Christianne van der Wal, Minister Przyrody i Azotu, ogłosiła swoje plany. Na różnych obszarach Holandii rolnicy muszą znikać, dobrowolnie lub nie. Dołączyła mapę, która wskazuje przyszłość naszych rolników. W jej liście jako jednoznaczne rozwiązanie wymienia się jedynie rozliczenia rolników. Pozostałe emitery, takie jak na przykład Schiphol, nie są brane pod uwagę.
Nasi rolnicy emitują naturalny azot NH3. Pojedynczy rolnik może zostać, jeśli zacznie uprawiać bardzo intensywnie. Tylko ceny jej produktów staną się dla konsumentów znacznie droższe niż są. To w jaskrawym kontraście do innych wiadomości z Ameryki. Tam firma ma amogi ciągnik rolniczy przerobiony na ogniwo paliwowe. To jest zasilane NH3 (amoniak). Teraz zamierzają przerobić ciężarówkę, aw przyszłości nawet twierdzą, że statki można budować na amoniaku. Chcemy również całkowicie przejść na zrównoważoną energię elektryczną. Ta energia elektryczna musi być magazynowana poprzez przekształcenie jej w zielony wodór. Ten proces powoduje ogromne straty. Jeśli użyjesz moczu zamiast wody, wydajność będzie znacznie większa. Te nowe techniki wymagają zatem większego inwentarza
Następujące fakty nie są również zawarte w dekretach azotowych:
Kiedy zestawiamy te fakty razem, musimy zadać sobie pytanie, w jakim stopniu możemy winić rolnictwo. Czy nie jest znacznie więcej azotu w rezerwacie przyrody dzięki zarządzaniu przez samych zarządców przyrody? Nasz minister van der Wal nadal nalega, aby rolnictwo odeszło. Jej motywacją jest: przemówił sędzia. Chowa się też za Brukselą. Bardzo szczególne, gdy zdajesz sobie sprawę, że Holandia nałożyła na siebie znacznie surowsze przepisy niż UE.
Holandia całkowicie zrujnowana
Przyroda wymaga poprawy, a rząd stara się to osiągnąć poprzez redukcję emisji azotu. Nie pomoże wykupienie rolników i za kilka lat MOB znów stanie w sądzie, a następnie pozwie firmy. Dopóki Holandia nie zostanie całkowicie zniszczona. W końcu są już uczeni, którzy mówią: jeśli wszyscy ludzie i firmy wyjadą z Holandii, emisje azotu nadal będą zbyt duże z powodu tego, co wieje z zagranicy.
Jedynym rozwiązaniem jest rewizja tego, jaki ładunek azotu jest dozwolony na obszarach Natura 2000. Nie możemy chronić tej jednej rośliny, która nie jest w stanie wytrzymać azotu. W końcu Holandia to delta Europy, gdzie żyzne osady z rzek osadzane są przez miliony lat. Tereny te nigdy nie staną się ubogą przyrodą. Rządu, zamierzasz teraz spalić swoje statki, podczas gdy twoje nowe statki nie zostały jeszcze zaprojektowane w biurze kreślarskim.
Jaap Major
Niskie Zuthem
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.
To jest odpowiedź na Boerenbusiness artykuł:
[url=https://www.boerenbusiness.nl/column/10898975/er-is-maar-een-solution-voor-het-stikstofdebacle]Istnieje tylko jedno rozwiązanie problemu z azotem[/url]
#hetkanvriesthooien: rezerwat przyrody pobiera obornik tylko od zwierząt znajdujących się na miejscu. To nigdy nie może wzrosnąć. Krowy jedzą trawę z koncentratami spoza gospodarstwa oraz nawozem. Od 30 do 40% azotu w gospodarstwie mlecznym znajduje się w mleku i mięsie. Pozostałe 60 do 70% to nadwyżka, co jest zupełnie inną sytuacją niż w rezerwacie przyrody, gdzie nie ma dostaw poza osadami.
Jeśli chodzi o dyskusję o azocie, uważam, że jeśli za punkt wyjścia przyjmie się suchą przyrodę, można zamknąć namiot. Zgadzam się, że azot zakłócił również naturalną równowagę. ale nie sam. Uderzało też zakwaszenie w okresie, gdy w oleju napędowym była siarka i nie było oczyszczania spalin. Jeśli chcesz biednej przyrody, to wymaga to częstego zubożenia, tak jak samotne rolnictwo miało miejsce od wieków. Wadą jest to, że usuwany jest nie tylko azot, ale także wszystkie inne minerały, więc może się zdarzyć, że trzeba będzie ponownie dostarczać pierwiastki śladowe i wapń. Holandia to krajobraz kulturowy, samowystarczalny i samowystarczalny charakter w naszym znaczku pocztowym miutopijnym. Produkcja żywności nie powinna przyczyniać się do ciągłego pogarszania się naszego środowiska i klimatu, co moim zdaniem nadal ma miejsce, ale nie powinno też być tak, żebyśmy chcieli uczynić z Holandii rezerwat przyrody, gdzie żywność jest podrzędna. Jeśli nawet gospodarstwa BD są zagrożone, które mogą dostarczać maksymalnie 112 kg N/ha, rolnictwo stanie się bardzo trudne.
Rzeczywiście jestem nauczycielem i przewodnikiem grup rolników. Nie każdy uważa to za sukces. To, że wiele osób z praktyki rolniczej, nawet po latach, uważa to, co wnoszę za wartościowe, nadal postrzegam jako pozytywny wkład.
