Rząd Nowej Zelandii stoi w obliczu prawnych wyzwań związanych ze zmianami w planach klimatycznych opracowanych przez poprzedni rząd. Organizacje ekologiczne argumentują, że te zmiany, które nazywają „łagodzeniem”, nie osiągną zamierzonych celów. Chcą, aby rząd zmienił kurs, wymuszony przez sąd.
Sprawa przeciwko rządowi konserwatywnego premiera Christophera Luxona toczy się od jakiegoś czasu i koncentruje się głównie na planach kompensacji emisji metanu z hodowli zwierząt poprzez masowe sadzenie drzew. Chociaż w Nowej Zelandii istnieją ku temu możliwości, organizacje takie jak Climate Action New Zealand, Lawyers for Climate Action i Greenpeace twierdzą, że sadzenie drzew nie jest właściwym podejściem. Uważają, że emisje metanu należy przede wszystkim ograniczyć.
Grupy aktywistów są również niezadowolone z faktu, że rząd Luxona uchylił lub zmienił łącznie 35 przepisów starej polityki klimatycznej lewicowego rządu Jacindy Ahern. Uważają, że sąd powinien teraz ustalić, czy rząd nadal działa zgodnie z prawem i nie odchodzi od deklarowanych celów.
Obecny rząd Luxonu twierdzi, że będzie się trzymał wcześniej ustalonych celów klimatycznych, ale chce spróbować osiągnąć je w inny sposób.
Parallel
Sytuacja w Nowej Zelandii wydaje się być podobna do tej w Holandii, gdzie Greenpeace również pozwał rząd do sądu w związku z jego polityką klimatyczną. Nawiasem mówiąc, Greenpeace jest również niezadowolony z polityki klimatycznej Irlandii, Urugwaju i Stanów Zjednoczonych, ale jak dotąd nie zyskał on większego poparcia w tych krajach.