Shutterstock

Analiza Mleko

Jak Ameryka ponosi winę za krach na rynku mleczarskim

15 października 2025 r - Wouter Baan

Rynek masła jest w impasie nie tylko w Europie, ale także w Stanach Zjednoczonych. Od lata ceny w USA spadły o ponad 30% do najniższego poziomu od ponad czterech lat. To sprawia, że ​​import amerykańskiego masła staje się atrakcyjny dla europejskich producentów mleka, co przyczyniło się do niedawnego załamania cen na rynku europejskim.

Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Cena masła w USA spadła do 3.855 dolarów za tonę, najniższego poziomu od lata 2021 roku. Spadek rozpoczął się zarówno w Europie, jak i w USA w połowie lipca. Od tego czasu cena masła w USA spadła do 1.758 dolarów za tonę, co stanowi spadek o ponad 30%. W Europie spadek był większy w ujęciu bezwzględnym, ale mniejszy w ujęciu względnym, ponieważ ceny w tym regionie kształtowały się na wyższym poziomie.

10% więcej produkcji
Spadek cen nie jest tak bardzo konsekwencją słabnącego popytu, ale wynika głównie z szybko rosnącej amerykańskiej produkcja mlekaWe wrześniu było to o ponad 3% więcej niż w roku ubiegłym i ustanowiło nowy rekord. Ponadto, ceny mleka rosły na przestrzeni lat. coraz grubszy Produkcja masła w lipcu była o prawie 10% wyższa niż w roku ubiegłym. Szybki wzrost produkcji wynika częściowo z dodatkowych mocy produkcyjnych, które powstały w ostatnich latach. Na przykład, w czerwcu Dairygold otworzył swój największy zakład w północno-zachodnich Stanach Zjednoczonych. Z powodu dynamicznej produkcji, zapasy masła w chłodniach również rosną, choć w mniejszym stopniu.

Holandia jest głównym nabywcą
Część wzrostu produkcji jest sprzedawana na rynku globalnym. Od stycznia do lipca eksport podwoił się do ponad 42 000 ton. Co ciekawe, Holandia stała się drugim co do wielkości rynkiem zbytu w ciągu pierwszych siedmiu miesięcy, importując nawet więcej masła niż sąsiedni Meksyk. W lipcu Holandia Aż 1.364 ton masła, podczas gdy w tym samym miesiącu rok wcześniej importowano zaledwie 5 ton. W ostatnich latach miesięczny import nigdy nie przekraczał 100 ton i często był znacznie niższy.

Wolumen importu w lipcu stanowił prawie 15% holenderskiej produkcji w tym miesiącu, co dokładnie odzwierciedla wolumen. Nie do końca przypadkiem, europejski rynek mleczarski w tym miesiącu zaliczył pierwsze załamania, które zakończyły się gwałtownym krachem. Zaczęło się od masła, a potem rozprzestrzeniło się na ser. 

Wzrost importu wynika z dużej różnicy cen i silnego euro. W drugim i trzecim kwartale różnica cen wyniosła równowartość prawie 3.000 dolarów za tonę. Różnice cenowe są powszechne, ale nie aż tak duże. To sprawiło, że import amerykańskiego masła, przeznaczonego głównie do zastosowań przemysłowych, a nie do sprzedaży detalicznej, stał się niezwykle atrakcyjny dla holenderskich firm handlowych. 

Zrezygnowano z zachęty
Ponieważ europejski i amerykański rynek masła kurczą się niemal jednocześnie, różnica cen w połowie października nadal wynosi 2.500 dolarów za tonę. Oznacza to, że teoretycznie import amerykańskiego masła pozostaje atrakcyjny. Nadal jednak wątpliwe jest, czy firmy handlowe będą nadal importować duże ilości masła z USA. Gwałtowne spadki cen utrudniają obecnie zarządzanie czasem transportu, który często trwa kilka tygodni. Co więcej, niedobory na rynku europejskim należą już do przeszłości, więc zachęta do importu nieco osłabła. 

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się