Jeśli chodzi o rolnictwo, żyję w dwóch lub trzech światach. To liczb i obliczeń. Od dziesięcioleci prowadzę bilanse mineralne z rolnikami, konwencjonalnymi i ekologicznymi. Ten kawałek BD jest obszarem badań, który wybrałem, ponieważ na przykład regularnie spotykałem się z bardzo wysokim wykorzystaniem i bardzo ładną glebą na firmach BD i zaciekawiło mnie, jak sobie z tym poradzili. Postrzegaj to jako rolnika pracującego w mierzalnym i ważonym świecie kilogramów, ale też możesz być przekonany o swojej wierze, na którą nie ma twardych dowodów. W obszarze BD staram się przeprowadzić badania, aby przetestować obrazy i doświadczenia.
Rzeczywiście, problem zakwaszenia został w dużej mierze rozwiązany (odsiarczony olej napędowy, oczyszczanie spalin, płuczki powietrza). Problemy z ozonem również poprzez regulację chemii w przemyśle chłodniczym. Ocieplenie niestety jeszcze nie rozwiązane...
Mój pogląd na rolnictwo o obiegu zamkniętym można usłyszeć i zobaczyć na youtube. Bardziej wizualny 12-minutowy film o rolnictwie cyrkularnym w ponad 5 minut.
https://www.youtube.com/watch?v=Pbx9hd5TP2A&t=3486s
Do tej pory odpowiedź na szereg pytań, jeśli coś przeoczyłam, to na pewno jeszcze raz to usłyszę.
Młodzi ludzie, pomóżcie mi. Z jednej strony od czterdziestu lat słyszę, że przyroda cierpi z powodu rolnictwa. Mój nos mówi mi, że coraz większe firmy, zwłaszcza świnie i kurczaki, okropnie śmierdzą. Czy to nie wszystko prawda? W międzyczasie liczba rolników zmniejszyła się o połowę. Coraz mniej naszych dzieci może zostać rolnikami. Inwestycje są wysokie, zarobki niewielkie. Słyszałem o cyklu świńskim, trzech latach straty, roku zysku. Każdego roku liczymy na dobry sezon grillowy, bo inaczej... To ma związek z ekonomią. Mała firma bez pożyczki. Coraz mniej Holendrów chce pracować w rolnictwie, rzeźniach. Cudzoziemcy i dziwne sytuacje. Wejdź z Amazonii i Ukrainy, jednym tchem z głodem. Pożary stodoły, deszcze lub brak deszczu, czy to normalne, czy nie. W ciągu ostatnich 40 lat łąki torfowe opadły o pół metra. Potem są pestycydy. Tylko chwyt. A to wszystko tylko bzdury? Chciałbym w to uwierzyć, ale proszę o szczerą odpowiedź.
#hetkanvriesthooien: rezerwat przyrody pobiera obornik tylko od zwierząt znajdujących się na miejscu. To nigdy nie może wzrosnąć. Krowy jedzą trawę z koncentratami spoza gospodarstwa oraz nawozem. Od 30 do 40% azotu w gospodarstwie mlecznym znajduje się w mleku i mięsie. Pozostałe 60 do 70% to nadwyżka, co jest zupełnie inną sytuacją niż w rezerwacie przyrody, gdzie nie ma dostaw poza osadami.
Jeśli chodzi o dyskusję o azocie, uważam, że jeśli za punkt wyjścia przyjmie się suchą przyrodę, można zamknąć namiot. Zgadzam się, że azot zakłócił również naturalną równowagę. ale nie sam. Uderzało też zakwaszenie w okresie, gdy w oleju napędowym była siarka i nie było oczyszczania spalin. Jeśli chcesz biednej przyrody, to wymaga to częstego zubożenia, tak jak samotne rolnictwo miało miejsce od wieków. Wadą jest to, że usuwany jest nie tylko azot, ale także wszystkie inne minerały, więc może się zdarzyć, że trzeba będzie ponownie dostarczać pierwiastki śladowe i wapń. Holandia to krajobraz kulturowy, samowystarczalny i samowystarczalny charakter w naszym znaczku pocztowym miutopijnym. Produkcja żywności nie powinna przyczyniać się do ciągłego pogarszania się naszego środowiska i klimatu, co moim zdaniem nadal ma miejsce, ale nie powinno też być tak, żebyśmy chcieli uczynić z Holandii rezerwat przyrody, gdzie żywność jest podrzędna. Jeśli nawet gospodarstwa BD są zagrożone, które mogą dostarczać maksymalnie 112 kg N/ha, rolnictwo stanie się bardzo trudne.
Rzeczywiście jestem nauczycielem i przewodnikiem grup rolników. Nie każdy uważa to za sukces. To, że wiele osób z praktyki rolniczej, nawet po latach, uważa to, co wnoszę za wartościowe, nadal postrzegam jako pozytywny wkład.
Jeśli chodzi o rolnictwo, żyję w dwóch lub trzech światach. To liczb i obliczeń. Od dziesięcioleci prowadzę bilanse mineralne z rolnikami, konwencjonalnymi i ekologicznymi. Ten kawałek BD jest obszarem badań, który wybrałem, ponieważ na przykład regularnie spotykałem się z bardzo wysokim wykorzystaniem i bardzo ładną glebą na firmach BD i zaciekawiło mnie, jak sobie z tym poradzili. Postrzegaj to jako rolnika pracującego w mierzalnym i ważonym świecie kilogramów, ale też możesz być przekonany o swojej wierze, na którą nie ma twardych dowodów. W obszarze BD staram się przeprowadzić badania, aby przetestować obrazy i doświadczenia.
