Kanadyjski międzynarodowy koncern mleczarski Saputo osiąga dobre wyniki dzięki połączeniu silnej sprzedaży do sieci fast-food, dużego popytu na produkty wysokobiałkowe oraz automatyzacji. Firma opublikowała ten raport w powiązaniu z wynikami za trzeci kwartał.
Z obrotem w wysokości 12,2 miliarda euro w 2024 roku, Saputo jest jedną z dziesięciu największych firm mleczarskich na świecie. Podobnie jak Lactalis, lider w branży mleczarskiej, jest to również firma rodzinna, należąca do rodziny Saputo.
W ubiegłym roku Saputo borykało się z pewnymi problemami, ponieważ jego wyniki ucierpiały z powodu utraty wartości – czyli odpisów z tytułu amortyzacji – oraz zmian organizacyjnych. W tym roku wyniki są znacznie lepsze. W ostatnim, trzecim kwartale, firma odnotowała zysk w wysokości 125 mln euro, w porównaniu ze stratą około 435 mln euro w tym samym okresie rok wcześniej. Dane za cały rok nie są jeszcze dostępne, ponieważ rok obrotowy Saputo kończy się 31 marca. Korzystnie na tym wpływa również cena akcji.
Jednym z głównych powodów tak dobrych wyników Saputo jest fakt, że firma w ostatnich latach intensywnie inwestowała w automatyzację, szczególnie w swoich serowarniach w Kanadzie i Stanach Zjednoczonych. Formuła dużej produkcji przy niskich kosztach nadal się tam sprawdza. W tych fabrykach potrzeba stosunkowo niewielu pracowników. Saputo znacząco zoptymalizowało również swój park maszynowy w Australii. W krajach, gdzie sytuacja jest nieco trudniejsza, rozważane są inne opcje. W Argentynie doprowadziło to do sprzedaży 80% udziałów w argentyńskiej spółce zależnej peruwiańskiej firmie Gloria Foods. Podobno firma otrzymała na ten cel 337 milionów euro.
Jeśli chodzi o sprzedaż, Saputo dobrze radzi sobie z kilkoma sieciami fast food, które znacznie zwiększyły ilość sera w swoich menu. Ponadto, wysokiej jakości białka serwatkowe również generują coraz większe przychody.