Ceny mleka w Chinach spadają od trzech lat z rzędu, a końca kryzysu mleczarskiego wciąż nie widać. Gwałtowny wzrost produkcji w ostatnich dekadach sparaliżował sektor, ponieważ kraj zmaga się z trudnościami gospodarczymi i malejącą populacją. Pomimo trwającego od miesięcy spadku produkcji mleka, wciąż nie widać światełka w tunelu.
Ceny mleka w Chinach nadal spadają, choć spadek jest mniej gwałtowny niż w ostatnich latach. Chiński rząd ogłosił, że średnia cena mleka w czerwcu wyniesie 304 juany za 100 kilogramów, czyli o 20% mniej niż dwa lata temu. Chociaż spadek jest stopniowy, chińscy producenci mleka od dłuższego czasu produkują poniżej kosztów. Nadal nie widać oznak poprawy, pomimo energicznych działań chińskiego rządu mających na celu powstrzymanie tej fali.
Zyski przedsiębiorstw pod presją
Na przykład, dopłaty zostały uwolnione do uboju krów mlecznych. Po stronie popytu na rynku, rząd uruchomił plan mający na celu zwiększenie liczby urodzeń. Ten ostatni środek niekoniecznie ma na celu wyciągnięcie rynku mleczarskiego z marazmu, ale z pewnością może promować ożywienie rynku. Na razie producenci mleka modyfikowanego dla niemowląt nadal borykają się z rozczarowującą sprzedażą. China Feihe, największy dostawca mleka modyfikowanego dla niemowląt od kilku lat z udziałem w rynku przekraczającym 15%, niedawno odnotował 30% spadek zysków w pierwszej połowie 2025 roku. Oprócz niższego wskaźnika urodzeń, jako powód podano słabnącą chińską gospodarkę. Firma opiera się prawie wyłącznie na mleku modyfikowanym dla niemowląt, co czyni ją podatną na zagrożenia. Jednak inni duzi gracze z szerszym portfolio, tacy jak Mengniu i Yili, również borykają się z ogromnymi problemami, a zyski są pod znaczną presją.
Modern Dairy, największa farma mleczarska w Chinach, odnotowała stratę w wysokości od 2025 milionów do 800 miliarda juanów w pierwszej połowie 1 roku. W optymistycznym scenariuszu odpowiada to 96 milionom euro. Największym wąskim gardłem jest amortyzacja stada mlecznego. Firma ma w swoich księgach około 490.000 XNUMX krów, co ma znaczący wpływ na jej sytuację.
Produkcja mleka spada od 15 miesięcy
Nieprawdą jest, że podaż mleka stale rośnie. Od marca ubiegłego roku chińska produkcja mleka spada. W całym 2024 roku produkcja spadła o 2,8% do około 40 milionów ton, co stanowi pierwszy spadek od siedmiu lat. Oczekuje się, że spadek ten utrzyma się do 2025 roku; w maju odnotowano również spadek o 4,1% rok do roku.
Jednak to nie przynosi ulgi, ponieważ konsumpcja, w szczególności mleka pitnego, również jest pod presją. Widać to wyraźnie w danych lidera rynku, firmy Yili. W ubiegłym roku sprzedali oni o ponad 10% mniej płynnych produktów mlecznych w ujęciu wartościowym. Jednak ten dział odpowiada za około trzy czwarte obrotów, które w 2024 roku odnotowały pierwszy spadek od momentu powstania. W rezultacie nadwyżki mleka są sproszkowane; w marcu ubiegłego roku zapasy wzrosły o prawie 50% powyżej długoterminowej średniej. To również wyjaśnia, dlaczego eksport europejskiego mleka w proszku do Chin jest tak trudny.
Rozwój ekonomiczny
Jedynym sposobem na wyjście z kryzysu mleczarskiego jest ożywienie gospodarcze, dzięki któremu gospodarstwa domowe będą miały więcej miejsca na konsumpcję nabiału. Z tej perspektywy istnieją jasne punkty, przynajmniej na papierze. Chińska gospodarka wzrosła o 5,2% w drugim kwartale w porównaniu z rokiem poprzednim, według oficjalnych danych opublikowanych w tym tygodniu. Jednak, na ile to zadziała, czas pokaże. Analitycy wskazują, że poprawa wyników była głównie napędzana popytem eksportowym, który został znacząco wzmocniony w ostatnim kwartale przez tzw. „front-loading” w związku z taryfami celnymi USA. Jednak krajowy popyt w Chinach ma trudności z odbudową z powodu trwającego kryzysu na rynku nieruchomości. Czy szybszy wzrost gospodarczy wkrótce doprowadzi do wzrostu konsumpcji nabiału, czas pokaże.
Chińskie rolnictwo mleczarskie i sektor mleczarski opierają się na kwitnącej i szybko rozwijającej się gospodarce oraz stale rosnącej populacji. Ten obraz znacznie się zmienił w ostatnich latach. Na razie jedynym pozytywnym aspektem jest to, że wskaźnik urodzeń w Chinach wykazuje oznaki stabilizacji po trzech latach.