Ceny bydła rzeźnego pozostają pod presją. Spadły nie tylko w Holandii, ale także u naszych wschodnich sąsiadów. Kluczowym czynnikiem pozostaje solidna podaż bydła rzeźnego. Ze względu na spadek cen mleka, na początku 2026 roku w Holandii ubijanych będzie znacznie więcej zwierząt.
Presja na ceny wołowiny w Europie Północnej pozostaje wyraźnie widoczna. W Holandii cena bydła, według Vee & Logistiek (Inwentarz Żywy i Logistyka), spadła w szóstym tygodniu o kolejny krok. Tym razem, w przeciwieństwie do poprzedniego tygodnia, nie było rozróżnienia między klasami jakości. Cena we wszystkich kategoriach spadła o 5 centów za kilogram.
Spadek jest teraz widoczny również w Niemczech. Cena krów w klasie O spadła o 5 centów, do 5,70 euro za kilogram. Co ciekawe, cena młodych buhajów w klasie R spadła nawet o 10 centów, do 7,00 euro za kilogram.
Dalsze spadki cen
Rynek donosi, że holenderskie rzeźnie wprowadziły dalsze i bardziej znaczące redukcje w siódmym tygodniu. Głównym powodem jest słaba sytuacja na rynku wołowiny. Popyt na luksusowe kawałki mięsa jest słaby nawet o tej porze roku, a ceny dodatków mięsnych również gwałtownie spadły. Wynika to z wysokich cen konsumpcyjnych, co prawdopodobnie prowadzi do spadku popytu.
Wysokie wskaźniki uboju
Co więcej, podaż krów mlecznych pozostaje dość duża ze względu na niskie ceny mleka, jak wynika z raportów rynkowych. W ciągu pierwszych sześciu tygodni 2026 roku w Holandii ubito 65 713 krów, z których zdecydowaną większość można zakwalifikować jako „krowy kiełbasiane”. Jest to najwyższy poziom od pięciu lat i wzrost o ponad 5% w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. W czwartym tygodniu liczba ubojów osiągnęła również szczyt na poziomie 12 510 sztuk, co stanowi najwyższy poziom od prawie dwóch lat.