Większość nawozów w Holandii jest obecnie droższa niż w zeszłym roku, ale nie dotyczy to rynku światowego. Ceny nawozów faktycznie spadły tam, choć oczekuje się, że przyniesie to rolnikowi korzyść jedynie w dłuższej perspektywie.
Ceny nawozów są w Holandii stosunkowo wysokie. Dla Nutramona-KAS (z 27% zawartością azotu) płaci się prawie 26 euro za 100 kilogramów (luzem). Ten poziom cen utrzymuje się od początku tego roku i jest o prawie 3 euro wyższy od ceny ubiegłorocznej. Cena Kali (Kali 60) jest również wyższa niż w zeszłym roku i wynosi ponad 33 euro za 100 kilogramów (luzem); następnie płacono średnio 31 euro.
Światowy spadek cen
Natomiast na arenie międzynarodowej rynek mocznika rozpoczął się spadek cen, w wyniku którego od listopada 2018 roku cena mocznika spadła o 20%. Tak wynika z danych firmy analitycznej ICIS. Pomimo tego, że ceny tak bardzo spadają, niewiele jest sprzedawanych. Częściowo wynika to ze spadku popytu ze Stanów Zjednoczonych i Australii.
Ponadto Chiny zwiększyły produkcję mocznika, a z Iranu dostarczono więcej mocznika, niż oczekiwano. Spadek nie jest zatem zaskakujący; powstała nierównowaga pomiędzy popytem a podażą. Cena ropy także nie rośnie. Cena oscyluje obecnie wokół 67 dolarów za baryłkę ropy Brent, co jest wyraźnie niższą ceną niż cena 1 baryłki ropy Brent w zeszłym roku.
Zdaniem handlowców fakt, że światowy rynek azotu wykazuje spadek, podczas gdy ceny w Holandii są nadal stosunkowo wysokie, można łatwo wytłumaczyć. Choć rolnicy obecnie zużywają dużo nawozów, to z czasem zostały one już zakupione przez handel. Chcą mieć wystarczające zapasy, gdy rolnik będzie potrzebował nawozów. Oznaczało to jednak, że płacono wówczas wyższe ceny.
Czekanie jest nagradzane
W Holandii nie należy się spodziewać spadku cen w perspektywie krótkoterminowej. Zwykle, gdy Francja zakończy pierwszą aplikację nawozów, ceny w Europie zostają zresetowane; oczekuje się, że będzie to spadek cen. Ci, których na to stać, rozsądnie byłoby poczekać trochę dłużej z zakupami, aż obniżka cen zostanie wdrożona.
Powyższe nie dotyczy jednak ceny potażu. Obecnie notowania utrzymują się na dość stabilnym poziomie, podaje Triferto. W krótkim terminie cena wykaże jednak niewielki wzrost z 3 do 5 euro za tonę. Oczekiwany wzrost popytu utwierdza producentów w przekonaniu, że ceny mogą jeszcze wzrosnąć.