Aby poprawić jakość holenderskiej przyrody, wyznaczono obszary Natura 2000 i uruchomiono Program Działań na rzecz Azotu (PAS). Oznaczało to przede wszystkim, że sektor rolniczy musiał podjąć kroki mające na celu poprawę walorów przyrodniczych. Sektor poniósł ofiarę i miało to jakiś skutek, albo i nie. Jak amoniak nadaje zwierzętom i środowisku nieprzyjemny posmak.
Podczas obrad Okrągłego Stołu na temat amoniaku rzecznicy ds. rolnictwa w Izbie Reprezentantów zapoznali się z najnowszymi informacjami na temat amoniaku. Kluczowe znaczenie miały krytyczne komentarze do raportu autorstwa Hanekampa, Croka i Briggsa: „Amoniak w Holandii”. „Kilka krytycznych komentarzy naukowych” na temat wyników polityki holenderskiej.
Podczas przesłuchania ujawniono coraz więcej słabości w badaniach i polityce. Czy przyroda i rolnictwo są ze sobą konkurowane ze względu na brak badań? Ingrid Jansen dała w imieniu hodowców świń, a prawdopodobnie także innych stron, które wzywały do wstrzymania działań, że sektor jest gotowy współpracować w ramach tych środków, ale muszą one być skuteczne. I oto jest teraz najważniejsze pytanie.
W imieniu Wageningen głos zabrał Gerard Velthof z działu zarządzania składnikami odżywczymi, a w imieniu Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego i Środowiska (RIVM) przemawiał Addo van Vul. Ich przeciwnikiem był Elbert Dijkgraaf (SGP), profesor Uniwersytetu Erazma w Rotterdamie. Który jasno dał do zrozumienia, że zrobi wszystko, co w jego mocy, aby zapobiec utracie danych źródłowych na skutek śledztwa. W Wageningen nie podzielają tego poglądu. Notatniki, dyskietki i inne materiały zawierające dane z oryginalnych badań nad amoniakiem zostały odrzucone podczas przeprowadzek jako nieciekawe i uległy zgubieniu.
„Ja również doświadczyłem przejścia z papieru na dyskietki, a potem na jeszcze inne metody przechowywania danych” – mówi Dijkgraaf, dając jasno do zrozumienia, że nie jest to żadne usprawiedliwienie. Velthof musiał też przyznać, że rok wcześniej powiedział Janowi Ceesowi Vogelaarowi z Mesdag, że dane nadal tam są, ale nie było to jego intencją. Dane źródłowe zniknęły.
W dzisiejszych czasach jest to wielki grzech, jeśli chodzi o informacje na temat tego, jaka polityka niesie za sobą poważne konsekwencje – mówi Jaap Hanekamp. Mówi tak nie bez powodu, okazuje się bowiem, że wiele badań na całym świecie ostatecznie uznano za „bzdury”. Tylko dane źródłowe mogą potwierdzić poprawność badań. Jeszcze bardziej niezwykły jest fakt, że nie toczy się żadna dyskusja pomiędzy naukowcami i innymi zainteresowanymi stronami na temat tak istotny jak ten. „Coś, co zawsze dzieje się inaczej”.
Obecnie polityka jest nadal tworzona w oparciu o „dość ogólny model” z 1984 r. „Niezrozumiałe jest, że WUR nadal posługuje się tym modelem”. W grę wchodzi również wiarygodność WUR, na co nie odpowiadają ani Velthof, ani Van Vul. Co stanowi powód do spekulacji, bo dlaczego nie ma ostrzejszej odpowiedzi na krytyczne pytania dotyczące badania, które jest wysoko cenione? Czy są pewni, że jeśli spróbują ponownie, wyniki będą takie same, czy też spodziewają się, że ostatecznie nie będzie żadnych działań następczych?
Jan Willem Erisman, były pracownik RIVM, przyznaje, że niepewność wyników była znana już w momencie jego odejścia z RIVM. Ponieważ było już jasne, że amoniak jest szkodliwy, postanowiono mimo wszystko opracować odpowiednią politykę. „Ale nigdy nie mieliśmy zamiaru tworzyć polityki opartej wyłącznie na amoniaku”.
Aby zadbać o lepszą jakość środowiska naturalnego, musimy zwracać uwagę na coś więcej niż tylko amoniak. Esther Ouwehand, Partia na rzecz Zwierząt (PvdD) domaga się tego i otrzymuje wsparcie od Vogelaraara i Erismana. Gdzie Henk Leenders z PvdA wolałby widzieć znacznie mniej bydła. Vogelaar wskazuje na inny drażliwy punkt, a mianowicie badania, które zniknęły ze względu na oszczędności. Na przykład badania nad porostami. Jest to również konieczne ze względu na lukę w wiedzy na temat emisji i depozycji. „Okazało się, że są zupełnie inne, niż się spodziewaliśmy”.
Powtórzenie badań nad amoniakiem zajmie trochę czasu (szacuje się, że potrwa 2 lata) i pochłonie dużo pieniędzy. Jednak słowa ekspertów pokazują, że to samo w sobie nie wystarczy. Dzieje się coś, co nie zostało jeszcze dokładnie zaplanowane, co oznacza, że należy poświęcić więcej czasu, energii i pieniędzy na badania nad rozwojem rezerwatów przyrody, co z kolei ma wpływ na hodowlę zwierząt gospodarskich, która często odbywa się w pobliżu tych obszarów.
Zdaniem Velthofa zagrożeniem jest to, że emisje amoniaku w poszczególnych krajach spowodują, że Holandia nie osiągnie norm NEC. „Gdyby zaczęto stosować te standardy, Holandia by je przekroczyła”. Ale czy badacz nie powinien cieszyć się z możliwości przeprowadzenia dokładniejszych badań na temat, o którym najwyraźniej wciąż niewiele wiadomo? Tymczasem hodowla zwierząt gospodarskich i przyroda stają w konflikcie, podczas gdy wspólnie zarządzają tym obszarem. W przypadku rolnictwa uwzględniającego aspekty przyrodnicze, za którym opowiada się Erisman, konieczne są obydwa te elementy.
Po przerwie wyborczej odbędzie się debata. Konieczne, bo trzeba na przykład znaleźć odpowiedź na pytanie, czy zaostrzenie wymagań dotyczących amoniaku ma sens.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.
To jest odpowiedź na ten artykuł:
[url=http://www.boerenbusiness.nl/mest/artikel/10873511/Ammonia-geeft-vieze-bijsmaak-aan-natuur-en-vee-]Amoniak daje nieprzyjemny posmak naturze i zwierzętom hodowlanym[/url]