Pomimo całej niepewności otaczającej istnienie producentów mleka w Niemczech, w tym roku jedna rzecz jest pewna. Tak przynajmniej uważają liderzy branży, tacy jak prezes mleczarni Karsten Schmal, dyrektorzy firm mleczarskich i niemiecka guru mleczarstwa Monika Wohlfahrt: ceny mleka będą nadal rosły.
Przedstawiciele niemieckiego sektora mleczarskiego spotkali się pod koniec ubiegłego tygodnia na tradycyjnym Berliner Milchforum. Początkowo nie chodziło tylko o dobrą cenę mleka.
Na początku omawiano obawy oraz to, czy nowa wielka koalicja chadeków (CDU/CSU) i socjaldemokratów (SPD) zapewni powrót do „prawdziwej polityki rolnej”. Stanowi to kontrast z poprzednim okresem, w którym dominowali Zieloni i Socjaliści, a minister rolnictwa Cem Özdemir powoli niszczył rolnictwo.
Zielony Ład za burtą czy nie?
Jak stwierdzono, rolnicy nabierają optymizmu. Na przykład w Niemczech czerwony olej napędowy wraca do łask, ale czy inne zmiany z ostatnich lat również zostaną cofnięte? Na przykład obowiązek ustalania z góry ceny mleka dla rolników (artykuł 148) oraz ponowne przystępność cenowa energii. Co więcej, czy Niemcy nadal będą częściowo przestrzegać porozumień w ramach Zielonego Ładu, czy też należy całkowicie pozbyć się brukselskiego balastu?
Następcy nie ufają temu
Powrót do przeszłości nie będzie łatwy, ponieważ w niemieckim Bundestagu zasiada już tylko garstka przedstawicieli sektora rolnictwa. Społeczeństwo się zmienia. „Nasi następcy już jej nie ufają. W rządzie krajowym jest zbyt mało przedstawicieli, którzy myślą tak jak my i współpracują” – tak dyrektor spółdzielni wyraził obawy podczas dyskusji.
Jednak rynek mleczarski radzi sobie dobrze
Z drugiej strony, społeczeństwo jako całość zaczęło inaczej postrzegać kwestię bezpieczeństwa żywnościowego, dbając o to, aby na miejscu dostępna była wystarczająca ilość żywności. Ponadto popyt na produkty mleczne jest bardzo duży. Nawet segment mleka spożywczego znów rośnie w takich krajach jak Niemcy i Stany Zjednoczone, mimo wzrostu rynku alternatyw dla mleka, zauważa Wohlfahrt, badacz ZMB. Szczególnie dobrze radzą sobie produkty mleczne klasy premium. I kto by się spodziewał, że tłuszcz mleczny stanie się w ostatnich latach tak rzadki i drogi?
Rynki się zmieniają, a fakt, że produkcja mleka w większości krajów europejskich spada zamiast rosnąć, również przyczynia się do utrzymywania wysokich cen. Jedynym segmentem produktów, który wciąż boryka się z problemami, jest mleko w proszku sprzedawane luzem. Mimo że produkcja spadła, Wohlfahrt twierdzi, że nadal wydaje się, że produkuje się jej za dużo, ale to też może się zmienić.
Choroba języka niebieskiego i Holandia
Zjawiskiem trudnym do zrozumienia na rynku mleczarskim jest wpływ szeregu zakażeń wirusem choroby niebieskiego języka na hodowlę zwierząt gospodarskich. Jak wyjaśnia badacz Jörn Gethmann z Instytutu Friedricha Löfflera, obecnie w UE aktywnych jest co najmniej 4 lub 5 różnych wariantów wirusa choroby niebieskiego języka, a warianty te często ulegają ponownej mutacji. W ciągu ostatniego roku choroba języka niebieskiego spowodowała znaczny spadek produkcji mleka. Jego zdaniem, jeśli szczepienia zostaną przeprowadzone terminowo i szeroko w tym roku, to wielu problemom uda się zapobiec. Jednak sygnały płynące z dużej części Niemiec, a także z Francji, nie napawają go optymizmem.
Trudno jest udowodnić, w jaki sposób zakażenia wirusem niebieskiego języka przedostały się do Europy, ale wirus BTV-4 przedostał się do Europy przez Grecję, a pozostałe warianty - BTV3, 8 i 12 - najprawdopodobniej zostały wprowadzone do UE za pośrednictwem handlu kwiatami i holenderskich lotnisk, chociaż międzynarodowy handel końmi również mógł mieć na to wpływ - powiedział Gethmann.