Działki pod pszenicę i jęczmień są obecnie (lub są) puste, co oznacza, że rynek nawozów stałych o dużej zawartości materii organicznej (obornik słomy, obornika koziego, champostu i kompostu) przeżywa rozkwit. Popyt jest obecnie wielokrotnie większy niż podaż.
Firmy jasno mówią: „Jeśli zamówisz na czas, dostawę otrzymasz na czas”. Obecnie jest na nią bardzo duże zapotrzebowanie wśród rolników zajmujących się uprawą roli nawozy stałe że w większości przypadków nowe zamówienia mogą zostać dostarczone dopiero w ciągu kilku tygodni (lub nawet miesięcy). I choć o tej porze roku zawsze jest tłoczno – bo na poletkach trwają zbiory pszenicy i jęczmienia – w tym roku jest nawet kolejka oczekujących na kompost.
Niedobór słupków grzybowych z powodu kryzysu koronowego
W wyniku kryzysu koronowego handel grzybami całkowicie się załamał w ciągu zaledwie kilku tygodni. Na początku kryzysu koronowego nie było już rynku sprzedaży grzybów, które już wyrosły (w końcu branża gastronomiczna była zamknięta). Dlatego wiosną chapost był bezpłatnie rozładowywany dla rolników niemal w całym kraju. Sytuacja się teraz odwróciła. W ostatnich miesiącach hodowcy pieczarek uprawiali średnio o 40% mniej grzybów. Doprowadziło to do tego, że rolnicy płacą obecnie od 1,00 do 3,00 euro za chapost (dostawę na pole), w zależności od regionu i odległości transportu.
Handlowcy ostrożnie oczekują, że produkcja grzybów powróci do normalnego poziomu pod koniec września lub na początku października, ale wtedy nie powinny wydarzyć się żadne „szaleństwa”. Innymi słowy: branża gastronomiczna musi nadal działać tak jak obecnie, a korona wirusowa nie może ponownie pojawić się na powierzchni. Jednak w świetle najnowszych danych RIVM jest to być może zbyt optymistyczna perspektywa.
Nie można ciągnąć obornika stałego
Na rynku nawozów stałych występuje nie tylko poważny niedobór chapostu, ale również obornik kozi, słomiany i stały obornik bydlęcy są również dość trudne do zdobycia. Jest to częściowo spowodowane tym, że ponownie w tym roku mała słomka jest dostępna, a pszenica jest krótsza niż normalnie. Innym czynnikiem jest to, że hodowcy, którzy chcieli pozbyć się obornika, w dużej mierze już to zrobili.
W rezultacie rolnicy zajmujący się uprawą płacą obecnie od 2,00 do 3,00 euro za tonę (wyładowaną na ziemię) obornika słomianego, obornika koziego i stałego obornika bydlęcego. Różne firmy oczekują, że tego rodzaju nawozy będą nadal trudne do zdobycia przez resztę roku (i prawdopodobnie w przyszłym roku).
Lista oczekujących na kompost
Zapotrzebowanie na kompost również przewyższa podaż i dlatego wiele firm ma obecnie listę oczekujących. Dzięki temu średnia cena kompostu organicznego (klasa H) w połowie sierpnia będzie wynosić od 4,00 do 6,00 euro (w zależności od regionu). Około 2 lata temu cena ta wynosiła nadal 3,50 euro. W przypadku zielonego kompostu cena jest zwykle wyższa o 2,50–3,00 EUR. Należy zaznaczyć, że cena ta zależy od wielu czynników, takich jak różnica między kompostem gruboziarnistym lub przesianym i jego zastosowaniem.
Podsumowując, firmy znacząco wkraczają na rynek nawozów stałych. Wskazują, że zauważyli, że coraz więcej rolników zajmujących się uprawą roli w Holandii (nawet pomimo złego roku uprawnego) aktywnie pracuje z materią organiczną. W rezultacie popyt stale rośnie, podczas gdy podaż wydaje się pozostać ograniczona.