Żniwa kukurydzy na południu kraju dobiegają końca, ale w regionach centralnych i północnych kombajny wciąż mają pełne ręce roboty. Nic dziwnego, że wielu handlarzy wciąż ma duże zapotrzebowanie na kukurydzę. Popyt na produkty uboczne również utrzymuje się na wysokim poziomie.
Trudno wyobrazić sobie lepsze warunki do zbiorów kukurydzy. Co prawda, w niektórych miejscach na północy mogłoby być bardziej sucho, ale średnio rzecz biorąc, kukurydza może być umieszczona w silosie bez konieczności wkopywania jej w ziemię. Plony są dość zmienne, a na piaszczystych glebach podatnych na suszę na wschodzie z pewnością nie są imponujące, ale ogólnie rzecz biorąc, plony są dobre lub nieco powyżej średniej.
Poproś o kukurydzę
Z drugiej strony, ogólny popyt na kukurydzę jest wysoki. Niektórzy handlowcy wskazują wręcz, że doprowadzenie wszystkiego do porządku to kwestia prób i błędów. Transport jest prawdopodobnie największym czynnikiem ograniczającym. Cena orientacyjna DCA kiszonki z kukurydzy w tym tygodniu wynosi 67,50 euro za tonę, dostarczaną na taśmie kiszonkowej, bez łopaty. Zakres cen waha się od 65 do 70 euro.
Nie brakuje również klientów na produkty uboczne. Rodzi to jednak pewne wątpliwości wśród kupujących. Ziemniaki z wolnego wybiegu są niewiele warte, a pszenica jest bardzo konkurencyjna cenowo, więc dlaczego ceny produktów ubocznych utrzymują się tak wysoko? Według kilku handlowców, przyczyną jest to, że przetwórcy nie produkują z pełną wydajnością, między innymi z powodu niepokojów geopolitycznych. Chociaż surowiec może nie być drogi, niepewność co do popytu na produkt końcowy nieuchronnie doprowadzi do wzrostu popytu. Innym czynnikiem jest wzrost popytu na takie produkty, jak prasowane włókna czy parowe obierki jako pokrycie silosów kiszonkowych.
Cena młóta browarnianego wzrosła w tym tygodniu do 3,65 euro za procent suchej masy. Ziemniaki paszowe utrzymują się na stabilnym poziomie 40 euro za tonę. Jednak według niektórych ekspertów, podaż tych ziemniaków jest nadal nieco niższa niż oczekiwano miesiąc lub dwa temu.
W tym tygodniu nie ma żadnych ekscytujących wydarzeń na rynku siana i słomy. Oprócz stałych odbiorców słomy z sektora hodowlanego, znaczna jej część nadal trafia do producentów cebulek. Wskaźnik DCA ceny słomy pszennej pozostaje stabilny na poziomie 160 euro za tonę. Słoma jęczmienna jest o 5 euro niższa. Ograniczony jest handel nasionami traw i sianem łąkowym. Ceny pozostają stabilne na poziomie odpowiednio 160 i 180 euro za tonę. Niewielki jest również handel dobrą kiszonką. „Naprawdę potrzebujemy ciężarówek w branży kukurydzianej” – powiedział jeden z handlowców. Wskaźnik DCA ceny kiszonki pozostaje niezmieniony na poziomie 80 euro za tonę.