W handlu paszami objętościowymi panuje niewielka spójność. Szczególnie produkty uboczne różnią się znacznie pod względem dostępności i ceny. Wypróbowanie czegoś innego może sporo zaoszczędzić, ale nie każdy hodowca bydła jest chętny. Popyt na słomę rośnie teraz, gdy bydło trafia do hal, a hodowcy cebulek jeszcze nie skończyli sadzić.
Cena mleka jest pod presją, a koszty utylizacji obornika nie wydają się maleć, jeśli spojrzymy na linię w 8.e Program Działań w Zakresie Dyrektywy Azotanowej. Jednak oszczędności kosztów nie są priorytetem dla każdego hodowcy bydła, patrząc na rynek pasz. Do pewnego stopnia jest to zrozumiałe. W końcu trzeba coś sprzedać, a jeśli krowy mają się teraz dobrze, naturalnie nie chce się wprowadzać zbyt wielu zmian w dawkach, ryzykując niższą produkcję mleka.
Występuje niewielka nierównowaga między podażą a popytem na produkty uboczne. Produkty takie jak parowane obierki ziemniaczane i młóto browarniane cieszą się dużym popytem. Cena orientacyjna młóta browarnianego według DCA w tym tygodniu wynosi 3,90 euro za procent suchej masy.
Wybór jest ogromny
Produkty kampanii, takie jak pulpa prasowana czy włókno prasowane, są łatwo dostępne. Zamiast zniżki, jaką widzieliśmy w poprzednich kampaniach, pulpa prasowana jest nadal dostępna na tym etapie sezonu. Produkty ziemniaczane (z wyjątkiem obierek parowych) są również szeroko dostępne. Nie ma czasu oczekiwania na chipsy i ziemniaki paszowe. Cena orientacyjna DCA ziemniaków paszowych pozostaje stabilna na poziomie 30 euro za tonę. Marchew, korzenie cykorii i cebula są stosunkowo łatwe do zdobycia, według niektórych wtajemniczonych. Jeśli na przykład brakuje Ci kukurydzy przed wykopaniem nowej kiszonki lub szukasz dodatkowej energii w swojej dawce, według kilku dostawców istnieją ku temu dobre okazje.
Popyt na słomę jest stosunkowo wysoki. Hodowcy cebulek jeszcze nie zakończyli sadzenia i wciąż o nią zabiegają. Preferują jednak długą słomę i są szczególnie zainteresowani słomą francuską. Popyt ze strony sektora hodowli zwierząt również nieznacznie rośnie. Niektórzy hodowcy, którzy latem uznali słomę za zbyt drogą, muszą teraz zmienić jej przeznaczenie.
Brak ściółki w oborze również nie wchodzi w grę. Ze względu na różnorodność klientów, przedział cenowy słomy nie ulega zmniejszeniu. Cena orientacyjna DCA dla słomy pszennej i jęczmiennej pozostaje niezmieniona i wynosi 165 euro za tonę. Ceny wahają się od 150 euro dla niewymagających klientów z południa do około 185 euro za dobrą, długą słomę dostarczaną na żądanie w północnej części Holandii Północnej.
Siano z nasion traw nadal dobrze się sprawdza. Po bardzo przeciętnym sezonie, siano z nasion traw w końcu wraca do jadłospisu krów. Cena DCA życicy angielskiej wzrosła w tym tygodniu do 170 euro za tonę, porównywalna z kostrzewą łąkową i trzcinową. Cena kostrzewy czerwonej wynosi 180 euro za tonę. Cena siana łąkowego utrzymuje się na stabilnym poziomie 190 euro za tonę.
Handel kiszonką z trawy i kukurydzy jest niewielki. Handel kukurydzą z pola, z wyjątkiem utraconej działki, jest wstrzymany od kilku tygodni. Jeśli istnieje popyt na kukurydzę kiszonkową, często wymaga to kilku ładunków, aby wypełnić lukę do czasu przechowania nowej kiszonki. Cena orientacyjna DCA kiszonki z kukurydzy utrzymuje się na stabilnym poziomie 80 euro za tonę.
Według handlowców, dobrej jakości kiszonkę łatwo sprzedać. Zwłaszcza na południu kraju, gdzie susza poważnie dotknęła niektóre obszary, hodowcy bydła nie wahają się, gdy uważają, że znaleźli się w trudnej sytuacji. Jeden z handlowców zauważa również, że popyt na kiszonkę ekologiczną jest już znaczny na początku sezonu. Cena orientacyjna DCA kiszonki pozostaje niezmieniona i wynosi 85 euro za tonę.