Nadwyżka na europejskim rynku masła nie pochodzi z holenderskich fabryk. Holenderska produkcja masła spadła tej jesieni do rekordowo niskiego poziomu. Ten trend jest niezwykły, biorąc pod uwagę gwałtowny wzrost podaży mleka w Holandii.
W czerwcu Holandia wyprodukowała prawie 9.000 ton masła. W lipcu produkcja wyniosła zaledwie 6.601 ton. W kolejnych miesiącach produkcja ustabilizowała się na tym poziomie. Ostatni raz tak niskie wolumeny były latem 2009 roku.
Zamknięcie Den Bosch nie odgrywa żadnej roli
Spadek ten można wytłumaczyć zamknięciem przez FrieslandCampina w lipcu swojej masarni w 's-Hertogenbosch. Dochodzenie wykazało, że spółdzielnia mleczarska przeniosła produkcję masła do Lochem i nie ma to wpływu na rynek. Ze względów konkurencyjnych FrieslandCampina nie ujawnia danych dotyczących produkcji, ale według rzecznika, produkcja z 's-Hertogenbosch została przeniesiona niemal dokładnie do Lochem, gdzie zbudowano nową linię produkcyjną masła.
Produkcja sera wyższa
Spadek produkcji masła nie wynika z mniejszej ilości mleka do przetworzenia. W rzeczywistości produkcja mleka W Holandii produkcja faktycznie gwałtownie wzrosła od lipca. Znaczna część dodatkowej podaży została przeznaczona na produkcję sera. W czerwcu produkcja sera była o prawie 4% niższa niż w roku ubiegłym; miesiąc później wolumen produkcji był o 1,34% wyższy. W kolejnych miesiącach przewaga ta jeszcze bardziej się powiększyła.
Również więcej odtłuszczonego mleka w proszku
Produkcja odtłuszczonego mleka w proszku również wzrosła, osiągając w sierpniu 6.606 ton, czyli aż o 22% więcej niż w ubiegłym roku (choć we wrześniu ponownie spadła). Oczekuje się, że znajdzie to odzwierciedlenie w produkcji śmietanki i masła. Patrząc wyłącznie na masło, czegoś brakuje.
Spadek holenderskiej produkcji masła również nie wpisuje się w trend europejski. Od lipca produkcja masła w strefie euro gwałtownie wzrosła o 4,41%, osiągając we wrześniu 176 000 ton.