Spółdzielnia DeltaMilk miała dobry rok 2024, o czym świadczy jej raport roczny. Przychody wzrosły, podobnie jak zysk operacyjny. Kapitał własny również uległ dalszemu wzmocnieniu, aczkolwiek głównie w ujęciu bezwzględnym.
Spółdzielnia częściowo opiera się na mleku od własnych członków, a także nadal korzysta z mleka FrieslandCampina, z którym ma podpisaną długoterminową umowę na dostawy. Nie opiera się ona jednak już na europejskich „środkach zaradczych”, które obowiązywały po fuzji Friesland Foods i Campiny. Te „środki zaradcze” zostały zakończone pod koniec 2023 roku. Rok 2024 był więc pierwszym rokiem bez formalnego wsparcia ze strony Brukseli.
Wyniki nie uległy zmianie. Przychody wzrosły z prawie 265 mln euro do ponad 273 mln euro, a zysk operacyjny wzrósł z 3 mln euro do 4,55 mln euro. Członkowie nadal otrzymują cenę mleka powiązaną z gwarantowaną ceną FrieslandCampina, ale otrzymują wyższą dopłatę.
Zyski spółki zostały w dużej mierze wykorzystane na wzmocnienie kapitału własnego. Choć w ujęciu bezwzględnym było to skuteczne, odsetek ten pozostał stabilny na poziomie nieco ponad 24%, a gwarantowany kapitał również utrzymał się na poziomie 44%.
Zdecydowana większość obrotów generowana jest w samej Holandii, chociaż udział tego kraju spadł z 97% do 96%, podczas gdy sprzedaż do innych państw członkowskich UE wzrosła prawie dwukrotnie, z 2% do 3,6%.