W minionym tygodniu wykonawcy i pośrednicy mogli zastosować więcej obornika niż w tym tygodniu. Mimo to opłaty za ściąganie mogą w końcu spaść.
Deszcz, który padał w ostatni weekend i na początku tego tygodnia, w wielu miejscach wstrzymał rozrzucanie obornika. Kilku pośredników lub wykonawców próbowało zobaczyć, co byłoby możliwe, ale utknęło w martwym punkcie lub szybko odkryło, że rysowanie głębokich śladów nie jest tak naprawdę zamierzeniem.
Tylko na użytkach zielonych
Podsumowując, oznacza to, że większość wykonawców i pośredników będzie mogła wznowić rozrzucanie obornika dopiero w czwartek (23 marca). Uderzające jest to, że wysiew odbywa się głównie na poletkach trawiastych. Rozrzucanie obornika na gruntach ornych jest nadal na niskim poziomie.

Obawy o wilgotne grunty orne
Sytuacja ta przypomina wiosnę 2016 roku. Część wykonawców lub pośredników sygnalizuje, że obawia się, że nie dojdzie do sytuacji porównywalnej z rokiem ubiegłym. Potem deszcz nieustannie utrudniał prace, tak że wielu rolników ostatecznie zdecydowało się na stosowanie nawozów sztucznych na polach zbożowych, a nie na obornik zwierzęcy.
Oczekiwana sprzyjająca pogoda
Prognoza pogody do końca 13. tygodnia jest jednak korzystna. Większość magazynów nawozu jest pełna. Wykonawcy i pośrednicy włożyli maksimum w logistyczne prace przygotowawcze. Wkłady w zbiórkę mogą się zmniejszyć, ponieważ wzrosną oczekiwane możliwości rozrzucania obornika.
Chcesz wiedzieć jak bardzo i w jakich obszarach zmieniły się ceny, kliknij tutaj.