Wewnątrz wniebowzięty

Ceny obornika na pewno nie spadną

31 maja 2018

Bilans na wiosnę przygotowała większość podmiotów zajmujących się rynkiem nawozowym. Wyników tego można się domyślać. Wydaje się, że dotyczy to również rozwiązań, które są bardziej odległe niż kiedykolwiek. Zainteresowani wstrzymują oddech.

Czy chcesz kontynuować czytanie tego artykułu?

Zostań subskrybentem i uzyskaj natychmiastowy dostęp

Wybierz subskrypcję, która Ci odpowiada
Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Teraz wygląda na to, że wynik jest taki nawożenie wiosenne dobrze wydeptaną ścieżką. Wiosna dobiegła końca, a wraz z nią możliwości rozrzucania obornika. Nacisk ze strony dostaw (zarówno gnojowicy, jak i gnojowicy) jest duży i rośnie z każdym tygodniem. „To nie czas na zapełnianie magazynów nawozu” – wskazują znawcy. Czasami jednak jest to jedyne rozwiązanie, jakie można zaoferować, aby zapewnić ulgę stałym związkom.

Bardziej rygorystyczny nadzór
Zwłaszcza o tej porze roku (przy... Aktualna oferta obornika), instalacje przetwarzające musiałyby pracować na pełnych obrotach. Nie dotyczy to jednak wszystkich stron. Teraz, gdy istnieje bardziej rygorystyczny nadzór nad tym, czy przetwórcy przestrzegają ilości, które mogą zostać przetworzone, staje się jasne, że moce przetwórcze (związane z pozwoleniami) są zdecydowanie za małe w porównaniu z holenderską produkcją nawozu naturalnego.

Jednak znalezienie rozwiązań również nie jest łatwe. To logicznie wzrasta składki na zbiórkę, ale to wcale nie jest rozwiązanie. Rynek nawozów jest zatem tykającą bombą zegarową.Średnie składki zbierane są wyższe niż w poprzednim okresie.

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się