Holandia jest o 3% poniżej przydzielonego standardu pułapu azotu. Niemniej jednak rolnicy w Holandii są identyfikowani jako przyczyna problemu z azotem.
Raporty, które nie zostały upublicznione, ale teraz wyszły na pierwszy plan, pokazują, że głównymi przyczynami emisji azotu są zarządcy odległych rezerwatów przyrody. Są przetrzymywani nad ich głowami i nie są pociągani do odpowiedzialności.
Jak możesz jako rządowy środek z tak różnymi środkami? Z pewnością wierzę, że główną przyczyną są sami menedżerowie przyrody. We wcześniejszym raporcie, którego rząd i organizacje przyrodnicze również nie omawiają, ustalono już na podstawie pomiarów, że azot ze stajni wytrącał się bezpośrednio w pobliżu i nie można go już zmierzyć dalej. Jak inaczej można winić rolnictwo za ogromną utratę bioróżnorodności w ostatnich latach? W ostatnich latach powierzchnia gruntów rolnych gwałtownie się zmniejszyła, liczba rezerwatów przyrody znacznie się powiększyła, a rolnictwo znacznie ograniczyło emisje azotu.
Rolnik zbiera najwięcej wody deszczowej
Za obniżenie poziomu wód gruntowych obwinia się także rolników. Wychwytują największą ilość wody deszczowej swoją glebą. Tylko my pompujemy coraz więcej wody pitnej i brukujemy coraz większą powierzchnię, aby woda deszczowa nie była zbierana przez glebę. Zielone lobby i firmy wodociągowe powiedziały w zeszłym tygodniu w programie One Today, że rolnictwo polegające na wierceniu studni, a następnie pompowaniu wody zagraża ciągłości dostaw wody pitnej. Kto jest teraz winny?
Raport za raportem wydaje się, że winę za to ponosi rolnictwo. Tylko nikt nie ma twardych danych, że to prawda. Biuro Planu dla Środowiska Życia (PBL) jest teraz jasne: rolnictwo musi iść w kilku prowincjach. W każdej formie. Efekt: znacznie większa nadwyżka azotu z powodu budowy rezerwatów przyrody, duży deficyt w bilansie handlowym, gwałtowny wzrost bezrobocia, brak dobrej i rzetelnie produkowanej żywności.
Zależne od obcych krajów
Jesteśmy również całkowicie zależni od obcych krajów, jeśli chodzi o naszą żywność. Silny spadek nietkniętych obszarów przyrodniczych za granicą. Całkowite wycięcie tropikalnych lasów deszczowych w celu zrekompensowania utraconego rolnictwa. Krótko mówiąc, najgłupsza decyzja, jaką kiedykolwiek podjęto w historii Holandii. Już pisałem, że staniemy się nowym krajem rozwijającym się. To się stanie.
Czy nie nadszedł czas, aby przeprowadzić duże niezależne badanie z kilkoma zaangażowanymi rolnikami? Bieżące raporty z badań są teraz wyraźnie napisane przez ekspertów, którzy są opłacani przez władze przyrody i dzięki temu chronią swoich klientów przed niebezpieczeństwem.
Dopóki nie pojawi się niezależny, jasny raport, nie ufam już żadnemu raportowi śledczemu.
Wszystkie składają się z założeń i „znajdujemy”. Lub „co nam odpowiada”?
Kiedy w tym naprawdę niezależnym raporcie jest jasno opisane, co rolnictwo może jeszcze zrobić z punktami do poprawy, a rząd daje pisemną gwarancję na co najmniej 15 lat, to jestem pewien, że rząd odzyska poparcie. Teraz każdy przedsiębiorca stracił zaufanie do rządu.
Firmy są zakazane
Weź również powiadomienia PAS, które rolnicy musieli składać zamiast ubiegać się o pozwolenie środowiskowe. Teraz te firmy są zakazane i nie wiedzą, czy nadal otrzymają zezwolenie. Nawet Rabobank pisze teraz: rolnicy z raportem PAS – a więc bez ważnego zezwolenia z ustawy o uciążliwościach – będą mieli problemy z finansowaniem. Potem znowu tak, a potem znowu nie ubiegać się o pozwolenie. W końcu tak. Co powinieneś teraz zrobić?
