Wewnątrz wniebowzięty

Wzrostowi nadwyżek obornika zagraża susza

26 Lipiec 2018 - Herma van den Pol

Jeśli obecna susza będzie się utrzymywać, istnieje zwiększone ryzyko, że zdolność rolników do nakładania nawozów będzie się dalej zmniejszać. Wynika to z faktu, że dodatkowa przestrzeń azotowa, którą można uzyskać dzięki uprawie nawozów zielonych, nie będzie dostępna. Daje to perspektywę rosnących nadwyżek obornika i jeszcze wyższych składek poborowych.

Czy chcesz kontynuować czytanie tego artykułu?

Zostań subskrybentem i uzyskaj natychmiastowy dostęp

Wybierz subskrypcję, która Ci odpowiada
Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Kończyły się zbiórki na gnojowicę tuczników na południu Holandii 1 tydzień wcześniej najwyższy punkt od 2010 roku. W 30. tygodniu cena spada z powrotem do 26,67 euro za tonę, ale to wciąż niezwykle wysoki poziom (szczególnie w okresie letnim). W centrum kraju cena wynosi 24,67 euro za tonę i jest zgodna z cenami z 2016 roku.

Niewiele lepiej wygląda sytuacja w sprzedaży gnojowicy bydlęcej. Ceny są tam również znacznie wyższe niż w pozostałych latach. Na przykład DCA podaje 16,67 euro za tonę dla regionu centralnego, a cena w regionie południowym wynosi 19,67 euro za tonę.

26,67

euro

za tonę to najwyższa cena od 2010 roku

Częściową przyczyną jest susza
Wyższe ceny gnojowicy bydlęcej są częściowo spowodowane suszą. Na przykład wzrost trawy ustał na kilka tygodni, a krowy wróciły do ​​stajni w różnych miejscach. W wielu przypadkach krowy 'wieczorem robi się to na łące, ale nie wszędzie tak się dzieje, co oznacza, że ​​doły na obornik są pełniejsze niż w pozostałych latach.

Innym problemem, który dotyka również hodowców trzody chlewnej, jest ograniczona przestrzeń azotowa dostępna dla rolników zajmujących się uprawą roli. „Nie dzieje się tak dlatego, że jest wystarczająco dużo pustych działek ornych, aby móc rozrzucać obornik. Jednak wśród wykonawców i pośredników w oborniku nadal nie ma popytu na rozrzucanie obornika” – czytamy w wyjaśnieniu umieszczenia DCA.

Doradcy Delphy wyjaśniają, że nie ma się co spieszyć, bo czasu na zasiew nawozów zielonych jest jeszcze sporo. „Teraz nie ma to sensu, ponieważ na powierzchnię wychodzi mniej niż 10%” – mówi Nelis van der Bok, starszy doradca ds. rolnictwa w regionie południowo-zachodnim. „W niektórych miejscach gleba jest zbyt trudna do zastrzyku” – mówi Leen van Marion, doradca ds. rolnictwa.

Ograniczona przestrzeń azotu
Obaj mężczyźni wskazują, że rolnicy zajmujący się uprawą roli używali wiosną więcej nawozów (ze względu na problemy z opadami atmosferycznymi), co obecnie pozostawia jedynie ograniczoną przestrzeń do rozmieszczenia. „Szacuję, że powierzchnia dostępna pod instalację, pomimo ograniczonego zużycia gnojowicy na wiosnę, jest praktycznie taka sama jak w pozostałych latach” – mówi Van Marion.

Ze względu na ograniczoną przestrzeń azotową zachęta do stosowania gnojowicy bydlęcej jest niewielka. Od Marion: „Gnojówka dla świń pasuje lepiej, ale chaposta i nawóz stały jeszcze lepiej pasują do przestrzeni”. Daje to obraz, że rozrzucono mniej gnojowicy, ale mniej będzie również rozmieszczonych w nadchodzącym okresie. „Przedłużenie sezonu wydawniczego niewiele tu zmieni” – podkreśla Van Marion.

Małe zapotrzebowanie na gnojowicę bydlęcą

Presja wzrasta, bo susza utrudnia wysiew nawozów zielonych. Muszą stać przez 8 tygodni, aby zarobić miejsce na azot. Rodzi to kolejny dylemat, gdyż rolnicy rolni chcieliby rozpocząć orkę w połowie września (szczególnie na glebach gliniastych). „Niepewność co do stosowania nawozów zielonych sprawia, że ​​rolnicy rolni są jeszcze bardziej ostrożni w zakresie stosowania nawozów zielonych”.

Zaleta dłuższej jazdy
Wydaje się, że przedłużenie sezonu rozsiewu może stanowić rozwiązanie jedynie dla producentów mleka. Jeśli spadnie deszcz i trawa zacznie rosnąć, można podać dodatkową dawkę nawozu. Tymczasem producenci mleka zaczynają coraz bardziej niechętnie oddawać obornik, bo koszty paszy zwiększyć. Może to być sygnałem, że sytuacja finansowa nie jest wystarczająca do pokrycia wyższych kosztów paszy i sprzedaży obornika. Niezależnie od proporcji fosforanów i zwierząt gospodarskich W firmie.

Nadal istnieje perspektywa obniżki cen w przypadku hodowli bydła mlecznego, jednak sprzedaż obornika świńskiego jest trudniejsza. Nawet teraz, gdy sezon siewny trwa jeszcze trochę, ceny utrzymują się na wyjątkowo wysokim poziomie. Zwiększają się kwoty zbiórki gnojowicy świńskiej.

Zapotrzebowanie na gnojowicę bydlęcą jest niewielkie.

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się