Shutterstock

Opinie Edina Mujagicia

Czy rozpoczęła się dekada Draghedie?

13 stycznia 2020 r - Edin Mujagic - 14 komentarze

Co nowy rok przyniesie gospodarczo? Perspektywy 2020 padały już od jakiegoś czasu. Jednak równie interesujące wydaje mi się spojrzenie w nadchodzące lata. Szczególnie teraz, gdy zaczynamy nie tylko nowy rok, ale i nową dekadę.

Możemy słusznie nazwać dekadę, którą zostawiliśmy za sobą, dekadą wyjątkową. Na przykład dlatego, że amerykańska gospodarka po raz pierwszy od 1850 roku była wolna od recesji. Dodajmy do tego fakty, że: a. inflacja była w tym okresie bardzo niska, ceny akcji biły jeden rekord za drugim, b. stopy procentowe spadły do ​​najniższych poziomów w historii oraz c. wszystkie instrumenty pieniężne, które jeszcze na początku dekady były bardzo niekonwencjonalne, stały się obecnie instrumentami standardowymi. Wyjątkowy to rzeczywiście oczywista charakterystyka.

Brak darmowego obiadu
Obawiam się tylko, że stara ekonomiczna mądrość „nie ma darmowych obiadów” będzie nadal aktualna. I że rachunek za wyjątkową, wolną od recesji dekadę trzeba będzie zapłacić jeszcze w tej dekadzie. Wyjątkowe wyniki w ciągu ostatnich dziesięciu lat były możliwe głównie dzięki bezkompromisowej polityce banków centralnych na całym świecie.

Pod przywództwem Mario Draghiego, byłego prezesa Europejskiego Banku Centralnego (EBC), który na zawsze będzie znany ze swojego oświadczenia „cokolwiek trzeba”, EBC obniżył między innymi stopy procentowe do 0%. A potem zainteresował się nim, obiecując, że utrzyma go w ten sposób przez długi czas. Ta polityka ma nie tylko jasne strony, ale także ciemne strony, które stają się widoczne dopiero z czasem.

Rosną nierówności majątkowe
Sektor finansowy, dość istotny dla wielu osób (ubezpieczenia, emerytury), został przez nią osłabiony. Wiele osób zaczyna oszczędzać więcej, aby zrekompensować stratę wynikającą z oprocentowania oszczędności 0%. Rośnie nierówność majątkowa, co prowadzi do niezadowolenia i podsyca populizm. Krótko mówiąc, klasa średnia słabnie, gospodarka może rosnąć wolniej i przez to jest bardziej podatna na niepowodzenia. Martwi mnie to, ponieważ nie chodzi o to, „czy”, ale „kiedy” gospodarka wejdzie w okres załamania.

Przy niższym wzroście niż wcześniej i zwiększonej niestabilności istnieje duże prawdopodobieństwo, że to spowolnienie gospodarcze doprowadzi do recesji w średnim okresie. Zwłaszcza, że ​​tradycyjne mechanizmy obronne są złamane. Rządy nie mogą zaoferować zbytniej obrony, ponieważ większość deficytów budżetowych jest zawyżona, a banki centralne już dawno straciły impet.

Od bohatera do zera
Bez względu na to, jak określony jest termin średniookresowy, pewne jest, że recesja przypada na obecną dekadę. Wielu, którzy obecnie uważają Draghiego za superbohatera, może równie dobrze widzieć, jak spada z piedestału w tej dekadzie. A więc od bohatera do zera, przypadkowo także do poziomu, do którego Draghi przez długi czas utrzymywał stopy procentowe.

Choć okres spowolnienia gospodarczego czy recesji nie jest niczym nowym pod słońcem, kolejna edycja będzie wyjątkowa. To pierwszy okres spowolnienia gospodarczego lub recesji, w którym nasi decydenci mają naprawdę niewiele do roboty. A to, że nie mamy obrony, to w dużej mierze zasługa Mario Draghiego i jego polityki.

Recesja gołymi rękami
W rezultacie dekada, w którą weszliśmy, może okazać się bardzo ekscytująca. Z jednej strony dlatego, że nie wiemy, co banki centralne wyciągną ze swoich kapeluszy monetarnych (cokolwiek się okaże, będzie to prawie z definicji bardzo niekonwencjonalne), a z drugiej strony dlatego, że nie Nie wiem, jak się sprawy potoczą. Jak wspomniano, po raz pierwszy w historii wejdziemy w recesję z gołymi rękami.

