Na pierwszy rzut oka sytuacja na rynku mleczarskim w tym tygodniu nie różni się zbytnio od sytuacji z poprzedniego tygodnia. Nie ma większych zmian. Jednakże następują niewielkie przetasowania w pozycjach produktów. Ogólnie rzecz biorąc, presja podaży nadal maleje, lecz obraz ten jest w pewnym stopniu zniekształcony przez klęski żywiołowe.
Ceny surowego mleka również pozostają pod pewną presją, zwłaszcza w Holandii.
To jednak nie wszystko. We Francji wiele firm mleczarskich zajmuje się teraz kupnem mleka, a nie jego sprzedażą. Szczyt podaży we Francji dobiegł końca i typowe nadwyżki podaży zniknęły. Firmy mleczarskie z innych miejsc również kupują dodatkowe produkty. Jedna duża spółdzielnia produkcyjna w Niemczech nie wzięła udziału. Podobno firma padła ofiarą ataku hakerskiego, w wyniku którego duża ilość mleka została sprzedana na rynku spot.
W rezultacie cena koncentratu mleka odtłuszczonego na rynku niemieckim chwilowo gwałtownie spadła. Gdyby tak nie było, notowania DCA tego produktu mogłyby być w tym tygodniu wyższe. Generalnie rzecz biorąc, cena jest stabilna. Bardzo tanie dostawy są nadal dostępne z Irlandii i Wielkiej Brytanii, wymagają jednak dłuższego transportu i nieco niższej jakości mikrobiologicznej.
Cena pokoju w DCA jest nieznacznie wyższa niż w zeszłym tygodniu, co oznacza, że cena ta jest nieco bardziej odległa od ceny masła. Teraz również pozostaje stabilna. Masło po raz kolejny udowadnia, że jest produktem „upartym”, którego ceny nie da się po prostu obniżyć. Wahania cen śmietany są nadal zbyt małe, aby przywrócić parytet cenowy z masłem.
Według wielu handlowców rynek mleka w proszku jest mało dynamiczny i wręcz nudny. Jednak coś zdaje się powoli zmieniać. Podobnie jak w zeszłym tygodniu, ceny odtłuszczonego mleka w proszku, żywności i pasz również nieznacznie wzrosną w tym tygodniu. Nie ma tu co prawda dużego ruchu handlowego, ale widoczny jest nieznaczny trend wzrostowy w kształtowaniu się cen. Produkty europejskie/holenderskie stały się również nieco bardziej konkurencyjne na rynkach eksportowych, ale nadal nie ma dużego fizycznego eksportu.
Jak to czasem bywa na „niskim” rynku, najwięcej dzieje się na rynku pasz dla zwierząt. Cena odtłuszczonego mleka w proszku przeznaczonego do celów spożywczych jest tak niska, że sektor pasz dla zwierząt kupuje ten produkt jako stosunkowo tanie źródło białka. Inne alternatywy są droższe.
Ku zaskoczeniu wszystkich rynek proszku serwatkowego znów znalazł się pod presją. Nie ma tu niedoborów i najwyraźniej nie ma też gwałtownych spadków cen zapasów. To ostatnie wydaje się dziwne, biorąc pod uwagę fakt, że duże firmy mleczarskie wykorzystują jak najwięcej serwatki do produkcji wysokiej jakości składników serwatkowych. Popyt na ten produkt utrzymuje się na wysokim poziomie, co odzwierciedla również wzrost cen koncentratu serwatkowego.
Rynek sera jest w dużej mierze taki sam jak rynek mleka w proszku. Choć zaobserwowano niewiele większych zmian cen, ceny sera nadal rozwijają się w różnych kierunkach.
W przeciwieństwie do ubiegłego tygodnia, teraz to ceny sera foliowanego i mozzarelli nieco rosną, podczas gdy presja rośnie na rynku sera cheddar. Polscy i litewscy producenci wciąż starają się utrzymać ceny na tym samym poziomie, ale brytyjscy i irlandzcy dostawcy wprowadzają na rynek produkty po konkurencyjnych cenach, szczególnie w przypadku twarogu. A są jeszcze tanie oferty z Nowej Zelandii. Cena łagodnego cheddara utrzymuje się nieco lepiej.