Rzeczywiście, problem zakwaszenia został w dużej mierze rozwiązany (odsiarczony olej napędowy, oczyszczanie spalin, płuczki powietrza). Problemy z ozonem również poprzez regulację chemii w przemyśle chłodniczym. Ocieplenie niestety jeszcze nie rozwiązane...
Mój pogląd na rolnictwo o obiegu zamkniętym można usłyszeć i zobaczyć na youtube. Bardziej wizualny 12-minutowy film o rolnictwie cyrkularnym w ponad 5 minut.
https://www.youtube.com/watch?v=Pbx9hd5TP2A&t=3486s
Do tej pory odpowiedź na szereg pytań, jeśli coś przeoczyłam, to na pewno jeszcze raz to usłyszę.
#hetkanvriesthooien: rezerwat przyrody pobiera obornik tylko od zwierząt znajdujących się na miejscu. To nigdy nie może wzrosnąć. Krowy jedzą trawę z koncentratami spoza gospodarstwa oraz nawozem. Od 30 do 40% azotu w gospodarstwie mlecznym znajduje się w mleku i mięsie. Pozostałe 60 do 70% to nadwyżka, co jest zupełnie inną sytuacją niż w rezerwacie przyrody, gdzie nie ma dostaw poza osadami.
Jeśli chodzi o dyskusję o azocie, uważam, że jeśli za punkt wyjścia przyjmie się suchą przyrodę, można zamknąć namiot. Zgadzam się, że azot zakłócił również naturalną równowagę. ale nie sam. Uderzało też zakwaszenie w okresie, gdy w oleju napędowym była siarka i nie było oczyszczania spalin. Jeśli chcesz biednej przyrody, to wymaga to częstego zubożenia, tak jak samotne rolnictwo miało miejsce od wieków. Wadą jest to, że usuwany jest nie tylko azot, ale także wszystkie inne minerały, więc może się zdarzyć, że trzeba będzie ponownie dostarczać pierwiastki śladowe i wapń. Holandia to krajobraz kulturowy, samowystarczalny i samowystarczalny charakter w naszym znaczku pocztowym miutopijnym. Produkcja żywności nie powinna przyczyniać się do ciągłego pogarszania się naszego środowiska i klimatu, co moim zdaniem nadal ma miejsce, ale nie powinno też być tak, żebyśmy chcieli uczynić z Holandii rezerwat przyrody, gdzie żywność jest podrzędna. Jeśli nawet gospodarstwa BD są zagrożone, które mogą dostarczać maksymalnie 112 kg N/ha, rolnictwo stanie się bardzo trudne.
Rzeczywiście jestem nauczycielem i przewodnikiem grup rolników. Nie każdy uważa to za sukces. To, że wiele osób z praktyki rolniczej, nawet po latach, uważa to, co wnoszę za wartościowe, nadal postrzegam jako pozytywny wkład.
Jeśli chodzi o rolnictwo, żyję w dwóch lub trzech światach. To liczb i obliczeń. Od dziesięcioleci prowadzę bilanse mineralne z rolnikami, konwencjonalnymi i ekologicznymi. Ten kawałek BD jest obszarem badań, który wybrałem, ponieważ na przykład regularnie spotykałem się z bardzo wysokim wykorzystaniem i bardzo ładną glebą na firmach BD i zaciekawiło mnie, jak sobie z tym poradzili. Postrzegaj to jako rolnika pracującego w mierzalnym i ważonym świecie kilogramów, ale też możesz być przekonany o swojej wierze, na którą nie ma twardych dowodów. W obszarze BD staram się przeprowadzić badania, aby przetestować obrazy i doświadczenia.
Rzeczywiście, problem zakwaszenia został w dużej mierze rozwiązany (odsiarczony olej napędowy, oczyszczanie spalin, płuczki powietrza). Problemy z ozonem również poprzez regulację chemii w przemyśle chłodniczym. Ocieplenie niestety jeszcze nie rozwiązane...
Mój pogląd na rolnictwo o obiegu zamkniętym można usłyszeć i zobaczyć na youtube. Bardziej wizualny 12-minutowy film o rolnictwie cyrkularnym w ponad 5 minut.
https://www.youtube.com/watch?v=Pbx9hd5TP2A&t=3486s
Do tej pory odpowiedź na szereg pytań, jeśli coś przeoczyłam, to na pewno jeszcze raz to usłyszę.
Szanowny Panie Hendricks.
Przeczytałem Twoje oświadczenie i mimo to chciałbym na nie odpowiedzieć.
Fakt 1 Istnieją różne badania z pomiarami, które pokazują, że po 200 metrach wokół obory trudno już zmierzyć azot. Mówisz odwrotnie. Właśnie dlatego rządowe modele obliczeniowe są tak niewiarygodne. Jak nasi naukowcy mogą mieć tak różne wyniki. Czy chodzi o to, kto im płaci?
Fakt 2 Wielcy pasący się. Nie ma różnicy między dużym pastwiskiem u rolnika a agencją przyrodniczą.
W rzeczywistości kilku rolników pozwala swoim zwierzętom wypasać się w rezerwacie przyrody, ponieważ sam zarządca przyrody ma zbyt mało zwierząt do utrzymania rezerwatu.