Poważnie spodziewam się, że będzie to dekada, w której ujawnią się szkodliwe długoterminowe konsekwencje polityki EBC. Na swojej ostatniej konferencji prasowej pod koniec października Draghi powiedział, że najważniejsze dla bankiera centralnego jest to, by nie być nudnym. Na początku stycznia 2000 r. przemówienie wygłosił Mervyn King (nie gracz w rzutki, ale ówczesny wiceprezes brytyjskiego banku centralnego). Powiedział w nim, że odnoszący sukcesy bank centralny powinien być nudny, tak jak sędzia, który nie wyróżnia się w grze.

Adrenalina pieniężna ma swoją cenę
Ponieważ Draghi, jak wspomniano, jest od zawsze znany ze swojego stwierdzenia „cokolwiek trzeba”, piosenka zespołu Imagine Dragons o tym samym tytule wydaje się być jego hymnem. „Cokolwiek to zajmie, bo kocham adrenalinę w moich żyłach, robię wszystko, co trzeba, bo kocham to uczucie, kiedy zrywam łańcuchy” – czytamy w części piosenki.

Moim zdaniem lepiej pasuje do Kinga opis dobrego bankiera centralnego. Obawiam się, że zapotrzebowanie Draghiego na finansową adrenalinę i zerwanie kajdan może drogo kosztować społeczeństwo na dłuższą metę. Nie, kiedy wskazuję ulubioną piosenkę Draghiego, myślę bardziej o piosence Tragedy Bee Gees: „Kiedy uczucie znika i nie możesz iść dalej, to tragedia, kiedy tracisz kontrolę i nie masz duszy, to jest tragedia.'

Cesarz bez ubrania
W każdym razie nie zdziwię się, jeśli w tej dekadzie zniknie słodkie uczucie zerowego oprocentowania i luzowania ilościowego, zaświta świadomość, że banki centralne nie mogą bezkarnie kontynuować swojej dotychczasowej polityki, że skuteczność nawet bardziej kontrowersyjnych środków jest bardzo mała ( znany również jako zjawisko cesarza bez ubrania) i ta kontrola zostaje utracona.

Odkryto, że bankierzy centralni sprzedali duszę gospodarki diabłu monetarnemu dla krótkoterminowej przewagi. Z długoterminową ceną tragedii, a raczej Draghedie. Ponieważ ta tragedia jest w dużej mierze spowodowana polityką Mario Draghiego i nie można jej zwalczyć.

Edina Mujagicia

Edin Mujagic jest makroekonomistą i głównym ekonomistą w OHV Asset Management. Koncentruje się na globalnych bankach centralnych, a na swoich blogach pisze głównie o EBC i Fed. Napisał też kilka książek.

Edina Mujagicia

Edin Mujagić jest ekonomistą i menadżerem w Beleggingsfonds Hoofbosch. Koncentruje się na globalnych bankach centralnych, a na swoich blogach pisze głównie o kształtowaniu się stóp procentowych i inflacji. Napisał także kilka książek.
komentarze odwiedzających
14 komentarze
Subskrybent
fortissimo 13 stycznia 2020 r
To jest odpowiedź na Boerenbusiness artykuł:
[url=http://www.boerenbusiness.nl/column/10885270/is-het-draghedie-decennium-begonnen]Czy zaczęła się Dekada Draghedie?[/url]
Edin,

