Pierwsza aukcja GDT w lipcu przyniosła znaczny minus dla większości oferowanych produktów mlecznych i dla całego indeksu aukcyjnego. Spadła o 51 punktów. Średnia cena spadła o 4,1%. Główną przyczyną wydaje się być prawie 70% większa podaż (+10.000 XNUMX ton) produktu.
Główny produkt, czyli pełne mleko w proszku, odnotował największy spadek ceny (w dolarach) wynoszący 5,1%, ale ceny odtłuszczonego mleka w proszku, masła, oleju maślanego i sera również ucierpiały.
Jednak nie były to tylko spadki. Ceny laktozy i maślanki w proszku faktycznie nieznacznie wzrosły.
Dodatkowa podaż, która pojawiła się wraz z nowym sezonem, który właśnie rozpoczął się w Nowej Zelandii, jest nie tylko ogromna, ale również pokrywa się z dużą podażą, która wciąż dostępna jest na półkuli północnej.
Duża podaż wyjaśnia również spadki cen różnych produktów lepiej niż w poprzednich rundach aukcyjnych. W tym czasie ceny różnych surowców gwałtownie rosły, czasami spadały, najwyraźniej bez wyraźnego powodu.
Obecny spadek oznacza czwartą z rzędu ujemną aukcję GDT od szczytu osiągniętego 6 maja tego roku.
Uderzające jest, że na tegorocznych aukcjach GDT pojawiło się jak dotąd niewiele alternatywnych dostaw, mimo że GDT zawarło już różne umowy m.in. z amerykańskimi firmami, aby również wystawiać na aukcję ich produkty. Obecna dostawa to głównie produkty Fonterra, uzupełnione o ograniczoną ilość Arla i Solarec. Jest jednak całkiem możliwe, że odbywa się to za pośrednictwem innego, mniej publicznego obiegu.