To prawda, że rolnik dostarcza nawóz i koncentraty, ale to wina samych ludzi. Rolnikowi bije wskaźnik cyklu. Transportuje swoje produkty do konsumenta (my ludzie). W ten sposób stale traci niezbędne surowce (azot, potas, fosforany). W końcu my, konsumenci, nie zwracamy rolnikowi naszych odchodów. Musi te straty uzupełniać nawozami i koncentratami.
Fakt 3 Zmierzony azot jest i okazuje się azotem, tutaj zwraca się uwagę rolnikom na ich winę, a jednocześnie pochodzi z samego rezerwatu. W rezerwacie przyrody w Drenthe pomiary wykazały, że prawie cały zmierzony azot pochodził z samego rezerwatu, ale winę za to ponosi rolnik. To nie może być prawda.
Fakt 4 nie daje odpowiedzi, że azot wchłonięty przez rośliny nie jest liczony.
fakt 5 Owady kochające azot żyją w naszym żyznym kraju. Ta populacja obecnie spada, mówi jedna grupa naukowców, a druga grupa naukowców twierdzi, że azot jest zbyt wysoki. Komu powinniśmy wierzyć? 100 procent sprzeczności.
Jedno jest pewne, nh3 jest naturalnym azotem, a NOx nie należy do natury.
Istnieją różne sposoby uprawy, konwencjonalne lub ekologiczne. Brzydzisz się nawykiem.
Myślę, że potrzebujemy obu grup rolników. Szanujmy się nawzajem. Nie popełnij błędu, różnica między rolnikami konwencjonalnymi a rolnikami ekologicznymi nie jest już tak duża.
Mówisz też, że nox wieje w większości za granicą. Oznacza to, że trucizna z zagranicy jest przez nas wytrącana. Jak możesz winić samych rolników?
Po raz kolejny rząd potrzebuje kozła ofiarnego i znalazł go, obwiniając rolników.
Szanowny Panie Hendricks.
Przeczytałem Twoje oświadczenie i mimo to chciałbym na nie odpowiedzieć.
Fakt 1 Istnieją różne badania z pomiarami, które pokazują, że po 200 metrach wokół obory trudno już zmierzyć azot. Mówisz odwrotnie. Właśnie dlatego rządowe modele obliczeniowe są tak niewiarygodne. Jak nasi naukowcy mogą mieć tak różne wyniki. Czy chodzi o to, kto im płaci?
Fakt 2 Wielcy pasący się. Nie ma różnicy między dużym pastwiskiem u rolnika a agencją przyrodniczą.
W rzeczywistości kilku rolników pozwala swoim zwierzętom wypasać się w rezerwacie przyrody, ponieważ sam zarządca przyrody ma zbyt mało zwierząt do utrzymania rezerwatu.
To prawda, że rolnik dostarcza nawóz i koncentraty, ale to wina samych ludzi. Rolnikowi bije wskaźnik cyklu. Transportuje swoje produkty do konsumenta (my ludzie). W ten sposób stale traci niezbędne surowce (azot, potas, fosforany). W końcu my, konsumenci, nie zwracamy rolnikowi naszych odchodów. Musi te straty uzupełniać nawozami i koncentratami.
Fakt 3 Zmierzony azot jest i okazuje się azotem, tutaj zwraca się uwagę rolnikom na ich winę, a jednocześnie pochodzi z samego rezerwatu. W rezerwacie przyrody w Drenthe pomiary wykazały, że prawie cały zmierzony azot pochodził z samego rezerwatu, ale winę za to ponosi rolnik. To nie może być prawda.
Fakt 4 nie daje odpowiedzi, że azot wchłonięty przez rośliny nie jest liczony.
fakt 5 Owady kochające azot żyją w naszym żyznym kraju. Ta populacja obecnie spada, mówi jedna grupa naukowców, a druga grupa naukowców twierdzi, że azot jest zbyt wysoki. Komu powinniśmy wierzyć? 100 procent sprzeczności.
Jedno jest pewne, nh3 jest naturalnym azotem, a NOx nie należy do natury.
Istnieją różne sposoby uprawy, konwencjonalne lub ekologiczne. Brzydzisz się nawykiem.
Myślę, że potrzebujemy obu grup rolników. Szanujmy się nawzajem. Nie popełnij błędu, różnica między rolnikami konwencjonalnymi a rolnikami ekologicznymi nie jest już tak duża.
Mówisz też, że nox wieje w większości za granicą. Oznacza to, że trucizna z zagranicy jest przez nas wytrącana. Jak możesz winić samych rolników?
Po raz kolejny rząd potrzebuje kozła ofiarnego i znalazł go, obwiniając rolników.
#Peter, kompensowanie drenażu jest logiczne. Jeśli tego nie zrobisz, to się skończy, to takie proste. Dopóki to, co ludzie jedzą, trafia do kanalizacji, powiedzmy około 45% azotu, rolnictwo będzie musiało korzystać ze źródeł zewnętrznych oprócz roślin strączkowych, aby to zrekompensować. Stąd moja apel, aby nie traktować osadu ściekowego/obornika jako odpadu, pomimo wszystkich ograniczeń, które on również ma. Obecne rolnictwo również ma wiele strat, ponieważ azot jest mniej więcej taki, jak jest usuwany. Straty nigdy nie wyniosą 0, ale można je zmniejszyć. N wykorzystanie upraw 55%, bydła mlecznego od 30 do 40% (23% z uwzględnieniem strat z uprawy koncentratów). To nie jest zrównoważone. Rolnictwo na dobrej glebie może zaspokoić zapotrzebowanie na azot z 20% do 25% roślin strączkowych. W niektórych gospodarstwach wykorzystanie N zbliża się już do 80%. Bydło mleczne może również dostarczać własny azot w trawie/koniczynie.
