wyniki w Pakistanie. Wahania kursów walut ogółem kosztowały firmę ponad 300 milionów euro ze sprzedaży. Kapitał własny spółki ponownie się wzmacnia dzięki wolnej części zysku netto w wysokości 164 mln euro, ale nie udało się jeszcze odrobić strat w wysokości 302 mln euro, które miały miejsce w ubiegłym roku (ujemna dywidenda).
Kolejnym niekorzystnym zjawiskiem był spadek liczby firm członkowskich o 416 w ubiegłym roku i zmniejszenie dostaw mleka o 319 milionów kilogramów. Dostarczono zaledwie 9 miliardów kilogramów. FrieslandCampina uważa, że przyczyną jest również umiarkowany sezon wegetacyjny i wpływ choroby niebieskiego języka, ale rolę mogły odegrać także inne czynniki.
Malejąca podaż, nowi członkowie
Nie bez powodu FrieslandCampina spodziewa się dalszego spadku dostaw mleka. Van Karnbeek ma nadzieję, że dzięki dobrym wynikom uda mu się przyciągnąć nowych członków. W zeszłym roku powitano 48 nowych przybyszów, a taka sama liczba jest w drodze. Pomocne jest to, że zniesiono opłatę wjazdową w wysokości 5 euro za 100 kilogramów, a obecnie wymagane jest okazanie jedynie certyfikatu dostawy o wartości 100 euro za 8 kilogramów, aby móc wjechać na teren targów. Ponadto pod koniec tego roku spodziewana jest fuzja z Milcobelem.