Rynek obornika wydaje się ostrożnie budzić po zimowym śnie w szóstym tygodniu. Obornik jest rozrzucany na niewielką skalę, ale wynika to głównie z konieczności. Odnotowano pierwsze spadki cen.
W szóstym tygodniu stawki opłat za odchody świń i bydła praktycznie nie uległy zmianie w porównaniu z poprzednim tygodniem. Jedynie w okręgach obornikowych Uden i Barneveld ceny spadły o 6 euro. Oznacza to, że region Deurne pozostaje regionem o najwyższych kosztach utylizacji obornika.
Hodowcy trzody chlewnej w tym regionie płacą 26 euro za metr sześcienny. W pozostałych regionach południowych koszty są niższe o 1 euro za metr sześcienny. W regionie centralnym ceny wahają się od 24 do 24,50 euro za metr sześcienny nawozu świńskiego.
(Tekst jest kontynuowany pod wykresem)
Cena gnojowicy świńskiej nieznacznie spadła na południu.
Gnojowica bydlęca
W przypadku obornika bydlęcego stawki poboru pozostają zasadniczo niezmienione. Jedynie w regionie Barneveld można zaobserwować spadek. Tam cena spadła o 0,50 euro do 19 euro za metr sześcienny. Najdroższy nawóz jest w regionie południowym, gdzie ceny wahają się od 20 do 20,50 euro za metr sześcienny. W Markelo obornik jest najtańszy, bo kosztuje 17 euro za metr sześcienny.
(Tekst jest kontynuowany pod wykresem)
W niektórych regionach spadają również ceny obornika bydlęcego.
Obecnie rozrzuca się tylko niewielką ilość obornika. Wszystko to ma związek z podmokłym terenem i mrozem. Taka sytuacja utrzyma się przez jakiś czas i oczekuje się, że rynek nie ruszy przed połową marca.