Obornik można rozsiewać do 15 września. W tym roku panują tam niespotykanie piękne warunki. Na przykład wczesne żniwa dawały wiele sposobności do rozsiewania plonów, które z wdzięcznością wykorzystywano.
Nieco pomogły także umiarkowane oczekiwania cenowe ziemniaków i cebuli. Znalazło to odzwierciedlenie m.in. w zainteresowaniu różnymi rodzajami obornika. Średnia stawka za gnojowicę tuczników i gnojowicę bydlęcą wynosi 2,50 euro za tonę. Dodatkowe kwestie (takie jak dostępność azotu z gnojowicy tuczników lub gnojowicy bydlęcej) wydawały się bonusem, ale ostatecznie nie miały decydującego znaczenia.
Hodowcy zwierząt gospodarskich zaczynają kalkulować
Teraz, gdy zbliża się koniec sezonu rozrzucania obornika, hodowcy zwierząt zaczynają kalkulować. Każdy, kto miał teraz pełny zbiornik na gnojowicę, nie zwracał na to uwagi. W wielu przypadkach tak by było, gdyż od połowy sierpnia wzrosła podaż obornika bydlęcego. W wielu przypadkach umowy do końca sezonu zostały już zawarte i dlatego często zmiana nie jest już możliwa.
Ci, którzy nadal muszą usuwać obornik po zakończeniu okresu rozrzucania, muszą liczyć się z wysoką stawką ze względu na koszty przetwarzania lub tymczasowego przechowywania w silosach. Trudno jeszcze oszacować, czego można spodziewać się po kolejnym sezonie.
Ten artykuł jest częścią publikacji opublikowanej w tym tygodniu Raport trendów Rolnictwo Pro, która koncentruje się również na rynku zbóż, rynku cebuli i rynku ziemniaków. Kliknij tutaj aby przeczytać raport trendów.