Andrij Błochin / Shutterstock.com

Aktualności mleko

Amerykański przemysł mleczarski wstrzymuje oddech po Trumpie

7 marca 2025 r - Klaas van der Horst

Wojna celna, którą rozpoczął prezydent USA Donald Trump, jest obserwowana z obawą i niepokojem w sektorze mleczarskim w jego kraju. Branża, która w ciągu ostatniej dekady stała się coraz bardziej zależna od eksportu, a jednocześnie w dużej mierze była zwolennikiem Trumpa, mogłaby się zatem obejść bez działań i reakcji swojego prezydenta.

Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Organizacje zajmujące się produkcją mleka, takie jak IDFA, NMPF i promujący eksport USDEC, biły na alarm w tym tygodniu. Czterdzieści procent z 8,2 miliarda dolarów eksportu produktów mlecznych w ubiegłym roku trafiło do Kanady i Meksyku. Eksport sera do Meksyku wzrósł w zeszłym roku o prawie 30%. Tymczasem krajowe spożycie produktów mlecznych w USA spada, a kilka fabryk jest nadal w budowie, co powinno dodatkowo zwiększyć eksport.

Wojna celna zagraża temu wszystkiemu. Rozwój następuje szybko. Trump już nieco złagodził spór z Kanadą, jednak Kanada na razie utrzymuje dodatkowe 25-procentowe cło importowe na wiele amerykańskich produktów, w tym nabiał. Niejasna jest sytuacja w Meksyku, ale jest jeszcze kwestia Chin, trzeciego co do wielkości odbiorcy eksportu amerykańskich produktów mlecznych. W ostatnich latach eksportowano tam produkty mleczne o wartości 500–800 milionów dolarów, ale Chiny nałożyły teraz dodatkowe cła.

Bez ostrej krytyki, ale z obawami i dawaniem upustu
Niewielu Amerykanów krytykuje Trumpa, ale USDEC reaguje na tę sytuację, przyglądając się ponownie krytycznie handlowi produktami mlecznymi między USA a UE. Europa eksportuje do USA 3 miliardy dolarów, podczas gdy USA mogą sprzedać Europejczykom tylko 167 milionów dolarów, narzeka wiceprezydent Jaime Castaneda. Według niego trzeba coś z tym zrobić.

Jest to poważny problem w Irlandii, ponieważ 13% irlandzkiego eksportu produktów mlecznych, wartego 840 milionów euro, trafia do Stanów Zjednoczonych. Kerry jest szczególnie silnie uzależnione od tego eksportu.

nielegalna praca
Amerykański sektor mleczarski znajduje się w trudnej sytuacji nie tylko z powodu ceł. Plany Trumpa dotyczące deportacji dużych grup osób przebywających nielegalnie w USA również budzą obawy. Uniwersytet Wisconsin obliczył, że surowsza polityka imigracyjna spowodowałaby wzrost płac w sektorze mleczarskim o co najmniej 20% i spadek produktywności o 10%. Kalifornia obawia się, że w USA ceny produktów mlecznych wzrosną od półtora do dwóch razy. Większość prac w sektorze mleczarskim wykonują teraz ciężko pracujący nielegalni migranci.

Wsparcie innowacji i programy żywnościowe
Po trzecie, nowa administracja wprowadza liczne cięcia budżetowe. W Wisconsin wiele małych i średnich gospodarstw mleczarskich obawia się o swoją przyszłość, ponieważ nie otrzymują już wsparcia na rzecz innowacji. Oczekuje się, że w całym kraju spożycie produktów mlecznych spadnie o około 4%, jeśli Trump, zgodnie z zapowiedziami, dokona również cięć w licznych dotowanych programach żywnościowych. Uważa, że ​​są niepotrzebne, ale wielu biednych ludzi w USA dzięki nim żyje.

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się