Na początku stycznia handel prawami do fosforytów był na spokojnych wodach. Ceny ustabilizowały się po październiku, ale podaż była głównym czynnikiem hamującym handel. Nieoczekiwany zwrot akcji nastąpił w handlu prawami do fosforytów. To i więcej w analizie Boerenbusiness Rynek obornika.
Na początku 2017 roku zapasy obornika bydlęcego całkowicie się wyczerpały. Wygląda na to, że w grudniu sporo obornika bydlęcego zmieniło właścicieli. W tamtym czasie podaży było rzeczywiście sporo. Na początku 2017 roku cena obornika bydlęcego plasowała się w średnim przedziale cenowym, osiągając 20,83 euro za tonę. Na południu obornik bydlęcy kosztuje 19,83 euro za tonę. Mniejsza liczba zwierząt gospodarskich mogłaby się również przyczynić do nieznacznego obniżenia cen.
Sezon rozsiewania rozpoczyna się ponownie 16 lutego, ale zazwyczaj rozsiewanie rozpoczyna się dopiero w połowie marca, ze względu na sezon wegetacyjny. W rolnictwie obornik świński stosuje się głównie na początku sezonu pszenicy.
Handel umowami o zastępczym przetwarzaniu (FPA) nieoczekiwanie dobiegł końca. Po połowie grudnia podaż była tak duża, że cena gwałtownie spadła. Nie ma też powodów do obaw w kwestii roku 2017, gdyż istnieje perspektywa zapewnienia dostatecznej podaży.
W obszarze praw do złóż fosforanów także zaczyna robić się spokojniej. Cena waha się od 110 do 120 euro za jedno prawo, z zastrzeżeniem odstępstw. Problemem jest zwłaszcza podaż. Teraz, gdy cena mleka nieco wzrosła, wielu hodowców bydła mlecznego decyduje się na kontynuowanie dojenia. Poza tym przepisy te uczyniły z korków konkurentów w branży. W końcu banki udzielają gwarancji i jakiekolwiek oferty praw raczej nie pojawią się w tym kwartale.
.png)