Transakcja przejęcia Bayer-Monsanto jest postrzegana jako poważne zagrożenie. Potwierdziło się to ponownie we wtorek, kiedy Komisja Europejska ogłosiła zamiar przeprowadzenia bardziej szczegółowego dochodzenia. Fuzja ma jednak również pozytywne strony, ale nie słyszałem o nich żadnej wzmianki.
Sprzeciw wobec fuzji wynika głównie z osłabienia konkurencji. Megakorporacja uzyskałaby zbyt dużą dominację rynkową, zwłaszcza na rynkach o ograniczonej ofercie produktowej. Ponadto, połączenie upraw odpornych na niektóre krajowe zasoby jest postrzegane z podejrzliwością. Wreszcie, ceny środków produkcji rolnej i żywności mogą wzrosnąć, a także istnieją obawy o spadek liczby odmian nasion i innowacyjności. To trafne argumenty za ustaleniem faktów, ale czegoś mi brakuje.
Proces zmian
Rolnictwo przechodzi obecnie ogromną transformację: od chemii do biologii. Jednocześnie rozwój technologiczny ukierunkowany na zrównoważone praktyki biznesowe oferuje ogromny potencjał. Pomyślmy o solidnych materiałach wyjściowych, odpornych na wszelkiego rodzaju czynniki zewnętrzne, wczesnym wykrywaniu szkodników i chorób, a w przypadku skażenia upraw, o rozwiązaniu problemu w możliwie najbardziej zrównoważony sposób. Obejmuje to połączenie rozwiązań chemicznych i ekologicznych, a także inteligentne rolnictwo.
Zmień kurs
Są to obszary, w które obie firmy inwestują ogromne środki i wierzą, że wspólnie mogą osiągnąć prawdziwy postęp. Bayer, działający przede wszystkim w sektorze chemicznym, zdaje sobie sprawę, że musi nadążać za aktualnymi trendami, aby utrzymać pozycję lidera. Monsanto, firma silnie działająca w sektorze nasion i będąca ważnym graczem w rozwoju technologicznym, jest w tym zakresie dobrym partnerem, zdaniem Niemców. Lider rynku, Bayer, przesuwa zatem swoją uwagę z chemii na biologię i technologię. Częściowo wycofując się z podstawowej działalności, gigant chemiczny przyznaje, że chemia nie jest przyszłością rolnictwa, ale nie otrzymuje pełnego uznania za ten krok.
Jedzenie Frankensteina
Należy dodać, że kontrowersje wokół upraw GMO, popularnie zwanych „żywnością Frankensteina”, których producentem jest Monsanto, „nie są tu problemem”. Unia Europejska zamknęła swoje podwoje. Chociaż wiele firm żałuje, że mogły one przynieść społeczeństwu tak wiele korzyści, w Europie nie poświęcają już na to energii. Debata ta jest napędzana przede wszystkim emocjami, a proponowana megaumowa jest również kontrowersyjna i pod wpływem emocji.
Świadczą o tym liczne listy z wyrazami zaniepokojenia, które Komisja otrzymała. Miejmy nadzieję, że decyzja KE będzie oparta na faktach i racjonalnych przesłankach. Miejmy nadzieję, że jej dochodzenie skupi się wyłącznie na przepisach dotyczących konkurencji i że będzie prowadzić swoją pracę bezstronnie. Bo w ostatnich latach widzieliśmy w rolnictwie zdecydowanie za dużo emocjonalnej polityki.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.