Teraz, gdy członkowie Fonterry zatwierdzili sprzedaż tzw. Grupy Mainland firmie Lactalis, debata w Nowej Zelandii powinna się zakończyć. Tak się jednak nie stało. Powodem jest znaczące znaczenie Fonterry dla gospodarki Nowej Zelandii oraz niepewność co do tego, co faktycznie zostało sprzedane i rozdane.
O obroty Donoszono, że Fonterra sprzedała swoje produkty konsumenckie i kilka marek (trzy większe, w tym Mainland, i kilka mniejszych) firmie Lactalis, ale w rzeczywistości sprzedaż obejmuje znacznie więcej. Wszystkie zakłady w Australii i na Sri Lance zostały również sprzedane francuskiemu gigantowi mleczarskiemu. Obejmuje to również sprzedaż od szesnastu do osiemnastu zakładów, w tym trzech w samej Nowej Zelandii.
Tańszy personel
Niektórzy zaczęli zastanawiać się, co to może oznaczać dla Fonterry i gospodarki Nowej Zelandii, dopiero gdy przeczytali plan firmy Lactalis, która zamierza przenieść 4.300 pracowników z Nowej Zelandii do Lactalis Australia. Lactalis miał już tam własny oddział. Obecnie istnieje obawa, że Lactalis chce zarządzać stosunkowo drogim personelem z Nowej Zelandii z Australii i ostatecznie zastąpić go znacznie tańszym personelem z Australii (który może również pochodzić z innych miejsc). Szczegóły umowy nie są znane, ponieważ strony nie ujawniły wszystkich szczegółów.
Wokół waloryzacji
Kolejnym problemem jest to, że Fonterra sama sobie zaszkodziła, sprzedając Francuzom kilka swoich rzekomo mniej rentownych nowozelandzkich przedsiębiorstw. Teraz ma mniejsze możliwości zapewnienia pełnej wartości swojego produktu i uzależniła się od Lactalis. Długoterminowe umowy na dostawy mleka z Lactalis również nie pomagają. Twierdzi się, że Fonterra straciła kontrolę nad dostawami mleka.
Widok zachmurzony
Nie tylko politycy sprzeciwiają się umowie z Lactalis; krytycznie wypowiadają się również mniej lub bardziej zwykli Nowozelandczycy i eksperci z branży mleczarskiej. Uważają, że członkowie Fonterra pozwolili, aby jednorazowa premia super przyćmiła ich wizję. Sprzedaż Grupy Mainland przyniesie 4,2 miliarda dolarów nowozelandzkich, z czego członkowie otrzymają 2 dolary na akcję (0,98 euro) wolne od podatku. Przeciętny członek Fonterra posiada około 150 000 akcji.
Niezawodność Lactalis
Obawy nie ograniczają się do tego, czy zarząd Fonterry i członkowie, którzy poszli w ich ślady, podjęli przemyślaną decyzję. Kilka komentarzy podważa również wiarygodność francuskiej firmy. Lactalis ma długą historię kar pieniężnych za naruszenia prawa we Włoszech, Hiszpanii, Francji, a nawet w Australii. Czy Lactalis rzeczywiście wywiąże się ze swoich zobowiązań wobec Nowozelandczyków?