W niemieckim kraju związkowym Nadrenia Północna-Westfalia prowadzony jest ścisły nadzór w celu zapewnienia, że obornik pochodzący z Holandii spełnia wymogi prawne. W tym celu prowadzona jest intensywna współpraca z różnymi holenderskimi organami.
Ursula Heinen-Esser, minister środowiska Nadrenii Północnej-Westfalii, powiedziała niemieckim mediom, że prowadzony jest ścisły monitoring obornik z Holandii który przekracza granicę. Podstawą kontroli są holenderskie dokumenty eksportowe.
Aby eksportować obornik do Niemiec, eksporterzy muszą dokonać jednorazowej rejestracji w Holenderskiej Agencji Przedsiębiorczości (RVO.nl). Podczas transportu konieczne jest również przedstawienie dowodu dostarczenia, tzw. Certyfikatu Transportu Odchodów Zwierzęcych (VDM).
Setki grzywien w 2016 r.
Dane holenderskie i niemieckie zestawiono obok siebie i porównano. Minister informuje, że w 2018 r. w kraju związkowym zarejestrowano około 1.300 firm będących odbiorcami obornika z Holandii. Firmy te są sprawdzane pod kątem trzech kryteriów, m.in. tego, czy z wyprzedzeniem powiadomiły o dostawie i czy istnieje wystarczająca ilość miejsce umieszczenia jest.
W ubiegłym roku skontrolowano około 2.500 firm, z czego ponad połowa znajdowała się na miejscu. W ponad 600 przypadkach dokumenty nie były w porządku. W 2016 r. nałożono łącznie 476 grzywien na łączną kwotę prawie 500.000 XNUMX euro.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.