W rzeczywistości azot może być najmniejszym problemem, możemy go ponownie związać z powietrza. Poniesione straty ostatecznie tam się skończą. Utrata wszystkich innych minerałów jest trudniejsza, trzeba je sprowadzić spoza firmy.
W różnych reakcjach można też zauważyć, że jednym z problemów jest to, że po prostu przebywamy z dużą ilością ludzi i że na bogatym zachodzie też sami siebie konsumujemy senni. W NL używamy 4 razy więcej niż świat jest w stanie udźwignąć (tak, równie dobrze mógłbym wziąć udział…). Co roku w połowie kwietnia zużyliśmy już na ten rok udział energii i surowców. Przez resztę roku jesteśmy z innych krajów i zużywamy nasze dzieci. Rolnictwo to tylko jeden z obszarów przejściowych, jeśli chcemy również dać szansę (wnukom).
Z bardziej holistycznego spojrzenia na grzyby w ziemniaku i cebuli: grzyby są wyraźniejsze w naturze. Gdy pojawiają się w uprawach, które wciąż rosną, jest to sygnał utraty witalności, siły życiowej. Oczyszczanie rozpoczyna się wcześniej niż planowano. Fakt, że w wyniku tego można stracić część plonu lub czasami całą uprawę, jest denerwujący, ale przy wystarczającym rozłożeniu ryzyka może to zostać wchłonięte / raczej nie, ale w uprawie ekologicznej czasami jest to część umowy. Selekcja odmian/hodowla odpornościowa ma zatem ogromne znaczenie dla hodowcy ekologicznego, oprócz strategii uprawy. Dbałość o żywotny i rozległy system korzeniowy oraz dużą aktywność gleby ma kluczowe znaczenie w doborze odmian i gospodarowaniu glebą.
Coraz więcej jest „odmian wytrzymałych”, które mogą dojrzewać również bez użycia środków chemicznych. Crispr cas jako metoda jest przedmiotem dyskusji, elastyczni uważają, że jest to akceptowalna metoda, a precyzyjni nie. W świecie biodynamicznym poszukuje się metod badawczych, które mogą zobrazować witalność i witalność żywności. Wtedy możesz również uzasadnić, jakie są i nie są odpowiedzialne metody. Ale tak, mały sektor, budżet na badania niestety nie przelewa się przez listwy przypodłogowe.
W Oostvaardersplassen jest tak wiele zwierząt, że wody powierzchniowe zawierają tak dużo azotu i fosforanów, że nie można ich wpompować bezpośrednio do IJsselmeer lub Markermeer.
W celu zmniejszenia procentowej zawartości azotu i fosforanów dodawane są wody powierzchniowe z obszarów rolniczych południowego Flevolandu.
redukcja plonów w rolnictwie ekologicznym wynosi co najmniej 25%. Ogromnie spada również bezpieczeństwo zbiorów. podczas gdy obecnie rolnictwo ekologiczne jest ograniczone. Gdyby odsetek rolnictwa ekologicznego wzrósł do 50%, bezpieczeństwo zbiorów zmniejszyłoby się jeszcze bardziej. Wtedy 350 euro/ha strat azotu to nic. A potem inne aspekty środowiskowe: spalanie chwastów, ile to kosztuje gazu, ile chrząszczy i chrząszczy ginie w rezultacie, motyka zabija również wiele owadów. Pracowników migrujących nie wolno przeciągać. Pierwsi biolodzy już wracają do normalności. Stoisko sprzedażowe, detalista nie chce płacić ceny, a konsument ją ignoruje, bo musi też związać koniec z końcem z bieżącymi wzrostami kosztów energii, odsetek i artykułów spożywczych.
dobrobyt i przeludnienie mają swoją cenę,
Drogi Jaapie, chodziło o azot, minerały, a nie o energię. To również jest problem, ale niezależny od powyższej dyskusji.
Znowu traci się 2/3 azotu w hodowli bydła mlecznego. Przetwarzanie trawy i produkcja z niej nawozu i mleka wiąże się z dużymi stratami (nie na wszystko, azot, fosforan nie). Nie inaczej jest, choć z pewnością można to ograniczyć.
Krowa w naturze nie wytwarza żadnych produktów, ale nakład (poza czasem) również wynosi 0. Nie otrzymuje koncentratów, pasza (pastwisko naturalne) nie jest nawożona.
Nakład w rolnictwie to 685 mln kg azotu rocznie, który pochodzi z zagranicy w postaci koncentratów lub nawozów. To daje dużo obornika, znacznie więcej niż byłoby dostępne w Holandii na podstawie zależności od gleby. To, czego nie używamy, jest zatem szkodliwą dla środowiska nadwyżką. Krowa hodowlana to „krowa tranzytowa”. Krowa naturalna to „krowa krążąca”, nigdy nie może dostarczyć więcej azotu niż znajdowała się już w ziemi na miejscu. Ta krowa się nie wzbogaca, krąży lokalnie.