Co to oznacza dla pozycji przedsiębiorców rolnych? Ich możliwe zadłużenie, zmiany na rynku. Czy można podjąć prewencyjne kroki taktyczne, aby jak najlepiej przejść przez ten okres recesji gospodarczej, czego można się spodziewać z rozsądną pewnością?
par 13 stycznia 2020 r
ludzie, którym zostały pieniądze i odkładają je na procent, teraz nic nie dają
co robić
1 osoba kupuje za to domy i wynajmuje je
2 osoby kupują akcje
3 osoby grają w bank i pożyczają pieniądze
4 osoby biorą to za pewnik i nie otrzymują już odsetek
wszystko to powoduje przesunięcie pieniędzy domy drożeją akcje rosną banki mniej pożyczają mogę już mieć 10 osób które pożyczają pieniądze osobom trzecim i dotyczy to kwot za
nowy dom
oprocentowanie oszczędności powinno wynosić inflację plus 1,5% odsetek
Geerta van Asa 13 stycznia 2020 r
Podzielam odczucia Edina. Ale pytanie brzmi: jak teraz. Jeśli jest ogromna inflacja, trzeba się zadłużać, ale gospodarka światowa się załamuje i popyt na mleko i frytki spada, to trzeba siedzieć spokojnie z jak najmniejszym długiem. A co robić jako emerytowany rolnik z garnkiem pieniędzy?
Franka Clarksa 13 stycznia 2020 r
W twoim artykule nie widzę nic na temat tego, jaki to byłby Draghedie. Przewidywanie, że po 10 latach bez recesji nastąpi załamanie w ciągu następnych 10 lat, nie jest takie trudne. Bądź bardziej konkretny, co się stanie? Możesz się mylić przez kilka lat, ale „tragedia” jest raczej mglista, prawda? Następnie przynajmniej wypowiedz się, czy powinniśmy myśleć w kategoriach hiperinflacji, czy też głębokiej depresji (tj. deflacji).
Tona Westgeesta 13 stycznia 2020 r
Myślę, że to może iść tylko w jedną stronę.... Inflacja, super inflacja!!
Wszyscy mówią o drogich domach, drogich akcjach i drogiej ziemi, to wcale nie jest drogie, ponieważ pieniądze są już prawie nic nie warte. I Draghi naprawdę w tym pomógł. Dlatego uważam, że Draghedi to dobre znalezisko. Inflacja była uśpiona przez długi czas.
Wielkie pytanie brzmi, jak długo mogą utrzymywać manipulację w obiegu finansowym, aby zaufanie do pieniędzy pozostało. Banki centralne nie mają już żadnych możliwości manipulacji....
Chodzi o zaufanie, kiedy DM upadł na kilka dni przed wojną, to dlatego, że nagle zaufanie do DM zniknęło.
Nasze dzisiejsze waluty, podobnie jak wiele innych rzeczy, są manipulowane. W rzeczywistości jest to nowe zjawisko, więc nikt nie jest w stanie powiedzieć, kiedy coś pójdzie nie tak i nikt nie jest w stanie przewidzieć, kiedy pewność siebie nagle zniknie.

Sam uważam, że jeśli nagle zniknie, to już nie będzie recesja, ale cały system pieniężny na całym świecie się zawali. System finansowy jest tak powiązany ze wszystkim i wszystkimi walutami na całym świecie, że nie można go ograniczyć do jednego państwa…
Subskrybent
Zalm 13 stycznia 2020 r
Wiesz, co jest teraz takie wyjątkowe?

Jeśli ktoś kupuje dom, może wziąć kredyt hipoteczny i ustalić odsetki na maksymalnie 30 lat.
Jeśli kupisz ziemię, możesz ustalić odsetki od kredytu hipotecznego na maksymalnie 10 lat.
Być może bardzo atrakcyjne byłoby ustalanie stóp procentowych na tak długi okres czasu, a tym samym zarządzanie ryzykiem w tym obszarze.

Nie powinno tak bardzo z powodu Bazylei.
Uważam, że ówczesny kryzys bankowy stawia rolników w niekorzystnej sytuacji.
I że bank nigdy lub prawie nigdy nie traci pieniędzy na kredytach hipotecznych w rolnictwie, a rolnika nie można zwolnić jak pracownika.

ADWOKACJA W PRACY POWIEDZIAŁBYM.

