Kazachstan i Chiny podejmują działania przeciwko importowi i tranzytowi rosyjskich produktów mlecznych, mięsa i zboża. Produkty z obwodów nowosybirskiego i ałtajskiego są szczególnie kontrolowane. Kazachstan zamknął granice dla rosyjskiego zboża.
Nie jest już tajemnicą, że na Syberii występują problemy zdrowotne zwierząt. Oficjalne dane pokazują, że w ostatnich miesiącach, szczególnie w regionie Ałtaju, ubito nawet 90 000 sztuk bydła. Stwierdzono tam ogniska pryszczycy (FMD). Ze względu na wielkość i względną izolację tego obszaru, ryzyko dalszego rozprzestrzeniania się choroby uważa się za ograniczone.
Sytuacja jest inna w obwodzie nowosybirskim. Według władz nie występuje tam pryszczyca, lecz pastereloza, a w niektórych przypadkach wścieklizna. Te stwierdzenia budzą wątpliwości, ponieważ objawy i drogi transmisji nie do końca się pokrywają.
W Nowosybirsku wybuchły protesty przeciwko masowym wybijaniu bydła w gospodarstwach rolnych. Wkrótce potem ukazał się raport, w którym mieszkańcy wyrazili poparcie dla wybijania bydła. Uderzające jest to, że głos w tej sprawie otrzymali przede wszystkim mieszkańcy miast, a ich zaangażowanie w rolnictwo było ograniczone.
Sytuacja ta podsyca nieufność, zarówno wśród mieszkańców, jak i w krajach sąsiednich. Tymczasem pryszczycę potwierdzono również w Kazachstanie i Chinach. W związku z tym Kazachstan podjął decyzję o wstrzymaniu importu rosyjskiego zboża.
Podejrzenia zakażeń pryszczycą nie ograniczają się do Nowosybirska i Ałtaju. Istnieją również oznaki ognisk choroby w regionach położonych bardziej na zachód, po obu stronach Uralu. Nadal brakuje oficjalnego potwierdzenia tych doniesień.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.