NOx rzeczywiście jest również destrukcyjny, ale działa znacznie wolniej niż NH3. NH3 jest bezpośrednio działającą formą mineralną, NOx jest formą stabilniejszą, która nie ma natychmiastowego działania nawozowego.
Ruud Hendriks napisał:wróćmy do mojego poprzedniego pytania, czy możemy nakarmić cały świat w sposób biologiczno-dynamiczny, panie Hendriks?Drogi Jaapie, chodziło o azot, minerały, a nie o energię. To również jest problem, ale niezależny od powyższej dyskusji.
Znowu traci się 2/3 azotu w hodowli bydła mlecznego. Przetwarzanie trawy i produkcja z niej nawozu i mleka wiąże się z dużymi stratami (nie na wszystko, azot, fosforan nie). Nie inaczej jest, choć z pewnością można to ograniczyć.
Krowa w naturze nie wytwarza żadnych produktów, ale nakład (poza czasem) również wynosi 0. Nie otrzymuje koncentratów, pasza (pastwisko naturalne) nie jest nawożona.
Nakład w rolnictwie to 685 mln kg azotu rocznie, który pochodzi z zagranicy w postaci koncentratów lub nawozów. To daje dużo obornika, znacznie więcej niż byłoby dostępne w Holandii na podstawie zależności od gleby. To, czego nie używamy, jest zatem szkodliwą dla środowiska nadwyżką. Krowa hodowlana to „krowa tranzytowa”. Krowa naturalna to „krowa krążąca”, nigdy nie może dostarczyć więcej azotu niż znajdowała się już w ziemi na miejscu. Ta krowa się nie wzbogaca, krąży lokalnie.
NOx rzeczywiście jest również destrukcyjny, ale działa znacznie wolniej niż NH3. NH3 jest bezpośrednio działającą formą mineralną, NOx jest formą stabilniejszą, która nie ma natychmiastowego działania nawozowego.
Drogi Jaapie, chodziło o azot, minerały, a nie o energię. To również jest problem, ale niezależny od powyższej dyskusji.
Znowu traci się 2/3 azotu w hodowli bydła mlecznego. Przetwarzanie trawy i produkcja z niej nawozu i mleka wiąże się z dużymi stratami (nie na wszystko, azot, fosforan nie). Nie inaczej jest, choć z pewnością można to ograniczyć.
Krowa w naturze nie wytwarza żadnych produktów, ale nakład (poza czasem) również wynosi 0. Nie otrzymuje koncentratów, pasza (pastwisko naturalne) nie jest nawożona.
Nakład w rolnictwie to 685 mln kg azotu rocznie, który pochodzi z zagranicy w postaci koncentratów lub nawozów. To daje dużo obornika, znacznie więcej niż byłoby dostępne w Holandii na podstawie zależności od gleby. To, czego nie używamy, jest zatem szkodliwą dla środowiska nadwyżką. Krowa hodowlana to „krowa tranzytowa”. Krowa naturalna to „krowa krążąca”, nigdy nie może dostarczyć więcej azotu niż znajdowała się już w ziemi na miejscu. Ta krowa się nie wzbogaca, krąży lokalnie.
NOx rzeczywiście jest również destrukcyjny, ale działa znacznie wolniej niż NH3. NH3 jest bezpośrednio działającą formą mineralną, NOx jest formą stabilniejszą, która nie ma natychmiastowego działania nawozowego.
żaba napisała:Dobry komentarz. Nie na dłuższą metę.Ruud Hendriks napisał:wróćmy do mojego poprzedniego pytania, czy możemy nakarmić cały świat w sposób biologiczno-dynamiczny, panie Hendriks?Drogi Jaapie, chodziło o azot, minerały, a nie o energię. To również jest problem, ale niezależny od powyższej dyskusji.
Znowu traci się 2/3 azotu w hodowli bydła mlecznego. Przetwarzanie trawy i produkcja z niej nawozu i mleka wiąże się z dużymi stratami (nie na wszystko, azot, fosforan nie). Nie inaczej jest, choć z pewnością można to ograniczyć.
Krowa w naturze nie wytwarza żadnych produktów, ale nakład (poza czasem) również wynosi 0. Nie otrzymuje koncentratów, pasza (pastwisko naturalne) nie jest nawożona.
Nakład w rolnictwie to 685 mln kg azotu rocznie, który pochodzi z zagranicy w postaci koncentratów lub nawozów. To daje dużo obornika, znacznie więcej niż byłoby dostępne w Holandii na podstawie zależności od gleby. To, czego nie używamy, jest zatem szkodliwą dla środowiska nadwyżką. Krowa hodowlana to „krowa tranzytowa”. Krowa naturalna to „krowa krążąca”, nigdy nie może dostarczyć więcej azotu niż znajdowała się już w ziemi na miejscu. Ta krowa się nie wzbogaca, krąży lokalnie.
NOx rzeczywiście jest również destrukcyjny, ale działa znacznie wolniej niż NH3. NH3 jest bezpośrednio działającą formą mineralną, NOx jest formą stabilniejszą, która nie ma natychmiastowego działania nawozowego.
bomba zegarowa napisała:możliwe. dopiero wtedy musimy zaorać wszystkie 2000 obszarów i osuszyć morze, aby uzyskać większą powierzchnię. musimy również stosować GMO w UE, aby rośliny były bardziej odporne na wszystko. i nie jedz już produktów zwierzęcych. dzięki czemu mamy większą powierzchnię na paszę dla świń, którą musimy następnie zjeść.żaba napisała:Dobry komentarz. Nie na dłuższą metę.Ruud Hendriks napisał:wróćmy do mojego poprzedniego pytania, czy możemy nakarmić cały świat w sposób biologiczno-dynamiczny, panie Hendriks?Drogi Jaapie, chodziło o azot, minerały, a nie o energię. To również jest problem, ale niezależny od powyższej dyskusji.