A teraz nie od „tak jest uzgodnione lub ustalone”
złoty chodak 13 stycznia 2020 r
niestety lub na szczęście NIC o złocie lub srebrze nie jest tu wspomniane.
wszyscy śpijcie spokojnie: nasze N ​​euro nie jest warte gwizdka.
każdy choć trochę rozsądny, bystry lub ze zdrowym rozsądkiem dba o to, aby jego aktywa finansowe były za co najmniej 10-20% zamienione na czyste złoto lub srebro.
Jeśli wy, Holendrzy, wiecie cokolwiek o swojej historii, wiedzcie, że zaraz po tulipanowej manii całe gospodarstwa (niech to będzie tylko 4 ha) były sprzedawane za 10 gęsi i 2 złote grosze!
Czy ten czas wróci?
Republika Weimarska, Argentyna, Mozambik, Cypr przypominają nam, że tak po prostu można. Madame Lagarde jest bardzo, powiedzmy, bardzo niebezpieczną kobietą. Wie wszystko o polityce i nic o ekonomii.
Staje się niebezpiecznym smokiem...
Rozwiązałem swój i cała sprawa może eksplodować. jeszcze tam nie jesteśmy, ale przed końcem tej dekady wrócimy do lat trzydziestych.
? 13 stycznia 2020 r
Nie, ten czas nie wróci, ale nasz rząd, jeśli nie będziemy ostrożni, sektor rolnictwa skurczy się tak bardzo, że zobaczą norki, które z łatwością mogą je obalić bez sprzeciwu. To dobrze, że FDF powstał, tylko oni wiedzą, jak pozbawieni skrupułów są jest rząd, razem jesteśmy silni.
kjol 13 stycznia 2020 r
Jasne jak bryła, patrz lata 30.
Wtedy nie wiedzieli jak interweniować, teraz nie mogą. Cały proch zniknął...

Johan 13 stycznia 2020 r
Jako Belg uważam, że Holendrzy nie powinni obawiać się załamania swojej gospodarki. Co najwyżej wycofają się z euro na dłuższą metę, ponieważ nie jest to już trwałe. Z kolei w Belgii sytuacja jest bardzo zła. Belgia należy do słabszych braci Europy, gdzie kultura grabieży triumfuje. Holandia jest jednym z najsilniejszych krajów w Europie i ma bardzo fajne firmy. Jeśli w Belgii nadal istnieją firmy, to zazwyczaj są one w rękach obcokrajowców. Kiedy mówimy o emeryturach w Belgii, czeka nas nieobliczalny dramat. I absolutnie nie wolno nam myśleć o naszej rosnącej górze długów i całkowitej niezdolności naszych kolejnych rządów (zwykle nie mamy nawet rządu, ale mamy pięć samorządów), coś z tym zrobić, także z powodu brak jakiegokolwiek rozeznania ekonomicznego. Holendrzy to mądry i rozsądny naród, który zawsze „sieje do kieszeni”. Absolutnie nie masz się czego obawiać.
szewcy 1 13 stycznia 2020 r
Johan w każdym razie, Holandia miała 2 mocne atuty, rolnictwo i gaz ziemny, ale oba są zabijane, w Holandii pieniądze były z rządem, w Belgii ze zwykłym człowiekiem, jestem pewien, że Holandia zbankrutuje wcześniej niż Belgia Jakim jesteś głupcem, który nie chce widzieć rzeczywistości
Wim 13 stycznia 2020 r
Miejcie trochę szacunku Szewcy!
Nie wiem, czy Johan ma rację. Zaciąganie długów, wytwarzanie i spłacanie długów pozostaje moim zdaniem drogą do przodu. Mądra i ciężka praca nadal procentuje. Tam, gdzie stała Twoja kołyska, zdrowie, wiedza, odrobina szczęścia i dyscyplina mogą zrobić różnicę w moich oczach.
Tylko opinia....
także belgijski 13 stycznia 2020 r
podzielam jego zdanie
fryz północny baduhenna 13 stycznia 2020 r
Gdyby wszystkie nasze długi zostały nadmuchane, wszyscy, czytając wszystkich, zostaliby nagrodzeni jeszcze większymi długami, a rok później znowu byłoby źle. Tak więc eksperyment myślowy pokazuje, że sama wysoka inflacja nie jest oczywista. To, czego wielu nie wie o okresach wysokiej inflacji, to to, że często poprzedza je krótki okres znacznej deflacji. W tym okresie każdy, kto ma nadmierne zadłużenie, jest dziesiątkowany. Ludzie z pieniędzmi są następnie wywłaszczani. Euro będzie istnieć tak długo, jak długo będziesz mieć zobowiązania w tej walucie. Drogie grunty są złe, metale szlachetne lepsze, odkupienie jest najlepsze.
Nie możesz już odpowiedzieć.

Zapisz się do naszego newslettera

Zarejestruj się i codziennie otrzymuj najświeższe informacje na swoją skrzynkę odbiorczą

Aktualności Finansowy

Inflacja w Holandii spada

Telewizja BB Edin Mujagic

„Następna obniżka stóp procentowych zbliża się wielkimi krokami”

Aktualności Finansowy

Inflacja w Holandii pozostaje wyższa niż w strefie euro

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się