Stany Zjednoczone planują nałożyć w najbliższych dniach cła handlowe na kanadyjskie produkty mleczne i drewno. Produkty te stanowią wyjątek od miesięcznej przerwy w stosowaniu ceł, którą prezydent Trump proponuje sąsiedniemu krajowi. „Zrobimy to dzisiaj, w poniedziałek lub wtorek” – powiedział wczoraj prezydent USA podczas konferencji prasowej w Białym Domu.
Trump uważa to za cła wzajemne. Jego zdaniem Kanada sama również stosuje wysokie cła importowe na te produkty, gdy amerykańska produkcja nabiału i drewna przekracza granicę. Trump chce odpowiedzieć atakiem za kilka dni, mając na celu ochronę amerykańskich rolników i własnej gospodarki. „Kanada od lat nas oszukuje, eksportując drewno i produkty mleczne” – powiedział Trump, który stwierdził, że cło na mleko może wynieść nawet 241%.
USMCA
Oskarżenia Trumpa są prawdziwe, ale mają zastosowanie wyłącznie w przypadku, gdy eksport osiągnie określony poziom. Celem tego jest ochrona kanadyjskiego sektora mleczarskiego, na co sam Trump zgodził się w trakcie swojej pierwszej kadencji, negocjując umowę handlową USMCA z sąsiednią Kanadą i Meksykiem. Jest to następca dawnego NAFTA. Jednak zdaniem Trumpa obecny traktat nie jest już wystarczający, co podkreślał już kilkakrotnie w trakcie kampanii. W ostatnich latach traktat doprowadził do konieczności prawna przeciąganie liny w branży mleczarskiej. W 2024 roku co miesiąc przez granicę USA-Kanada przekraczało około 50.000 XNUMX ton produktów mlecznych.
Pozostaje pytanie, czy amerykańskie cła na produkty mleczne i drewno z Kanady zostaną faktycznie wdrożone w najbliższych dniach. W ciągu ostatniego tygodnia groźby wprowadzenia przez Stany Zjednoczone ceł wobec Meksyku, Kanady, Chin, a nawet Europy były kilkakrotnie przekładane.