Znowu traci się 2/3 azotu w hodowli bydła mlecznego. Przetwarzanie trawy i produkcja z niej nawozu i mleka wiąże się z dużymi stratami (nie na wszystko, azot, fosforan nie). Nie inaczej jest, choć z pewnością można to ograniczyć.
Krowa w naturze nie wytwarza żadnych produktów, ale nakład (poza czasem) również wynosi 0. Nie otrzymuje koncentratów, pasza (pastwisko naturalne) nie jest nawożona.
Nakład w rolnictwie to 685 mln kg azotu rocznie, który pochodzi z zagranicy w postaci koncentratów lub nawozów. To daje dużo obornika, znacznie więcej niż byłoby dostępne w Holandii na podstawie zależności od gleby. To, czego nie używamy, jest zatem szkodliwą dla środowiska nadwyżką. Krowa hodowlana to „krowa tranzytowa”. Krowa naturalna to „krowa krążąca”, nigdy nie może dostarczyć więcej azotu niż znajdowała się już w ziemi na miejscu. Ta krowa się nie wzbogaca, krąży lokalnie.
NOx rzeczywiście jest również destrukcyjny, ale działa znacznie wolniej niż NH3. NH3 jest bezpośrednio działającą formą mineralną, NOx jest formą stabilniejszą, która nie ma natychmiastowego działania nawozowego.
Wniosek Jest nas zbyt wielu ludzi na tej planecie i to jest podstawą problemu, my, rolnicy, jesteśmy zajęci obsługą tych wszystkich ust, które trzeba nakarmić!
żaba napisała:Problem przychodzi z jednym rozwiązaniem.Wniosek Jest nas zbyt wielu ludzi na tej planecie i to jest podstawą problemu, my, rolnicy, jesteśmy zajęci obsługą tych wszystkich ust, które trzeba nakarmić!
więc chciałbym wiedzieć.
Inaczej obnażył się kryzys azotowy i nie jestem Wappie tylko rolnikiem ze zdrowym rozsądkiem i szacunkiem do natury.
Szczególnie chcę odpowiedzieć w tej opinii o tym, jak ważna jest praca w rezerwatach przyrody z analizami gleby, takimi jak Caroline i JA21 również orędują. Dopiero wtedy zrozumiemy, w jakim stopniu azot odgrywa rolę w bioróżnorodności.
Właśnie przeczytałem blog Arjana Reijnevelda. Jest światowym ekspertem w dziedzinie analizy gleby. Blog, w którym pisał, wysłałem za pomocą linku. Ale wiem, że ma wiele ważniejszych argumentów, które może uzasadnić, aby wydobyć obecny impas azotowy z zastoju, a zaczyna się to od analiz gleby w rezerwatach przyrody. Tam nigdy lub bardzo rzadko się to odbywa. W związku z tym jestem bardzo zaniepokojony obecną metodą pomiaru.
Pomiar osadzania się azotu jest promowany przez RIVM i używany jako Święty Graal. Moim zdaniem zupełnie mija się z celem. W rolnictwie wiemy lepiej niż ktokolwiek, że ciągłe analizy gleby dostarczają wglądu w potrzebę zdrowego siedliska. Tylko osadzanie się azotu mierzone przez RIVM nie mówi absolutnie nic o jakości przyrody i rozwoju roślin.
Zaczyna się od analizy gleby. Z jaką glebą mamy do czynienia, jaka iw jakiej równowadze są dostępne składniki odżywcze. Susza spowodowana zmianami klimatycznymi w ostatnich latach miała również duży wpływ na te biedne, ubogie, kwaśne gleby piaszczyste. Chciałbym jeszcze raz podkreślić, że samo odkładanie się azotu nie znaczy absolutnie nic. I to nawet nie mówi o tym, gdzie dokładnie ląduje. Naukowcy czasami mówią o 5km, innym razem jest to ustawione na 25 lub 50km. Ludzie chętnie liczą na modele obliczeniowe, które nie mają solidnych podstaw. To, co mierzy się w powietrzu, nie mówi nic o tym, co dzieje się na ziemi. W rezerwatach przyrody analizy gleb są bardzo rzadko wykonywane. Nie ma więc prawie żadnych odniesień z przeszłości do sprawdzenia, podczas gdy rolnicy robią to od ponad wieku i właśnie dzięki tym analizom byli niezwykle świadomi gleby przez ostatnie 20 lat, ponieważ również myślą pokolenia do przodu. Oni również nauczyli się na błędach z przeszłości.
W 2019 roku mogłem zobaczyć szereg analiz gleby, które pokazują, że azot nie odgrywa żadnej roli w rezerwatach przyrody Veluwe. Chociaż gleba jest kwaśna, w żaden sposób nie można jej przypisać azotowi. Te ostatnie analizy gleby pokazują, że siarka przyczyniała się w przeszłości do zakwaszenia. Jest zatem iluzją sądzić, że tradycyjnie słabo zakwaszone gleby, których głównym powodem nie jest azot (co wynika również z analizy gleby), że gleby te automatycznie powrócą do dobrego stanu, wydając 25 miliardów euro na wykupić farmy. To zmarnowane pieniądze. Nawet wtedy, gdy tlenki azotu (paliwa kopalne) i metan są całkowicie zakazane w Holandii, ponieważ wcale nie jest to przyczyną.
