Mimo że ceny rynkowe sugerują co innego, holenderskie ceny bydła są pod presją, twierdzą eksperci rynkowi. Zarówno rzeźnie, jak i handlowcy są zgodni w tej kwestii. Jest to wynikiem zarówno słabego rynku mięsa, jak i dużej podaży krów mlecznych.
Notowania głównych organizacji zajmujących się hodowlą zwierząt kontrastują z panującą sytuacją na rynku. Nie znajduje to jeszcze odzwierciedlenia w notowaniach spółki Livestock & Logistics. Ceny są stabilne na całym rynku, a na początku roku odnotowano nawet wzrost. Ceny wzrosły na całym rynku. Możliwe są jednak spadki, ponieważ notowania spółki Livestock & Logistics odzwierciedlają zmiany na rynku z opóźnieniem.
Tymczasem niemiecki VEZG jest jeszcze bardziej optymistyczny. Nasi wschodni sąsiedzi są znacznie bardziej optymistyczni. Niemieckie ceny wzrosły o 5 centów za kilogram tygodniowo w ciągu ostatnich trzech tygodni. Jakość O wzrosła z 5,80 euro za kilogram do 5,95 euro za kilogram.
Chociaż ceny rosną, eksperci rynkowi przedstawiają zupełnie inną sytuację. Ubojnie zgłaszają znaczny spadek cen krów mlecznych. Według raportów rynkowych ceny spadły o około 30 centów za kilogram od nowego roku. Wynika to ze znacznej podaży bydła rzeźnego, częściowo z powodu spadających cen mleka.
Od czasu gwałtownego spadku cen mleka, podaż bydła mlecznego była dość znaczna. Około Bożego Narodzenia podaż nieznacznie spadła, ale od stycznia wielu rolników zdecydowało się na skierowanie mniej produktywnego bydła na ubój. W rezultacie rzeźnie i sprzedawcy zgłaszają nadwyżkę podaży. Podczas gdy rzeźnie deklarują przepełnienie, sprzedawcy zgłaszają trudności ze sprzedażą dostępnego towaru.
Słaby rynek wołowiny
Ponadto, zarówno według handlowców, jak i rzeźni, popyt na mięso jest niski. Jest to dość typowe dla stycznia. Popyt na wołowinę spada w tym miesiącu ze względu na zmieniające się wzorce konsumpcji. Konsumenci wydają mniej na żywność i dlatego chętniej sięgają po kurczaka. Chociaż jest to tendencja coroczna, dynamika jest w tym roku silniejsza niż zwykle. Wysokie ceny konsumpcyjne powodują szczególnie gwałtowny spadek.
Popyt na mięso mielone również nie jest zbyt duży. Chociaż ceny są wyraźnie pod presją, wciąż wydają się być po prostu zbyt wysokie dla wielu konsumentów. Co więcej, w styczniu wielu konsumentów koncentruje się na zdrowszym stylu życia. Ma to negatywny wpływ na sprzedaż produktów takich jak skrawki mięsa, podczas gdy mięso drobiowe ponownie zyskuje na wartości.
Bydło mięsne pozostaje drogie
Pomimo niższych cen mięsa, bydło mięsne pozostaje drogie. Powód jest prosty: podaż jest dość ograniczona i praktycznie zawsze można je kupić od ręki. Eksperci rynkowi wskazują, że ceny w segmencie bydła mięsnego ustabilizowały się na długo przed świętami Bożego Narodzenia i nic nie wskazuje na to, by ten trend miał się wkrótce zmienić.