Wewnątrz wniebowzięty

Bardzo duże problemy na niemieckim rynku nawozów

8 June 2018 - Wouter Baan - 2 komentarze

Podobnie jak w Holandii, w Niemczech sprzedaż obornika nie przebiega sprawnie. Warunki są jeszcze gorsze, niż sądzili sceptycy. Skutkuje to niebotycznymi wpłatami, choć rozwiązania nie są dostępne.

Czy chcesz kontynuować czytanie tego artykułu?

Zostań subskrybentem i uzyskaj natychmiastowy dostęp

Wybierz subskrypcję, która Ci odpowiada
Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Choć w ostatnich tygodniach pogoda dopisała, nie przyniosło to pożądanej ulgi na niemieckim rynku nawozów. Problem polega na tym, że prawie nie ma miejsca na instalację, ponieważ niemieccy rolnicy zajmujący się uprawą kupują znacznie mniej obornika. Sytuacja ma związek z tzw „Düngeverordnung”, która została zaostrzona w zeszłym roku.

Największy problem z odchodami występuje w północno-zachodnich Niemczech (Nadrenia Północna-Westfalia i Dolna Saksonia). Dzieje się tak dlatego, że na tych obszarach zagęszczenie bydła jest największe.

Rolnicy zajmujący się uprawą roli prawie nie maleją
Wiosna jest najważniejszym okresem rozrzucania obornika w Niemczech. Wielu niemieckim hodowcom trzody chlewnej grozi niepowodzeniem cel opróżnienia dołów z odchodami przed latem. Tworzy to tragiczną sytuację. Dzieje się tak dlatego, że poważne ilości można ponownie rozdystrybuować dopiero od przyszłej wiosny. Ze względu na nowe przepisy dotyczące nawozów niemieckich rolnicy zajmujący się uprawą roli nie mogą stosować obornika jesienią.

Holenderscy eksporterzy nawozu również doświadczają znacznych trudności na niemieckim rynku sprzedaży. Wynika to także z dane dotyczące eksportu obornika, które w tym roku gwałtownie spadły. 

Hodowcy trzody chlewnej zmuszeni są hodować mniejszą liczbę prosiąt 

Niesamowity wkład w zbiórkę
W związku z tym składki za zbiórkę, które niemieccy hodowcy zwierząt muszą płacić, gwałtownie wzrosły, maksymalnie do 30 euro za metr sześcienny odchodów świńskich. Koszty usuwania obornika wzrosły już w tym roku o około 15 euro na miejsce tuczu. Wywiera presję na dochody niemieckich hodowców trzody chlewnej; jeszcze raz, ponieważ ceny świń w 2018 roku znacznie niższe niż w poprzednich 2 latach. Oczekuje się, że do końca roku składki ze zbiórki utrzymają się na wysokim poziomie.

Według doniesień jedynym sposobem zapobiegania zalaniu dołów z obornikiem jest ograniczenie produkcji obornika. Ponieważ popyt na tuczniki często spada począwszy od jesieni, oczekuje się, że niemieccy hodowcy trzody chlewnej będą to przewidywać, hodując mniejszą liczbę prosiąt. Propagatory nie mają takiej elastyczności. Oznacza to, że prawdopodobnie oni zostaną dotknięci najmocniej.

Jazda nielegalnie
Hodowcy trzody chlewnej nie powinni spodziewać się żadnego wsparcia ze strony niemieckiej polityki. Barbara Otte-Kinast, Minister Rolnictwa Dolnej Saksonii, wskazała niedawno, że rozwiązaniem mogłoby być ograniczenie produkcji (nawozu) na fermach trzody chlewnej. Tymczasem na korytarzach sugeruje się, że gospodarstwa mieszane w Niemczech (uprawa roli w połączeniu z tuczem trzody chlewnej) mogą zużywać na własnej ziemi więcej obornika, niż jest to prawnie dozwolone. Dzieje się tak dlatego, że sytuacja jest zbyt poważna.

Dodatkowa obróbka obornika
W perspektywie średnioterminowej politycy zobowiązują się do dodatkowego przerobu obornika. Jak podaje Agrarzeitung, w Cloppenberg (Dolna Saksonia) budowana jest fabryka, w której można przetworzyć 1 milion metrów sześciennych obornika rocznie. Zakład przetwarzania obornika o pojemności 200.000 XNUMX ton obornika zostanie otwarty latem tego roku w Nadrenii Północnej-Westfalii. Eksperci niemieckiego rynku nawozów twierdzą, że nowe moce przerobowe to zaledwie kropla w morzu.  

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się