W ostatnich latach organizacje przyrodnicze zidentyfikowały bardzo podstępne rośliny niechętne azotowi w wielu rezerwatach przyrody (takich jak na przykład H6510 Nisko położone skąpe łąki kośne Alopecurus pratensis, Sanguisorba officinalis i H6120 *Użytki zielone lubiące wapno na suchej, piaszczystej glebie). Na niektórych obszarach zidentyfikowano rośliny tam, gdzie nie mogą nawet rosnąć. Rośliny te trafiły do Europy za zgodą rządu holenderskiego (świadomie lub przez ignorancję) i są teraz tak samo chronione jak wilk, więc sąd może jedynie zdecydować, że te rośliny muszą być chronione. Stworzono kij, aby legalnie zaanektować gospodarstwa. Tylko w czasie, gdy rośliny były uwzględniane w decyzjach o wyznaczeniu, ludzie nie myśleli wystarczająco długo, że No(x) jest znacznie większym problemem. W rezultacie Holandia znalazła się w ogromnym impasie i teraz próbują połowicznie i metodą Świętego Graala wskazać rolnika jako winnego i wypędzić go z jego ziemi. (Prawdopodobnie był to również ostateczny cel, jaki miała na myśli pewna organizacja)
Niezrozumiałe jest, że na zabijanie w ten sposób gospodarstw rolnych wydaje się 25 miliardów. Hipokryzja, gdy wiemy, że za kilka miesięcy miliard ludzi nie będzie miał dość jedzenia z powodu wojny na Ukrainie. Rząd w Holandii jest całkowicie poza torem. Mieszkamy naprzeciw niemieckiego obszaru Natura 2000. Jeśli chodzi o azot, na mapie jest ciemnozielony, ponieważ nie wyznaczono jeszcze do tego roślin unikających azotu w europejskiej decyzji o wyznaczeniu. W Holandii wartość graniczna dla depozytów wynosi 0,05 Mol, w Niemczech jest to obecnie 7 Mol. (różnica współczynnika 140) Jest to również powód, dla którego Holandia (Belgia) jako jedyne ma problem z azotem. Ale ile czasu minie, zanim takie organizacje w Niemczech lub innych krajach Europy zaczną działać w ten sam sposób lub już to robią. To czysta duma to, co robią. A duma zawsze poprzedza upadek. (Zawsze muszę się zastanawiać, jak w historii pani ze Stavoren cenne ziarno zostało wrzucone do morza i wszyscy wiemy, co się z nią stało. Tak też dzieje się tutaj)
Za 10 lat ten rząd będzie musiał stawić czoła śledztwu parlamentarnemu i wyjaśnić sprawę azotu. Nie możemy już wyżywić światowej populacji, ceny żywności już idą w górę, to przyniesie wiele niepokojów na świecie. I tak, jeśli pojawi się innowacja, aby sztucznie produkować mięso i mleko w bardziej zrównoważony sposób, z pewnością się na to przyjmę, ale nie wylewaj dziecka z kąpielą, zanim te innowacje będą dostępne. Żyjemy w niezwykle bogatej delcie, która naturalnie ma bogatą w składniki odżywcze glebę i która jest niezwykle odpowiednia dla zaopatrzenia w żywność na tej ziemi. Tak, więc Holandia ma również wspólną odpowiedzialność za zagwarantowanie bezpieczeństwa żywnościowego nie tylko dla naszego kraju, ponieważ to również wydaje mi się dość egoistycznym pomysłem. Eksportujemy to, w czym jesteśmy dobrzy i importujemy to, w czym jesteśmy mniej dobrzy, a to wzajemnie się znosi.
Ponadto nie wolno nam zapominać, że nasze zwierzęta zamieniają wszystkie odpady, które produkujemy (współczesny hodowca skórek) na produkt wysokiej jakości (miazga cytrusowa, pulpa piwna, śruta sojowa, odpady z chipsów, to za dużo by wspominać) . Jeśli w przyszłości chcemy przejść na warzywne mleko sojowe, potrzebujemy 10 razy więcej wysokiej jakości soi, aby wyprodukować 1 litr mleka roślinnego. Nasze krowy robią to z odpadami resztkowymi, ale z 1/10 produktu. Wraz z trawą i kukurydzą nasze krowy przetwarzają te surowce, które nie mogą być spożywane przez ludzi, w wysokiej jakości produkty białkowe do spożycia przez ludzi.
Proszę również zwrócić uwagę, w którym Arjan Reijneveld (światowy ekspert w dziedzinie analiz gleb) opisuje jeszcze inny problem: a mianowicie jakie konsekwencje ma ubytek w zakresie sekwestracji CO2. Ten problem jest całkowicie niedoświetlony, ale ma poważne konsekwencje dla naszego klimatu.
zobacz Blog Arjana Reijenvelda
https://www.linkedin.com/posts/eurofins-agro_stikstof-klimaat-natuur-activity-6943173854458466305-aL9U/?utm_source=linkedin_share&utm_medium=member_desktop_web
Mam już jeden tutaj prof dr han Lindeboom ten człowiek pokazuje, że model obliczeniowy RIVM nie jest poprawny
ten człowiek zrobił doktorat na temat azotu