Niemiecki Związek Przemysłu Mleczarskiego (MIV) przewiduje, że w 2026 roku więcej producentów mleka w kraju zamknie swoje gospodarstwa z powodu gwałtownie spadających cen mleka. Ożywienie na rynku mleczarskim nie jest jeszcze widoczne, ale organizacja parasolowa zrzeszająca producentów mleka nie wyklucza takiej możliwości.
Podczas swojej zwyczajowej dorocznej konferencji prasowej w styczniu MIV podsumowało rok 2025 i przedstawiło przyszłość. Według prezesa Detleva Latki, a zarazem dyrektora generalnego spółdzielni Hochwald, pierwsze dziewięć miesięcy W zeszłym roku ocenił go jako „bardzo dobry”. Można to uznać za pozytywny sygnał, że niemiecki sektor mleczarski jest w stanie zarabiać. Potem sytuacja szybko się pogorszyła. Oczekuje, że cena mleka nie osiągnęła jeszcze najniższego poziomu; prawdopodobnie nastąpi to w marcu.
Wysoka produkcja mleka jest odpowiedzialna za zmianę sytuacji na rynku, wyjaśnia Latka. Wskazuje na kilka czynników, takich jak opóźniony sezonowy szczyt produkcji mleka z powodu choroby niebieskiego języka. Ponadto wysokie ceny mleka i przystępne ceny pasz stymulowały produkcję. „Istnieje globalny trend. Jedynie w Australii podaż mleka jest niższa niż w ubiegłym roku. We wszystkich innych głównych obszarach produkcji, takich jak UE, Stany Zjednoczone i Nowa Zelandia, obserwuje się szybki wzrost”.
Duża podaż, słaby popyt
W Niemczech podaż na koniec 2025 roku była o ponad 7% wyższa niż w 2024 roku, według MIV. Powoduje to problemy w łańcuchu dostaw, takie jak brak mocy przerobowych. Latka wskazuje również na słaby popyt konsumencki. Według Latki, niedawna wojna o masło, rozpętana przez niemieckich detalistów, jest reakcją na nierównowagę rynkową, odpowiadając na pytanie: „To typowe niemieckie zjawisko, że detaliści w naszym kraju zaczynają oferować promocje z ekstremalnie niskimi cenami, co nie poprawia nastrojów”. MIV krytykuje to zjawisko.
Detlev Latka
Więcej osób rezygnujących w 2026 r.
Pomimo obecnej wysokiej podaży mleka, MIV nadal obawia się o jego długoterminową dostępność. Średnio od 3% do 5% niemieckich producentów mleka rezygnuje z produkcji mleka każdego roku. W ubiegłym roku było ich mniej, ponieważ potencjalni producenci mleka, zachęceni wysokimi cenami mleka, kontynuowali dojenie przez pewien czas. Ze względu na poprawę sytuacji na rynku, organizacja spodziewa się wzrostu liczby rezygnacji do 2026 roku, choć nie przedstawia konkretnych prognoz. Bankructwa nie stanowią obecnie problemu, ponieważ niemieccy producenci mleka dysponują wystarczającymi rezerwami, chociaż w ostatnich latach wzrosły również koszty.
„Rynek mleczarski jest zawsze nieprzewidywalny”
Podsumowując, trudno przewidzieć, w jakim kierunku będzie zmierzał rynek mleczarski w 2026 roku. „Nie da się przewidzieć, kiedy rynek się odwróci” – mówi Latka. Nie jest jednak koniecznie pesymistą. „Mleko to produkt naturalny, którego dostępność może szybko ulec zmianie pod wpływem czynników zewnętrznych, których jeszcze nie widać. To zawsze sprawia, że rynek mleczarski jest nieprzewidywalny”. Jest pozytywnie nastawiony do umowy Mercosur, ponieważ oferuje ona dodatkowe możliwości eksportowe w Ameryce Południowej, szczególnie w przypadku sera, mleka skondensowanego i wysokiej jakości mleka w proszku. Jednocześnie Stany Zjednoczone, za pośrednictwem prezydenta Donalda Trumpa, ogłosiły niedawno zamiar podniesienia ceł importowych. „Musimy poczekać i zobaczyć, jakie będą szczegóły” – mówi Latka.