Holenderski rynek nawozu jest dość nudny. Od przerwy zimowej liczba transportów obornika znacznie spadła, a wynikający z tego spokój na rynku trwa nadal na początku listopada.
Podaż jest umiarkowana, ponieważ większości hodowców udało się sprzedać wystarczającą ilość obornika w sezonie rozsiewu. W efekcie na razie im wystarczy obszar wykopu gnojowicy. Uderza fakt, że rolnicy zajmujący się uprawą roli są (więksi niż w latach ubiegłych) chętni do odbioru obornika.
Opóźnienie zbiorów
Mimo że zbiory roślin uprawnych opóźniły się z powodu opadów deszczu, rolników zajmujących się uprawą roli nie brakuje, którzy wyrazili chęć zakupu nawozów wiosną 2020 roku. Wpływ na to mogą mieć także niepokoje związane z hodowlą zwierząt i budową instalacji do przetwarzania nawozu. W rezultacie dostępność gnojowicy może stać się problemem.
Dla pośredników współpracujących z hodowcami bydła, którzy obecnie chcą dostarczyć dużą ilość obornika, sprzedaż nie stanowi problemu. Z drugiej strony wydaje się, że coraz trudniej jest napełniać własne silosy na obornik na terenach uprawnych. Zaleca się, aby rolnicy zajmujący się uprawą zawierali umowy w odpowiednim czasie.
Ten artykuł jest częścią publikacji opublikowanej w tym tygodniu Raport trendów Rolnictwo Pro, która koncentruje się również na rynku zbóż, rynku cebuli i rynku ziemniaków. Kliknij tutaj aby przeczytać raport trendów.