Jako firma prowadzisz interesy tylko z firmami, którym możesz w 100% zaufać, ale teraz jesteś zobowiązany do prowadzenia interesów z rządem. Firmie, której w ogóle nie można już ufać ze względu na niejasne i zmieniające się zasady. A także mierzyć w bardzo różnych rozmiarach, dzięki czemu rolnicy zawsze przychodzą w złym świetle
Jaap Major
Niskie Zuthem
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.
To jest odpowiedź na Boerenbusiness artykuł:
[url=https://www.boerenbusiness.nl/column/10893127/mijn-trust-in-politics-is-daald-naar-nul]Moje zaufanie do polityki spadło do zera[/url]
Wkład natury w wypłukiwanie azotu już dawno został skorygowany i zniuansowany. W mediach społecznościowych odbyła się obszerna dyskusja na ten temat. Pan Majoor był tam, więc jest zaskakujące, że nadal nalega, aby raportowanie Agrifacts było jedyną rzeczywistością. Azot jest zatrzymywany w niezakłóconej naturze. Uwalniany jest głównie na terenach wilgotnych (doliny potoków, torfy) poprzez obniżanie poziomu wód gruntowych oraz ponieważ wzmożona depozycja azotu powoduje zmiany w życiu glebowym, co stymuluje przyspieszony rozkład.
Historia staje się wręcz smutna, gdy rolnictwo uważane jest za największego poboru wody. To właśnie dla rolnictwa utworzono cały system odwadniania wód uznanych przez rolnictwo jako nadwyżki oraz obniżono poziom wody we wszystkich naturalnie wilgotnych dolinach potoków i torfowiskach. A teraz odnieś straty azotu, które powodują przyrodę, na rachunek tej przyrody? Skąd pan Major bierze logikę! Z pewnością urbanizacja odgrywa również rolę w gospodarce wodnej jako całości, ale rolnictwo wciąż jest tam bardzo dużym graczem i najbliższym sąsiadem przyrody.
Nie uznaję natury za świętą, wrzos nie jest nawet naturą. Ale nie znoszę krzywego rozumowania.
Przyczyny wylesiania i uzależnienia od żywności? Wszystkie raporty opłacane przez agencje zajmujące się dziką fauną i florą? Czy to może być pomysł, aby przestawić się na fikcję literacką? Wystarczająca inspiracja.
My, obywatele, częściowo jesteśmy problemem, musimy jeść. Z drugiej strony, w dużej mierze zgadzam się z reakcją Ruuda Hendriksa, a rozumowanie Jaapa Majora jest trudne do zrozumienia. Mam co do tego wątpliwości, także dlatego, że w innej publikacji napisał, że NH4 jest przekształcany w CO2, co nie jest możliwe.
Mamy problem, że niektóre tlenki azotu trafiają poza teren gospodarstwa hodowcy zwierząt gospodarskich. Do uszkodzenia roślin niechętnych azotowi. Czy są mniej ważne niż jedzenie (mięso) ludzi lub przemysł? Byli obecni na ziemi przed ludźmi, aby ludzie mogli przyjąć skromniejszą postawę.
Opinie są zwykle oparte na założeniu, które wybieramy, co uważamy za ważne. Możesz wybrać 1. interes ekonomiczny, 2. dla ludzkości, którą trzeba wyżywić, 3. dla roślin i zwierząt, które nie mogą się obronić lub 4. dla nieuszkodzonego przekazania Ziemi następnym pokoleniom. Pan. Major wybiera 1 i/lub 2. Jeśli obywatele, ekolodzy lub politycy w Hadze dają pierwszeństwo 3 lub 4, nie oznacza to, że ich opinia jest błędna lub że nie mają „zdrowego rozsądku”. Po prostu ustawili inny priorytet.
Być może dobrze byłoby, gdyby eksperci z Holandii i krajów sąsiednich skonsultowali się i wspólnie ustalili, jakie opady azotu są jeszcze dozwolone. To staje się wtedy granicą, w której musimy działać. To może być 0,5 lub 6 lub coś pomiędzy. Nie ma pewności, czy norma niemiecka jest lepsza, bo jest szersza. Dotyczy to tylko powyższego priorytetu 1. Norma może wtedy oznaczać mniej żywego inwentarza, mniej samochodów lub jedno i drugie.
To do polityków należy rozwiązanie tego i jak powinna wyglądać odszkodowanie. Życie i praca w przeludnionym kraju są rzeczywiście trudne.