Różnice we wzroście trawy są duże. W niektórych częściach Holandii, zwłaszcza na południu i w centrum, w zeszłym tygodniu zebrano piękny pierwszy źdźbło trawy. Na północy i wschodzie trawy jest na ogół nieco mniej, dlatego hodowcy bydła nie spieszą się z koszeniem.
Ze względu na chłodne noce, które przez długi czas panowały tej wiosny, wzrost roślin ruszył tak naprawdę dopiero w kwietniu. W ostatnich kilku tygodniach wszystko działo się szybko. Biorąc pod uwagę suchą pogodę i pewne ocieplenie pod koniec weekendu, nie ma powodu, aby spieszyć się z koszeniem trawy, jeśli nie będzie ona gotowa przed weekendem. Oczywiście, wielu rolników denerwuje się, gdy ich sąsiad jest zajęty.
Handel trawą kiszonkową nie jest zbyt intensywny. Większość rolników sama pozostawia pierwszy skoszony źdźbło trawy na łodydze. W przypadku trawy ze zbiorów w 2024 r. popyt i podaż nie są ze sobą zgodne. To, co jest na sprzedaż, jest na ogół dobre, ale nie najwyższej jakości. Dzieje się tak częściowo dlatego, że w ubiegłym roku duża część trawy po pierwszym i drugim koszeniu została skoszona zbyt późno z powodu pogody. Kolejnym czynnikiem jest to, że rolnicy zazwyczaj nie oferują najlepszej trawy na sprzedaż. Nabywcy trawy kiszonkowej faktycznie poszukują towaru naprawdę najwyższej jakości. Jeśli nie chodzi o krowy, to według handlarzy na rynku pojawiają się fermy kóz. Wskaźnikowa cena DCA trawy kiszonkowej spada w tym tygodniu do 75 euro za tonę. To po prostu dobra trawa, ale nie najlepsza.
Popyt na kukurydzę utrzymuje się na dobrym poziomie. Nie chodzi o to, że klienci stoją w kolejce, ale co jakiś czas otrzymujemy kilka próśb. Nie na wszystkie pytania mamy odpowiedź twierdzącą, ale niektórzy inwestorzy zauważyli, że sprawy na pewno idą do przodu. Kiszonkowa kukurydza to produkt, który zna niemal każdy hodowca zwierząt gospodarskich i który jest dostępny przez cały rok. Jeśli chcesz ograniczyć ilość wypijanego mleka, potrzebujesz czegoś innego niż trawa. Dla wielu osób kukurydza jest sprawdzonym, bezpiecznym wyborem. Ze względu na stosunkowo duży popyt, ale również dlatego, że kukurydzę trzeba sprowadzać z większych odległości, co zwiększa koszty transportu, cena orientacyjna DCA wzrasta o 5 euro do 95 euro za tonę. Oferta jest szeroka: ceny zaczynają się od 85 euro w najtańszych regionach i dochodzą do 100 euro w obszarach o gorszym położeniu.
Małe zmiany w produktach ubocznych
Nadal kuleje w produktach ubocznych. Ogólnie rzecz biorąc, podaż i popyt są w miarę zrównoważone i jeśli istnieje ryzyko, że sytuacja się pogorszy, większość dostawców jest w stanie z dużym wyprzedzeniem zaproponować alternatywę. Na obecnym rynku warto przyjrzeć się krytycznie potrzebom zwierząt gospodarskich i temu, co jest interesujące z perspektywy kosztów. Według jednego z dostawców popyt na młóto browarniane nieco spada, co jest typowe o tej porze roku, podczas gdy inny dostawca nadal może sprzedać więcej, niż ma obecnie na stanie. Podane ceny młóta browarnianego pozostają stabilne, a cena orientacyjna DCA wynosi 3,30 euro za procent suchej masy.
Jeszcze sześć tygodni temu podaż ziemniaków paszowych była ograniczona. Od tego czasu sytuacja uległa całkowitej zmianie. Nie ma tu handlu obnośnego, ale wielu traderów wskazuje, że asortyment jest szeroki. Szczególnie dla hodowców zwierząt gospodarskich, którzy wciąż muszą kopać kiszonkę, interesujące może okazać się zamówienie dostawy ziemniaków paszowych i wjechanie nimi do dołu razem z trawą. Przedsiębiorcy nie są z tego faktu zadowoleni, ale możliwe jest wyprodukowanie większej ilości ziemniaków niezależnie od prędkości podawania. Wskaźnikowa cena DCA ziemniaków wczesnych pozostaje stabilna na poziomie 40 euro za tonę. Niektórzy sprzedawcy wskazują, że klienci zainteresowani większą ilością mogą liczyć na rabat.
W sianie i słomie nie ma wiele do roboty. Wygląda na to, że teraz siana jest więcej niż wystarczająco. „Jeśli pogoda się utrzyma, za dwa miesiące mogą zacząć o nią walczyć” – powiedział handlarz paszą. Teraz na targu po siano pozostają głównie klienci zainteresowani końmi. Cena siana łąkowego pozostaje na tym samym poziomie 185 euro za tonę. W słomie również nie ma mowy o żadnych szalonych ruchach. Popyt nie jest duży, ale podaż też nie jest duża. Wskaźnikowa cena DCA słomy pszennej i jęczmiennej wynosi 185 euro za tonę. Handel sianem z nasion traw praktycznie nie występuje, a jego cena pozostaje stabilna na poziomie 165 euro za tonę.