Potrzeby energetyczne i żywnościowe, prawdziwa broń Putina w tej wojnie, pozostają. Zmiany klimatyczne i związane z nimi kwestie bezpieczeństwa również nadal istnieją i znalazły się wysoko na liście priorytetów polityków. Putin zmusza świat do zajęcia stanowiska i od teraz przygotowania się na wszystkie te wyzwania jednocześnie.
24 lutego Claudia Hulshof przedstawiła związek między ropą, gazem, żywnością i pieniędzmi jako fundament śmiałej wojny Putina z krajami NATO. Teraz stało się jasne, że Putin prawdopodobnie nie jest fajną żabą, ale raczej zaślepionym dyktatorem bez wyrzutów sumienia, który marzy o wielkim imperium narodów słowiańskich pod rosyjskim przywództwem. Wynika to wyraźnie z jego groźby użycia broni nuklearnej teraz, gdy wydaje się, że nie jest w stanie szybko przejąć miast Charków i Kijów w celu obalenia rządu Ukrainy. O tym, czy ma skłonności samobójcze, czy też jest świetnym strategiem, dowiemy się zapewne w najbliższych dniach.
Jest teraz jasne, jak zareagują europejskie państwa NATO. Od tego czasu są bardziej zjednoczeni niż kiedykolwiek Traktat z Maastricht (1992), który uczynił państwa członkowskie UE bardziej zjednoczonymi gospodarczo, ale pod względem administracyjnym pozwolił im na dryfowanie bardziej na zewnątrz niż ku sobie. W niedzielę 27 lutego Niemcy zdecydowały się zainwestować w obronność bezprecedensową kwotę 100 miliardów euro. Kraje UE zaoferowały Ukrainie broń i wsparcie i ponownie zdały sobie sprawę, że pod rządami Putina istnieje twarda i niebezpieczna wschodnia granica Unii. Być może granica bardziej niebezpieczna niż podczas zimnej wojny, kiedy starzy ludzie na Kremlu monitorowali równowagę sił z Zachodem.
Świat za jaja
Jasne jest też, że Putin – pod warunkiem, że potrafi zachować się mądrze taktycznie – trzyma się za jaja nie tylko UE, ale być może całego świata. Każdy, kto próbuje przedstawić obraz swojej twórczości jako racjonalny konstrukt, ulega pokusie, aby postrzegać to jako strategię wręcz genialnie zrealizowaną. Po roku 2014 – aneksji Krymu – Putin zbudował gospodarkę wewnętrzną, dzięki której mógł ponownie pokryć własne wewnętrzne spożycie żywności po upadku starej radzieckiej produkcji pod rządami Borysa Jelcyna. W tym dużym uprawy gotówkowe on jest królem.
Jeśli uda mu się przyciągnąć Ukrainę, będzie producentem 80% światowego rynku oleju słonecznikowego, 25% pszenicy i 20% kukurydzy. Wojna pozbawi Ukrainę udziału w rynku, a Putin zarobi tylko więcej dzięki podwyżkom cen, które nastąpią. W takim scenariuszu świat finansuje groźbę wojny. Nie bez powodu Chiny otworzyły już szeroko drzwi dla rosyjskiego zboża i mniej uwagi poświęcają wysokim wymaganiom fitosanitarnym, jakie stawiają w normalnych okolicznościach.
Świat będzie finansował wojnę Putina
UE wycofuje się z wykorzystania energii kopalnej i jądrowej i nadal nie ma zrównoważonych dostaw energii. Tymczasem Putin uzależnił nas od swojego gazu i ropy. Jego kraj jest głównym eksporterem żywności na świecie i ma życzliwe spojrzenie na swoją strefę wpływów Gleby czarnoziemów, dobrze znana „czarna ziemia”. To ziemia, którą wschodni sąsiad Putina, prezydent Chin Xi Jinping, chciałby wyżywić swój szybko bogacący się lud, gdyż jego kraj jest uzależniony od importu. Xi potrzebuje także rosyjskiego gazu i ropy, aby zapewnić sobie energię w czystszy sposób niż w przypadku obecnych brudnych elektrowni węglowych.
Chiny i UE potrzebują Rosji. Inne obszary na świecie nie są w stanie dostarczyć zanikającej energii, ponieważ – w obliczu perspektywy zrównoważonej energii – zbyt mało zrobiono w zakresie poszukiwania nowych możliwości wydobycia paliw kopalnych. Ceny energii utrzymają się zatem w nadchodzących latach na wysokim poziomie. Chociaż kolejne zachodnie koncerny energetyczne rozstają się obecnie z Rosją, świat nadal potrzebuje energii kopalnej Putina. W dającej się przewidzieć przyszłości symboliczne separacje zostaną w ten czy inny sposób przywrócone.
