Organizacje przyrodnicze i ekologiczne oraz lewicowa polityka są przekonane, że inwentarz żywy należy zmniejszyć o połowę. Otrzymałem również odpowiedzi na różne teksty, które napisałem o rolnictwie i które były skierowane do polityków oraz organizacji przyrodniczych i ekologicznych. Zawsze było tak samo.
W rzeczywistości: lasy tropikalne są wycinane na paszę dla zwierząt. Tak więc nasz przemysł hodowlany jest przyczyną wycinania tropikalnych lasów deszczowych. Wielokrotnie wyjaśniałem im, do czego służy soja. Do spożycia przez ludzi jako substytut mięsa oraz do produkcji biopaliwa. Tylko 20% soi można wykorzystać do tego, a reszta soi (mączka sojowa) to odpady. Odpady te są wykorzystywane do produkcji pasz dla zwierząt. Dowód jest na Strona Nevedica.
Kilka przykładów: rozmawiałem z posłem z Partii Zwierząt. Kiedy mu to wyjaśniłem, otrzymałem odpowiedź: „nie możemy się zgodzić, wychodzę”. Odwraca się i znika. Inny odpowiedział: „Nie wierzę”. Greenpeace obiecał odpowiedzieć w ciągu 5 dni roboczych. Po kilku e-mailach tej odpowiedzi nadal nie było i przestałem zadawać pytania. Odpowiedź nie nadchodzi.
Hobbyhorse lewicowa polityka
Kolejny pasjonat lewicowej polityki i mediów to: emisje azotu pochodzą z rolnictwa. Azot z rolnictwa (amoniak, NH3) i azot uwalniany podczas spalania paliw kopalnych (tlenek azotu, NOx) są zbijane razem. W gazetach często podaje się, że NH3 z rolnictwa powoduje poważne szkody w rezerwatach przyrody.
Udowodniono, że NH3 z rolnictwa wytrąca się w odległości 400 metrów od obory. Ku mojemu zdziwieniu emisje z rolnictwa (który jest naturalnym NH3 i należy do krótkiego cyklu) emitowane w Brabancji liczą się również na przykład w Overijssel. Emisje NOx z drogi liczą się do maksymalnie 5 kilometrów.
Z NOx pochodzących z ruchu lotniczego liczą się tylko starty i lądowania. Ponadto samolot znajduje się w powietrzu i nie jest wliczany do emisji. Jeśli emitujesz NOx przez wysoki komin, to już się nie liczy. Dziwne obliczenia i to chociaż emisje NOx nie należą do krótkiego cyklu.
Obszary Natura2000 podwojone
Badania przeprowadzone przez STAF pokazują również, że władze ds. przyrody po prostu wyznaczyły prawie 90.000 2000 hektarów ziemi jako rezerwaty przyrody ubogie w azot. Na przykład obszary Natura XNUMX prawie się podwoiły. Bez żadnych konsultacji, po prostu napisane na karcie w Aerius. Gospodarstwa, które nie znajdują się w rezerwacie przyrody, nagle znalazły się w rezerwacie przyrody, a ziemia rolnika nagle stała się naturą ubogą w azot, podczas gdy są to tylko użytki zielone.
Wtedy to nie jest omawiane, ale rolnik musi się spierdalać. Może nawet zostać wywłaszczony i nie wolno mu ponownie inwestować swoich pieniędzy w inną farmę. Dochód ze swojego gospodarstwa musi rozliczyć z fiskusem, więc musi spłacić i zostaje z dużym zadłużeniem w banku. I to, podczas gdy UE wciąż musi importować 20% naszej żywności i 10% naszego mięsa z innych części świata, ponieważ w Europie produkujemy za mało.
Jeśli rolnictwo zniknie z Europy, my, ludzie, nadal będziemy musieli jeść. Każdy hektar ziemi rolnej usunięty z Holandii wycina 10 hektarów lasów tropikalnych w tropikach. Czym zatem jest zysk środowiskowy, zamierzony przez partie lewicowe? Świat jest większy niż Holandia, prawda? Ta oszczercza kampania lewicowej polityki, mediów oraz organizacji przyrodniczych i ekologicznych przeciwko rolnictwu jest niezrozumiała.
Wymarzone obrazy sprawiają, że rolnik znika
Coraz częściej mam wrażenie, że nie chodzi już o fakty, ale o marzenie, nie zdając sobie sprawy, że jedzenie nie jest luksusem, a koniecznością. Kto może mi powiedzieć, jak należy podejść do tej grupy ludzi, aby przekonać ich do faktów. Wydaje się, że w Holandii nie ma dziennikarza, polityka, organizacji przyrodniczej i ekologicznej, która mogłaby rozpocząć dyskusję, usłyszeć naszą historię. A nasza historia jest pełna faktów i prawd.
Ich wymarzone obrazy sprawiają, że rolnicy znikają, całkowicie zamykają domy i budowę dróg. Podobnie przemysł nie może się już rozwijać. W końcu należy pamiętać, że zgodnie z prawem ponowna ekspansja jest dozwolona tylko wtedy, gdy emisje azotu w rezerwatach przyrody są poniżej krytycznych wartości depozycji (KDW). Holandia będzie zatem zamknięta na stałe do czasu osiągnięcia KDW. Nieodpowiedzialny! Wiedząc, że na 25% obszarów KDW i tak jest niewykonalne, według Holenderskiej Agencji Oceny Środowiska. Nawet jeśli w Holandii nie ma już rolników.
Jaap Major
Niskie Zuthem
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.
To jest odpowiedź na Boerenbusiness artykuł:
[url=https://www.boerenbusiness.nl/column/10890165/nederland-com Compleet-op-slot-wie-legt-mij-uit-Dlaczego] Holandia jest całkowicie zablokowana. Kto mi wyjaśnia dlaczego?[/url]
Łatwo zapomnieć, że nadmiar azotu i niski poziom wód gruntowych przyczyniają się do wyginięcia wielu gatunków roślin i zwierząt, a cała ta orka pod kukurydzę i obniżanie poziomu wód gruntowych w mieście sprzyja emisji gazów cieplarnianych. Jeśli wszyscy hodowcy bydła mlecznego przestaliby orać użytki zielone pod kukurydzę lub kwiaty, firma może zostać zamknięta. Wtedy hodowcy trzody chlewnej i drobiu nie będą mogli już tak łatwo pozbyć się obornika (chyba że ponownie wprowadzą alternatywną rachunkowość), a ludzie wokół mogą ponownie uzyskać czyste płuca. Mniej bydła, podobnie jak mniej much, jest naprawdę nieuniknione w naszym przeludnionym kraju.
Łatwo zapomnieć, że nadmiar azotu i niski poziom wód gruntowych przyczyniają się do wyginięcia wielu gatunków roślin i zwierząt, a cała ta orka pod kukurydzę i obniżanie poziomu wód gruntowych w mieście sprzyja emisji gazów cieplarnianych. Jeśli wszyscy hodowcy bydła mlecznego przestaliby orać użytki zielone pod kukurydzę lub kwiaty, firma może zostać zamknięta. Wtedy hodowcy trzody chlewnej i drobiu nie będą mogli już tak łatwo pozbyć się obornika (chyba że ponownie wprowadzą alternatywną rachunkowość), a ludzie wokół mogą ponownie uzyskać czyste płuca. Mniej bydła, podobnie jak mniej much, jest naprawdę nieuniknione w naszym przeludnionym kraju.