Shutterstock

Tło mleko

Łańcuch paszowy i mleczarski w chaosie z powodu aflatoksyny

29 października 2025 r - Klaas van der Horst

Panika w domu. Rzecznicy, którzy powinni coś powiedzieć, ale tego nie robią. Firmy sparaliżowane wydarzeniami i podejmujące realne działania dopiero za późno. Sprawa aflatoksyny wywołała znaczne zamieszanie w łańcuchu dostaw pasz i produktów mlecznych. 

Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Firmy zajmujące się paszami (dla zwierząt) niewątpliwie wielokrotnie omawiały kwestię przygotowania na katastrofy. Przygotowały plany, ale gdy coś się wydarzy, reakcja jest prawie zawsze taka sama. Chodzi o to, żeby poczekać, aż sytuacja stanie się nie do zaprzeczenia, i dopiero wtedy podać jakieś informacje.

Tak było również w tym tygodniu, kiedy nie można było już dłużej zaprzeczać problemowi kukurydzy zanieczyszczonej toksyną grzybową aflatoksyną B1. To substancja, której Państwo, jako firma paszowa, a zwłaszcza jako hodowca bydła mlecznego i gospodarstwo mleczne, nie chcecie w swoim produkcie.

Qlip
Pod koniec zeszłego tygodnia inspektor Qlip podniósł alarm w sprawie nadmiernie wysokiego stężenia aflatoksyny w próbce mleka. Wywołało to falę aktywności w całym łańcuchu mleczarskim. Przyczynę zbadano i szybko zidentyfikowano. W weekend kilku hodowców bydła mlecznego otrzymało sygnał ze swoich zakładów, aby opróżnić zbiorniki z mlekiem do zbiornika.

Mleko było wadliwe i nie zostanie odebrane. Jednak większość rolników nie otrzymała żadnych dodatkowych informacji. Wywołało to niepokój i spekulacje. Dopiero w poniedziałek/wtorek pojawiły się nowe informacje, ale pomimo dochodzeń, niewiele firm i organizacji branżowych było skłonnych udzielić wyjaśnień.

Wreszcie
W związku z wyciekiem informacji o problemie z zanieczyszczoną kukurydzą, organizacja Securefeed, zajmująca się paszami dla zwierząt gospodarskich, została ostatecznie zmuszona do wydania wyjaśnień, a producent pasz Agrifirm również wydał oświadczenie. Przesyłka 1.160 ton kukurydzy została wysłana z południowej Francji do północnej Holandii i przetworzona w fabryce na paszę dla bydła mlecznego. Początkowo wydawało się, że z przesyłką wszystko w porządku, ale w drodze z Francji do Holandii na barce przewożącej kukurydzę rozprzestrzeniło się skażenie grzybicze, co spowodowało nadmierne tworzenie się toksyn pleśni po przybyciu do Holandii. Często zdarza się to w formie plam.

Nadal nie zauważono
Nie wykryto tego na czas, pomimo wszelkich środków ostrożności i protokołów organizacji takich jak GMPPlus i Securefeed. W rezultacie kukurydza została przetworzona na paszę mieszankową i rozdystrybuowana do prawie 500 gospodarstw mlecznych, głównie na północy kraju. Zarówno organizacja Securefeed, zajmująca się paszami dla zwierząt, jak i stowarzyszenie mleczarskie NZO, podtrzymują tę ogólną informację. Uważają, że sytuacja jest raczej nagłaśniana, a fermy kóz nie wydają się być dotknięte, podobnie jak fermy trzody chlewnej, drobiu i innych zwierząt gospodarskich, które również nie otrzymały zanieczyszczonej paszy.

Teruggestuurd
Istnieją również doniesienia, że ​​brazylijska kukurydza zawierająca nadmierne ilości aflatoksyny również dotarła do Holandii i została przetworzona. Securefeed kwestionuje jednak te doniesienia. Podobno w drodze były dwa statki, ale zostały zawrócone. Inne doniesienia sugerują, że w tym tygodniu w Rotterdamie rozładowano kolejny statek z kukurydzą. Na początku września GMPPlus ostrzegał już przed zagrożeniem aflatoksyną, ale konkretnie w kukurydzy pochodzącej z Ameryki Południowej, a nie z Francji. 

Opróżnianie i napełnianie silosów
Pytanie brzmi: co dalej? Około 500 gospodarstw mleczarskich zostało zablokowanych, ale według Holenderskiego Stowarzyszenia Mleczarzy (NZO) do konsumentów nie dotarł ani jeden produkt zawierający nadmierne stężenie aflatoksyny. W związku z tym wycofanie produktów mlecznych z rynku nie byłoby konieczne. Pytanie brzmi, jak długo dotknięte tym problemem gospodarstwa mleczarskie pozostaną zablokowane.

Logiczne wyjaśnienie jest takie: dopóki mleko nie będzie czyste, a w silosach nie będzie czystej paszy. Nad tym ostatnim obecnie pracują wszyscy zaangażowani, podobno nawet z pomocą innych firm produkujących pasze dla zwierząt, które jak najszybciej opróżniają silosy z zanieczyszczoną paszą i zastępują ją czystą paszą.

Wnioskowanie i wyciąganie wniosków
Potem nadchodzi czas rozliczeń: kto i gdzie popełnił błąd, i kto powinien za to zapłacić? Zapowiada się, że będzie to długi proces, w którym ubezpieczyciele również będą mieli swoją rolę do odegrania. W międzyczasie organizacje branżowe mogą udoskonalić swoje scenariusze i strategie komunikacji, licząc na lepsze wyniki następnym razem.

A co z NVWA (Holenderskim Urzędem ds. Bezpieczeństwa Żywności i Produktów Konsumenckich)? Twierdzą, że głównie uważnie obserwują sytuację, ale jak dotąd nie zrobili nic więcej.

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się