Wydaje się, że Putin doskonale przygotował swoją wojnę i zawarł sojusz z Chinami, aby rozegrać swoją grę wyjątkowo mocno. Źle jednak ocenił opór Ukraińców. To mogłoby zrujnować jego pozornie mądrą grę. Kraje NATO depczą mu teraz po piętach. Sami Rosjanie mogą wkrótce zwrócić się przeciwko niemu, gdy zobaczą, jak martwi żołnierze wracają do domu w workach. Ponieważ Putin nie widział, że Ukraińcy, a nawet Rosjanie postrzegają go nie jako wyzwoliciela, ale jako okupanta własnego narodu, według niego rozpoczął wojnę. Yuval Harari już stracony. Nawet jeśli za nimi podąża długa partyzantka.
Chleb w Egipcie a kwestia klimatyczna
De NRC sygnalizuje niepokoje w Egipcie, ponieważ chleb może szybko stać się droższy i może doprowadzić do północnoafrykańskiej arabskiej wiosny, koncepcji oznaczającej zamieszki i rewolucję żywnościową. W 2011 roku upadł egipski prezydent. Jakie są teraz konsekwencje „anulowania” Rosji dla największego importera zboża w Afryce, 11 lat później?
Kwestia klimatu pozostaje bez zmian IPCC wyraziło to wczoraj z przekonującą jasnością. Według byłego generała Toma Middendorpa i Czerwonego Krzyża zmiany klimatyczne są de facto kwestią bezpieczeństwa wojskowego. Głęboko Wojnę Putina można prawdopodobnie interpretować jako złośliwą wojnę żywnościową i energetyczną, której podstawą są zmiany klimatyczne w połączeniu z jego głodem władzy. Świat musi przygotować się na zmiany klimatyczne i adaptację, a nie sam morał ale także ze względów geopolitycznych i militarnych. Czysta energia jest i pozostanie – z pewnością na razie – deficytowa.
Musimy żyć inaczej, bardziej oszczędnie i mniej marnować żywność i energię. Odkrywamy, że chcemy być mniej zależni od zagranicznych przywódców w zakresie żywności i energii. Teraz, gdy wszystko jest coraz droższe, jest to łatwiejsze. Wysokie ceny energii i żywności ułatwiają zrównoważony rozwój. Jako światowi przywódcy, którzy chcą zrównoważonego rozwoju, nadszedł ten moment poważnego zagrożenia dla pokoju na świecie. Muszą to zorganizować i chcieć patrzeć poza wojnę. Wojna Putina o Ukrainę może być czynnikiem łączącym świat, aby uniknąć wojen klimatycznych przewidzianych przez Middendorp.
Zielony Ład, Afryka i nowe sojusze
W ramach Zielonego Ładu UE wycofuje produkcję żywności. Oznacza to, że mniej będzie dostępnych na rynku globalnym, gdzie kraje o niskich płacach są ważnymi globalnymi nabywcami. Wysokie ceny energii ograniczają produkcję nawozów, co mogłoby umożliwić znacznej liczbie tych krajów uzyskanie suwerenności żywnościowej. Jest to szczególnie prawdziwe w przypadku wielkiego kontynentu Afryki. Jeśli otrzyma mniej żywności z zewnątrz i nie uruchomi własnej produkcji, rozpoczną się migracje do UE znacznie większej liczby ludzi, niż tego obawiają się już Włochy, Hiszpania i Francja.
Jednak wbrew powszechnej wiedzy Afryka posiada ważny, lecz wciąż niewykorzystany potencjał eksportowy żywności. Afryka może przejąć rolę UE i lepiej sobie służyć, dzięki czemu stara Europa i odmłodzona, zamożna Afryka będą mogły mieć ze sobą lepsze stosunki. Aby to rozpocząć, potrzebna jest pomoc z zewnątrz. UE jest bardzo zainteresowana zapewnieniem tej pomocy. W chwili, gdy naprawdę zaczniemy nad tym pracować, Chiny i Izrael będą naszymi konkurentami, którzy pomogą Afryce stać się eksporterem żywności. Obydwa kraje są aktywne w Afryce i realizują poważne projekty.
Zaopatrzenie w żywność znów jest priorytetem
Co zrobią Chiny, jeśli Rosja wda się w wojnę, która dla Putina zakończy się zupełnie inaczej, niż sobie wyobrażał? Prezydent Xi Jinping nie będzie chciał przegapić żywności i energii z Eurazji. Czy UE będzie współpracować z Chińczykami w wojnie światowej, aby uniknąć światowego koszyka żywnościowego? A co to oznacza dla zainteresowania Chin Afryką i naszych stosunków z tym wielkim kontynentem? Musimy teraz przemyśleć te pytania. Umieścili Putina i klimat na porządku dziennym. Prezydent Ursula von der Leyen ogłosiła wczoraj, że zaopatrzenie w żywność ponownie jest priorytetem dla UE w związku z wojną o Ukrainę.
W najbliższej przyszłości odpowiemy na te pytania we współpracy z dziennikarzem rolniczym Lourensem Genglerem. Robimy to na podstawie analiz produkcji żywności i jej dostępnych wolumenów na świecie. Próbujemy uzyskać wgląd w możliwe światy, które wyłonią się z wojny Putina. Kwestia zrównoważonej energii zostanie również omówiona później.
Dick Veerman jest redaktorem naczelnym Foodlog.nl
Niniejszy artykuł jest częścią współpracy merytorycznej pomiędzy Boerenbusiness en dziennik żywności.