Fundacja Agrifacts Foundation (STAF) otrzymała delikatne dochodzenie w sprawie produkcji azotu przez samo zarządzanie przyrodą. Wszystkie zagrożenia związane z azotem i energią rodzą pytanie: czy rząd ma wizję?
Publikacja STAF nie nastąpiła automatycznie, ale musiała przejść przez procedurę WOB zainicjowaną przez Farmers Defence Force (FDF). Badanie w rezerwatach przyrody prowincji Drenthe przeprowadzone przez Uniwersytet w Antwerpii na zlecenie prowincji Drenthe. Na podstawie 286 punktów pomiarowych ustalono, że 22,5 kg azotu pochodziło z powietrza z zewnątrz. Jednak wszelkiego rodzaju czynniki, takie jak wylesianie, wysychanie i naruszanie naturalnej gleby, uwolniły od 30 do nawet 250 kilogramów azotu z samych rezerwatów przyrody.
Naturalny NH3 należy do natury
Nie dziwi mnie to. W końcu jednym z największych źródeł azotu na ziemi są bagna, z których pochodzi Nil. Cały azot NH3. Ten sam naturalny azot, co NH3 naszego inwentarza. Dziwi mnie jednak to, że organizacje przyrodnicze i rząd wielokrotnie obwiniają rolników za nadmiar azotu w rezerwatach, ale nie zdają sobie sprawy, że same rezerwaty wytwarzają mnóstwo azotu. Dlatego ich zapotrzebowanie na rzadkie rezerwaty przyrody nigdy się nie powiedzie, nawet jeśli wypędzili wszystkich rolników. Naturalny NH3 należy do natury i pozwala roślinom rosnąć na ziemi.
Jak możecie, jako rząd, stawiać w niekorzystnej sytuacji naszych rolników, grupę ludzi, którzy są ważni dla naszego społeczeństwa, i obarczać ich wysokimi kosztami? Podczas gdy główna przyczyna, sama natura, pozostaje nienaruszona. To zaczyna wyglądać jak nowa afera z zasiłkami.
Paliwa kopalne. zamienić
To, co nie jest naturalne, to azot NOx, który jest uwalniany podczas spalania wszelkiego rodzaju paliw. Ten NOx nie należy do natury i mija bardzo dużo czasu, zanim zniknie z natury. Możemy to osiągnąć jedynie poprzez zastąpienie naszych paliw kopalnych paliwami niekopalnymi. Wszystkie media i politycy w Hadze są nim przepełnieni: samowystarczalni energetycznie przed 2050 r., więc koniec z paliwami kopalnymi, a co za tym idzie, koniec z emisją NOx.
Cóż za piękny senny obraz. Partie polityczne krzyczą, ale nikt nie ma planu, jak to osiągnąć. Zanim powiesz takie rzeczy, powinieneś przynajmniej mieć plan i opublikować, jak zamierzasz to zrobić. Wszystkie paliwa kopalne należy następnie zastąpić energią elektryczną. Oznacza to 10-krotny wzrost naszego zapotrzebowania na energię elektryczną. Trzeba to zrobić za pomocą turbin wiatrowych i paneli słonecznych. Wydawane są na to ogromne dotacje. Duża część dotacji trafia za granicę za pośrednictwem inwestorów zagranicznych. Marnowanie naszych pieniędzy z podatków, ale jakie konsekwencje mają te cele rządowe?
Politycy po prostu krzyczą
Jeśli chcemy to zrealizować, musimy nie tylko wypełnić wiatrakami nasze Morze Północne i Morze Wattowe, ale także wyposażyć cały kontynent w wiatraki i panele słoneczne. Wielu rolników musi odejść, nie ma już miejsca na budowę domów, nasze parki przyrody też muszą to zaakceptować. Każdy ptak, który odlatuje, zostaje zabity przez wszystkie żagle młynów.
A propos, czy na świecie wystarczy miedzi na wszystkie kable elektryczne? Krótko mówiąc, nasi politycy coś krzyczą – jak to często bywa – ale nie wiedzą, co krzyczą. Czy nie byłoby lepiej najpierw o tym pomyśleć? Widzę tylko kilka rozwiązań. Przede wszystkim są to elektrownie jądrowe. Ale potem elektrownie jądrowe, które nie wytwarzają odpadów i nie są niebezpieczne. Te elektrownie jądrowe to na przykład tak zwane elektrownie Thorium. Rozwój tych elektrowni jest w powijakach i politycy faktycznie muszą zainwestować pieniądze, aby to uruchomić.
Panele słoneczne na pustyni
Po drugie: umieszczenie paneli słonecznych na pustyni, aby tam wytworzyć wodór. Wodór jest łatwy w transporcie i można go transportować za pośrednictwem naszej istniejącej sieci gazowej z drobnymi korektami. Zaopatrujemy mieszkańców w żywność w zamian za wodór. Nie głodują, a my mamy energię. Sytuacja korzystna dla obu stron. Jeszcze lepiej: zamiana ciepła na energię w ciepłych krajach za pomocą luster. Wtedy też nie tworzymy przyszłej góry odpadów z paneli słonecznych, które są bardzo trudne do recyklingu.
Już miały miejsce pierwsze przypadki pożarów z panelami słonecznymi na dachu. Rezultat: duży obszar wokół tego budynku jest mocno zanieczyszczony bardzo drobnymi pozostałościami paneli słonecznych. Czy nie stwarzamy nowego problemu środowiskowego, jeszcze gorszego niż nasz problem z azbestem?
Nasza ziemia jest zbyt skąpa, aby poświęcić się na parki słoneczne. Teraz budujemy nowe osiedla nawet bez sieci gazowej. Niezrozumiałe, zastanówmy się dobrze nad naszą przyszłością, zanim po prostu zrobimy coś przypadkowo.
Jaap Major
Niskie Zuthem
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.
To jest odpowiedź na Boerenbusiness artykuł:
[url=https://www.boerenbusiness.nl/column/10892866/stikstofpolitics-lijkt-op-nieuwe-chargeaffaire]Stikstofpolitics przypomina nowe benefityaffaire[/url]
Szybkie powąchanie pokazuje, że Ruud Hendriks uczy rolników o obiegu zamkniętym w dronten. Ta praca będzie również częściowo opłacana przez rząd lub kluby ekologiczne. Dlatego obwinia nas o wszystko, bo od tego zależy jego dochód.