Sucha pogoda jest również szeroko dyskutowanym tematem w branży pasz objętościowych. Hodowcy zwierząt gospodarskich, którzy zazwyczaj mają dużo trawy, nie spieszą się z pozbywaniem się czegokolwiek. Tymczasem popyt na produkty uboczne nie maleje. W rzeczywistości zaczyna być trochę ciasno ze względu na różne przepływy resztkowe.
Prognoza pogody na nadchodzący weekend przewiduje opady deszczu. Oczywiście, będziemy musieli poczekać i zobaczyć, czy tak się faktycznie stanie, ale na razie uczestnicy rynku pasz nie wydają się mieć co do tego zbyt dużego zaufania. Wilgoć jest naprawdę konieczna. Trawa skoszona dwa, trzy tygodnie temu odrasta wolniej. Mimo to handel trawą kiszonkową nie jest zbyt intensywny. Niektórzy handlarze mają kilka bel świeżej trawy, ale sprzedawcom się nie spieszy. Najpierw zobaczmy co wyrośnie zanim cokolwiek sprzedamy, załóżmy, że jest kilku sprzedawców. Ceny wspomnianych dużych pakietów wahają się nieznacznie, lecz według informatorów niewiele jest dostępnych w sprzedaży za kwotę poniżej 100 euro. Jest popyt na dobrą trawę z zeszłego sezonu, ale jest jej mało. „Łatwo jest uzyskać nieco mniejszy jesienny pokos, ale trudno znaleźć trawę, z której krowy będą mogły dawać mleko” – powiedział handlowiec. Wskaźnikowa cena DCA dobrej trawy na kiszonkę pozostaje stabilna na poziomie 80 euro za tonę dostarczaną luzem na talerzu prosto z łopaty.
Produkty uboczne są poszukiwane
Popyt na produkty uboczne jest duży i przewyższa podaż w wielu obszarach. Cena mleka jest całkiem dobra, trawa nie rośnie zbyt dobrze, a jeśli chcesz utrzymać jakość mleka poniżej normy, będziesz musiał dokarmiać je dodatkowo, wnioskują różni dostawcy produktów ubocznych. Różni dostawcy twierdzą, że niezależnie od tego, czy chodzi o wióry drzewne, obierki parowe czy młóto browarniane, na obecnym rynku można by je sprzedać za wyższą cenę, niż się obecnie oferuje. Wskaźnikowa cena DCA młóta browarnianego wzrosła o jeden stopień i w tym tygodniu osiągnęła 3,40 euro za procent suchej masy.
Ziemniaków pastewnych jest mnóstwo. Kilka tygodni temu sprzedaż również była dobra, ponieważ wielu hodowców bydła kisiło ziemniaki z trawą. Teraz, gdy pierwsze cięcie jest niemal wszędzie pod plastikiem, sprzedaż zniknęła. Zwłaszcza w przypadku umytych ziemniaków sprzedaż jednorazowo ogranicza się do mniejszych ilości. Przy takiej pogodzie po kilku dniach ryby będą płynąć po całym podwórku, dlatego należy je karmić wystarczająco szybko. W związku z tym cena orientacyjna DCA ziemniaków paszowych spadła w tym tygodniu do 35 euro za tonę.
Poziom aktywności w handlu słomą znacznie różni się w zależności od firmy zajmującej się handlem paszą. Firmy, których klientami jest wielu producentów mleka, przeżywają okres przestoju, podczas gdy hodowcy kóz i koni nadal zaopatrują rynek w słomę. Wskaźnikowa cena DCA słomy pszennej i jęczmiennej pozostaje stabilna na poziomie 185 euro. Zakres jest dość szeroki. Na południu kraju ceny szybko spadają o dziesięć euro, podczas gdy na północy trzeba zapłacić o dziesięć euro więcej.
Handel sianem jest niewielki. Siano z nasion traw całkowicie się skończyło, ale popyt na nie również jest niewielki. Wciąż jest mnóstwo siana łąkowego z poprzednich zbiorów, ale kupujący wciąż czekają na dobrej jakości siano z kolejnych zbiorów. Orientacyjna cena DCA siana z nasion traw wynosi 165 euro i nie różni się znacząco w zależności od odmiany. Cena siana łąkowego pozostaje stabilna i wynosi 185 euro za tonę.