Minister rolnictwa Carola Schouten chce radykalnie zmienić politykę nawozową w naszym kraju, bo obecny stan rzeczy jest skomplikowany i podatny na oszustwa. Minister chce iść w kierunku dwutorowej polityki nawozowej. Gospodarstwo hodowlane ma charakter lądowy. Jeśli nie, cały obornik musi być przetwarzany obowiązkowo.
To ostatnie ma daleko idące konsekwencje dla wielu hodowców prowadzących intensywną hodowlę. Nowa polityka dotycząca obornika wymaga „drastycznych wyborów”, pisze w liście do Izby Reprezentantów.
Schouten konkluduje, że Holandia będzie miała nadwyżkę obornika w 2020 roku i chce to zmienić. Jakość wód podziemnych poprawiła się w ostatnich dziesięcioleciach, ale nadal dochodzi do wymywania piasków i gleb lessowych. W rezultacie cele dotyczące azotu i fosforanów nie zostały jeszcze osiągnięte wszędzie.
Przepływy obornika są podatne na oszustwa
Schouten wspomina również o normach dotyczących nawozów w odniesieniu do różnych upraw, które często są złożone. Wie, że kłopoty administracyjne dotyczą również wielu rolników. Ponadto przepływy obornika są podatne na oszustwa, ponieważ transport obornika jest kosztowny.
Krótko mówiąc, Schouten chce przejść w kierunku rolnictwa lądowego, w którym cykle są zamknięte. Nie powinno to dziwić, biorąc pod uwagę jej poprzednią wizję rolnictwa o obiegu zamkniętym. Nowa polityka musi zapewnić miejsce dla produktów przetwarzania obornika, aby były bardziej opłacalne. Minister wskazuje, że nowa polityka wymaga daleko idących wyborów. Wyzwania nazywa wyjątkowymi pozycjami i prawną ochroną systemu.
Polityka dwóch torów
Musi istnieć polityka dwutorowa, dla przedsiębiorstw lądowych i innych. Pierwsza grupa odkłada obornik na własnej ziemi. Druga grupa jest zobowiązana do usunięcia i przetworzenia obornika. Według niej tworzy to przejrzyste przepływy obornika. Obecnie często zdarza się, że gospodarstwa mleczarskie usuwają część obornika. Wkrótce nie będzie to już dozwolone. Stwarza to zachętę dla hodowli bydła mlecznego, aby stała się oparta na lądzie.
„W przyszłości wyobrażam sobie całkowicie lądową hodowlę bydła mlecznego i bydła” – mówi Schouten. Pomysł Schouten sam w sobie nie jest nowy, chociaż w liście do Parlamentu ostro odrzuca jej tok myślenia. Schouten myśli o przepisach, które powiążą liczbę krów z liczbą hektarów posiadanych przez hodowcę bydła mlecznego. Schouten uważa, że hodowcy trzody chlewnej, drobiu i cielęciny opowiadają się za obowiązkowym przetwarzaniem obornika. Sektor ten musi zatem ulec dalszej profesjonalizacji. Minister podkreśla w piśmie, że plany są dopracowywane.
Kliknij tutaj przeczytać list do parlamentu.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.
To jest odpowiedź na Boerenbusiness artykuł:
[url=https://www.boerenbusiness[/url]